Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mój status :>

11 posts / 0 new
Ostatni
Dj1234
Portret użytkownika Dj1234
Nieobecny

Dołączył: 2009-11-17
Punkty pomocy: 14
Mój status :>

Hej. Dawno mnie tu nie było. Powodem bylo pewnie to ze zacząłem studia w innym miescie, związane z tym problemy ciezko było sie zaaklimatyzować. Zastanawiam się czy to ja tylko tak podchodze do tej sprawy a moze coś w tym jest. Obracając się wokół studentek zauwazylem ze sam charakter to zdecydowanie za mało. Niby pogadać mozna, ale obracam się wokoł takich znajomych ze oni wcale nie mają podejscia do kobiet ale mają auta, wyjebane na to ile stracą w klubie, no i panny ich lubią za to. Zaczynam się zastanawiam jak duze znaczenie ma nasz status materialny. No bo w koncu za to jak sie człowiek prezentuje przed kobietą, pierwsze wrazenie itp sie płaci. Straciłem przez te wszystkie kluby zapał, jakieś panienki do mnie podbijają chcą drinka, no ale biedny student to za co mam im chociazby go kupic, zresztą i tak by potem pewnie uciekły Tongue. Raz mi się udała tylko akcja gdy bawiłem sie ze starszą, zajętą studentką, lizanko itp, a ona łaziła z kolesiami po drinki, naciągała ich i wracała do mnie. No ale to raz... Co mi poradzicie? Miec totalnie wyjebane na kase? Sprawa wygląda następująco ze nawet prawka nie mam:D. 90% kobiet zadaje pytanie jakie mam auto, czy mam prawko, to z lekka pojebane, chyba sie w tym pogubiłem Tongue.

MajsterPodrywu
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-03-22
Punkty pomocy: 36

Chyba zapomniales o tym ze to TY jestes dla nich nagroda Wink. Z jakiej racji ty masz im stawiac piwo? Shock Szukasz materialistki? jesli tak no to musisz zrobic sobie prawko.... itp

Jesli szukasz pozadnej kobiety to wez olej to. Zmien moze klub, otoczenie w ktorym poznajesz nowe laski. a z 2 strony spojrz na to zobacz jakimi oni sa pieskami ona zagwizda i 10 przyleci by kupic jej piwo,lataja za nimi traca kase na piwo i chuja z tego maja. BADZ INNY chyba nie chcesz aby twoja wlasna kobieta cie wykorzystywala?

kobieta
Nieobecny
Ponoć faceci za nią szaleją. ;)
Wiek: 26
Miejscowość: Piękna

Dołączył: 2012-03-03
Punkty pomocy: 263

Kumpel jeździ autem,ale jak mu jakaś panna zada pytanie jakie ma auto to zawsze wtedy na randkę przyjeżdża rowerem dzięki czemu wie czy leci na niego czy na kasę.

A to niedobre kobiety - chcą się na wstępie ustawić:D
Cóż mogę powiedzieć każdy orze jak może:D
A poważnie to nie wiem,jak chcesz żeby panny Ciebie doiły kasowo to idź dodatkowo do pracy i im stawiaj. Jako kobieta powiem Ci szczerze,że potem są dobre jaja wśród koleżanek ile takiego frajera się doiło.Niestety niektórzy faceci z tego nie wyrastają i nadal są frajerami.

Ashkael
Portret użytkownika Ashkael
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Biegun Północny

Dołączył: 2010-04-04
Punkty pomocy: 197

Płaci się? Całkiem mylne wrażenie Smile Najprostszą rzeczą jest tu kwalifikacja: "Wiesz, imponują mi kobiety niezależne finansowo." To, że frajerzy dają się naciągać na drinki, to ich sprawa, nie twoja. Przekupując kobietę zyskujesz jej zainteresowanie na chwilę, po czym znika. Poza tym, wartościowej kobiety na kasę nie poderwiesz.

Tutaj winą jest twoja niska pewność siebie. Przez te akcje nabierasz wątpliwości, uważasz, że to kasa decyduje o poziomie zainteresowania. Poddajesz się iluzjom, które od pierwszych lekcji powinieneś zwalczać.

Pozdro.

Kael

"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"

Magon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-02-13
Punkty pomocy: 207

"obracam się wokoł takich znajomych ze oni wcale nie mają podejscia do kobiet ale mają auta, wyjebane na to ile stracą w klubie, no i panny ich lubią za to."

Pozwolę sobie na cytat z "Clavella".

"Pieniądze nie są ważne, ważny jest brak pieniędzy".

Jak to rozumieć?

Niewielu ludziom imponuje ktoś bez umiejętności zapewnienia sobie bytu materialnego (nie mówię tu bynajmniej zaraz o kupowaniu sobie mieszkań czy samochodów, po prostu o normalnym życiu w którym stoisz na pewnej że tak powiem stopie).
Jeżeli człowiek liczy każdy grosz to odbija się to na jego psychice i inni to widzą. Otoczenie ma świadomość że jesteś raczej mało przebojową postacią nie specjalnie potrafiącą ogarnąć swoje życie, po prostu płyniesz z nurtem.
Koledzy są bardziej atrakcyjni nie z powodu rozpuszczania kasy ale z powodu tego że są sobie w stanie pozwolić na wyjście poza problemy dnia codziennego - mają zapewniony byt.
Właśnie to jest ich przewaga nad Tobą.

W każdym razie wracając do autora wątku.
Moja rada. Zapewnić taką ilość gotówki by nie wegetować.

