Siema wszystkim. Nie pasuje mi jedna rzecz. Jak powinienem to właściwie postrzegać i co z tym dalej robić. :/
Sprawa wygląda w ten sposób. Jestem z panną już 1.5miesiąca. Czasem przyjeżdżają do niej 'koledzy', wśród nich jest jej ex. W sumie na początku mi to nie przeszkadzało, ale Ona jest ze mną a nie z nimi. Żeby się spotykać i sobie gdzieś z nimi pojechać bo oni mają taki kaprys. W momencie, kiedy oni są u mojej panny Ona raz ma czas mi odpisać szanownie na sms a czasem przez 2 godziny brak kontaktu.
Tak, mam do niej zaufanie dlatego nie wku*wiam się na nią. Będę zły przez jakiś czas i mi przejdzie (nie okazuje jej, że jestem zły).
Jak zacząć z nią ten temat, że mi to nie pasuje. I jak w tej sytuacji dalej postępować?
wiec powiedz co sadzisz na ten temat. Prosto z mostu i krótko. Tylko nie daj jej wybierac, TY czy koledzu bo to dziecinne...
Jak postepowac tak jak by ci to nie przeszkadzało.. Ufasz ufaj dalej.. Pokaz klase i bez rzdnych Fochow, chlodnikow..
Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus. - Cieszmy się więc, dopóki jesteśmy młodzi.
Zasada ograniczonego zaufania obowiązuje zawsze to raz... Może zakumpluj z nimi, w końcu może to nie są jacyś nudziarze, sam się możesz w ich towarzystwie dobrze bawić. Wyglada mi na to że chcesz sobie zarezerwowac na nią absolutną wyłączność, ale jak to w paskudnym życiu bywa - kto chce coś zachować wyłącznie dla siebie to to traci, nawet w piśmie swietym jest podobne zdanie napisane:]
Albo bądź dupkiem, i pojeździj poodwiedzać koleżanki.
"To poddawanie się jest tym co zabija ludzi. Kiedy odrzucisz możliwość poddania się, zdobywasz dla siebie prawo do wyniesienia swojego człowieczeństwa na nowy poziom. Nigdy się nie poddawać – nawet jeżeli oznacza to śmierć."
W związku masz się czuć dobrze, jak najbardziej powinieneś jej powiedzieć, że Ci to nie pasuje, tylko na spokojnie, bo pokłócicie się pójdzie do tamtych i kicha. Z koleżankami, to też dobry pomysł, ale kobieta to kobieta.. możesz się spodziewać tekstu typu: specjalnie je zaprosiłeś, jesteś zazdrosny?
Pić, pierdol*ć, nie żałować!
nie o to chodzi. W sumie jeżeli tego wczesniej nie robił to może być pokazanie zazdrości..... Mi chodzi o to by pokazać jej że nie będzie na każde jej skinienie się podporządkowywał, że jego życie jest wspaniałą rzeczywistością i bierze sobie z życia co chce.
"To poddawanie się jest tym co zabija ludzi. Kiedy odrzucisz możliwość poddania się, zdobywasz dla siebie prawo do wyniesienia swojego człowieczeństwa na nowy poziom. Nigdy się nie poddawać – nawet jeżeli oznacza to śmierć."
Nie wkurza Cię?
Nie jesteś zazdrosny?
To skąd ten temat na forum? Prawda jest taka że masz ogromnego pietra czy aby lasia nie bawi się nieprzepisowo ze swoim eks i kolegami. I wcale się nie dziwię.
Masz do wyboru albo olać temat i ufać jej bezgranicznie albo zacząć zapraszać koleżanki na impry do siebie.
Rozmowa odpada bo dziewczyna zczai, że zazdrosny jesteś.
W sumie jeśli nie widać zmiany w jej zachowaniu, ma ochotę na sex tak jak zwykle to olej temat i idź na piwo.
Albo po jednej takowej imprezie tak z godzinkę dwie sproboj ja na bzykanko namówić. Jeśli się nie zgodzi lub będą opory to coś jest grane. I tak oświecony blaskiem wiedzy będziesz wiedział jaki następny temat zarzucić na forum;)
`Nie pokazuje jej , że jestem zły ` - więc co się dziwisz ? Robi na co ochote ma a Ty po kątach srasz. Pokaż chociaż , że Ci się to nie podoba.
Jakby dupy im dawała to też byś udawał , że jest ok ? A w nocy się biczował ?
Różne kobiety , różni mężczyźni , różne związki ... dla mnie mogłoby to być obojętne , ale skoro tak Cię boli zrób coś z tym i żyj w zgodzie z samym sobą.
` One zawsze wracają `
Jak mam to jej odpowiednio przekazać?
Wziąć ją jutro na rozmowę i przekazać co mi sie nie podoba?
Tylko jak to ma wyglądać?
No jak to jak? Normalnie.. pytasz sie nas jak masz z nią rozmawiać? Chociaz wydaje mi sie ze powie ze ją ograniczasz, więc wtedy radze zrobic to co przedmówcy radzili - rób to samo co ona.
Albo sytuacja dziwna albo źle to opisałeś bo ja zrozumiałem to tak ,że oni do niej przyjeżdżają czyli ona jest sama a ich kilku. Ale pomińmy ten fakt. Jeśli masz jakiś znajomych ,ZNAJOME,kolegów,KOLEŻANKI,pzyjaciół,PRZYJACIÓŁKI to jeśli zerwałeś z nimi kontakt dla niej to go odnów ,jeśli ograniczyłeś to przestań ograniczać a jeśli wszystkie twoje kontakty są takie same jak przed nią to je polepszaj i szukaj nowych. Częściowo dlatego ,żeby byla zazdrosna ale głównie dlatego ,żeby nie myśleć o tej całej sytuacji. Kto wie może nawet znajdziesz nową lepszą panią bez ale bez swojego haremu.
"W momencie, kiedy oni są u mojej panny Ona raz ma czas mi odpisać szanownie na sms a czasem przez 2 godziny brak kontaktu. "
Bo moze dobrze sie bawi z nimi, co??? A z Toba jak sie bawi??? Jak spędzacie ze sobą czas???
A pomyślałeś, że moze ona sie z Tobą nudzi i spotkaniami z kumplami pokazuje żebys się kurwa w końcu postarał???
Oj tutaj marccin moze miec racje. Uważaj bo własnie tak sie rozpadł mój związek. Przyjaciele, wśród przyjaciół fajny koleś, u nas sie psuło, wpadła rutyna i adios! Nie spać, czuwać!
NIE PISAĆ SMS'ÓW I OLAĆ TO,ma prawo się spotykać ze znajomymi i TOBIE NIC DO TEGO...MUSISZ JEJ UFAĆ,JEŚLI TEGO NIE POTRAFISZ TO TO NIE MA SENSU...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"