Witam Panowie... Sprawa wygląda następująco: Jestem z panną od 3 miesięcy, wszystko nam idzie dobrze, jak to w związku czasem zdarzają się gorsze chwile ale ogólnie jest git, myślę że dużo sie nauczyłem dzięki tej stronie i to ona bardziej stara sie w związku niż ja
. Jednak od jakiegoś czasu pewna kwestia nie daje mi spokoju. Kiedyś, gdy moja dziewczyna mnie jeszcze nie znała "kręciła" z moim kumplem, ale on ją olał. Ostatnio tak zgadałem się z nim (on nie wiedział że jestem z tą dziewczyną) no i zeszliśmy na jej temat, a on zaczął mi opowiadać że ona za nim latała, wyznawała mu miłość itd ale gdy ją odrzucił to jakoś tam utrzymują relacje koleżeńskie do tej pory. Szczerze mówiąc gdy o tym się dowiedziałem to poczułem jakieś takie uczucie zrażenia do swojej lubej, nie potrafię tego określić taka niechęć... Mam świadomość tego, że może to być nienormalne (bo przecież niby wtedy nie znała jeszcze mnie więc miała prawa do uczuć do kogo chce) ale teraz dziwnie mi z tym kiedy przypadkiem spotkamy się w trójkę (ja, ona i ten kumpel) i widzę jak ze sobą rozmawiają, jak na niego patrzy i przychodzą mi do głowy myśli typu "a co, jesli ona nadal coś do niego czuje"... Możecie mnie zjechać za taki pogląd, no ale cóż może to mi otworzy oczy:D odkąd dowiedziałem się że mieli coś więcej ze sobą wspólnego niż tylko koleżeństwo to po prostu cały czas mną miota, nawet przez głupoty typu lajkowanie przez nią jego aktywności na jeba**m FB... Może to obłęd, może jestem zazdrosny ale sam tego nie rozumiem. Oczywiście nic po sobie nie daję poznać i zachowuję się normalnie jak gdyby nigdy nic zarówno wobec niej jak i kumpla. Teraz mam dylemat: czy walnąć jej prosto z mostu o tym że wiem o przeszłych relacjach jej z tym kumplem i żeby mi o tym opowiedziała, czy nadal tłumić to w sobie. Dodam też że mam poczucie swojej wartości i zawsze miałem lepsze powodzenie u kobiet niż ten kumpel (zresztą od kilku dziewczyn słyszałem że jest mało atrakcyjny), więc raczej to nic na tym tle:) poza tym zraża mnie też fakt że moja panna podbijała do niego w czasie gdy on miał już pannę i niby "miała z nią na pieńku" (a to do niej nie pasuje bo wydaje mi się że takich akcji by nie odwalała).. Cała ta sytuacja śmieszy mnie samego, no ale cóż...
Jakieś rady/sugestie? 
po co rozgrzebywać to co było? albo z nią o tym pogadaj jak Ci tak zależy na rozgrzebywaniu przeszłości albo zapomnij i tyle, co ma być to będzie, skąd możesz mieć pewność że ona Ci powie prawda, a może akurat Cie okłamie i wszystko się zacznie sypać potem.. Odpuść lepiej, to bez sensu.
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Ja pierdole sweet 16. Może by zrobić jakiś osobny dział dla ludzi poniżej 20 roku życia co?. Bo ich problemy, ich relacje z dziewczynkami są inne niż osób powyżej 20.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Faktycznie problem dosyć... wydumany
"Nie ma znaczenia co ona myśli" absolutnie żadnego.
Nie myśl jak baba, że ten myśli to, tamta myśli to, a jeszcze inna myśli inaczej. I co oni wszyscy o sobie na wzajem myślą..
Liczą się fakty:
Fakty są takie: posuwasz swoją dziewczynę, która jest twoja, a twój kumpel tego nie robi.
I to jest wszystko co powinno się myśleć w tym temacie
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Wyrzuć to z siebie, tak po prostu skoro tego chcesz. Po co się spinać takimi rzeczami.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
Myśl tak dalej,a nie długo będzie to dziewczyna nie twoja,a twojego kumpla.
Na początku swojej drogi, też miałem dziwne myśli,spotykałem się z Panną którą koleś pukał przez 5-6 lat chyba, i jakoś samo przeszło...
Moja rada; odpuść, czasami nie warto, a jak popadniecie w zagadnienia związane z życiem codziennym, to samo Ci to przejdzie - tak mi się wydaje.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Bullshit.
Weź to olej i rób swoje. Nie myśl o tym, nie poruszaj tego tematu. To tyle z mojej strony.
Be yourself!
BAYT@ Wypraszam sobie mam 16 lat i jakoś nie pytam jak się wysrać. Pisanie mi nie wychodzi jak widać po moich blogach więc tego nie robię. Co do tematu to najprościej tak jak użytkownicy wyżej olać..
"Jedynym sposobem, by uwolnić się od pokusy to jej ulec" Oscar Wilde