Musisz zapewnić sobie pewną stopę życiową i oderwać się od swoistej biedy mentalnej, myślę że to zniszczy sporo barier.

Odmienną sprawą jest to gdzie się chodzi i w jakim celu.
Osobiście jeszcze za czasów szkolnych unikałem i unikam do dziś klubów studenckich bo:
* Są to z reguły miejsca do polowania na sponsorów.
* Kobiety tam chodzące nie prezentują jakichś specjalnych zalet mnie interesujących.
* Masa tam dzieciarni.
Generalnie mieszanka wszystkiego co mnie zniechęca.

----------------------------------------

"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."

eM
Portret użytkownika eM
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: xxx

Dołączył: 2012-04-04
Punkty pomocy: 151

Mało to jest lasek, które obracają się w bananowych towarzystwach, żeby mieć ekskluzywne imprezy darmo? Ale powiedz mi czy takie Ci odpowiadają? Ja tam idąc na imprezę mam na alko przed, browar i wlotę i wiesz co? Jakoś mi nie żal bo przynajmniej nie czekam przy barze aż się napatoczy jakaś laska, która da sobie postawić tylko szaleje na parkiecie Laughing out loud

Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't

Magon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-02-13
Punkty pomocy: 207

Wiesz nie wiem czy akurat trzeba zaraz przytaczać "bananowe towarzystwo" bo dyskusja trochę zbacza na tor my "dobrzy" bez kasy, oni "źli palanci" z kasą a chyba nie o to chodzi.
Myślę również że każdy tak w gruncie rzeczy chciałby raz na jakiś czas na wypas imprezę trafić czy też na zwykłej imprezie nie liczyć się z pieniędzmi (to normalne - w sumie ja chciałbym mieć 13m ślizgacz i pływające mieszkanie o powierzchni 200m2 zadokowane w miejskiej przystani) więc z tą krytyką trochę przystopuj.
Cały problem tkwi nie w tym że nieraz chcemy wygodę osiągnąć minimalnym kosztem.

Druga sprawa to fakt że nie powinniśmy tutaj siać kolejnych iluzji. Pieniądze są potrzebne dla stabilizacji i wątpię by kobieta chciała wiązać się z kimś bez ambicji przynajmniej gwarantujących jakiś byt i tego myślę też trzeba mieć świadomość. Silny charakter dąży do realizacji jakichś życiowych celów ot wszystko.

----------------------------------------

"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."

eM
Portret użytkownika eM
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: xxx

Dołączył: 2012-04-04
Punkty pomocy: 151

Magon Ty masz 26 lat i jak mniemam już pracujesz i operujesz swoimi zasobami finansowymi... Ja mam 19 i ludzie, których spotykam raczej żyją za pieniądze starych... OCZYWIŚCIE TO NIE ICH WINA ŻE URODZILI SIĘ W DZIANYCH RODZINACH! Nie szufladkuje ludzi na podstawie tego ile mają pieniędzy, bo wiem, że to jest głupie. Ale faktycznie teraz mały offtop poszedł.

Do rzeczy:

Krytykuje tylko chore wg mnie relacje w których mamy takie tegoroczne maturzystki, które obracają się w towarzystwach w których mogą liczyć na darmową wódkę/prezenty/wyjazdy i mamy takich tegorocznych maturzystów, którzy za pieniądze rodziców wszystko im kupują i myślą, ze tak należy postępować z kobietami...

W wieku 20stu paru lat oczywiście, że trzeba zapewnić kobiecie jakąś stabilizację finansową bo jest to ściśle powiązane z jej poczuciem bezpieczeństwa Smile

Moim zdaniem pieniądze oczywiście mogą pomagać w osiągnięciu szczęścia, ale bez przesady... Jeśli ktoś uzależnia kontakt z drugą osobą od marki samochodu jakim jeździ (nie mówię tutaj o kierowcach rajdowych) to jak to mój dobry kumpel mówi powinno się "kopa na łeb sprzedać" Laughing out loud
A już zupełnie inną sprawą jest to, że żyjemy w społeczeństwie gdzie zewsząd dostajemy informacje, że coś powinniśmy kupić, żeby być szczęśliwszym... Nie wiem czy dobrze rozumuje, ale rozwój osobisty wiąże się również z tym, że dostrzegamy, iż dobra materialne nie są aż tak ważne...

Pozdrawiam

Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't

Dj1234
Portret użytkownika Dj1234
Nieobecny

Dołączył: 2009-11-17
Punkty pomocy: 14

mysle ze Magon ma tutaj racje i trafił w sedno sprawy. Myśle ze tak własnie mam jak on pisze. Czasami słysze od ludzi ze nie widzą u mnie tego luzu. Dzieki wszystkim za wypowiedzienie sie w tym temacie, juz wiem na czym stoje Smile.

Magon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-02-13
Punkty pomocy: 207

"Magon Ty masz 26 lat i jak mniemam już pracujesz i operujesz swoimi zasobami finansowymi... Ja mam 19 i ludzie, których spotykam raczej żyją za pieniądze starych... "

Jakby Ci to powiedzieć... też kiedyś miałem 19 lat i wtedy już pracowałem, mój kuzyn zaczął sobie dorabiać w wieku lat 15 żeby mieć trochę kasy na ciuchy czy imprezy (bo w rodzinie się nie przelewało) więc myślę że wiek nie jest tu tłumaczeniem.
Jedni startują lepiej inni gorzej.
Marek Aureliusz ponoć kiedyś powiedział że:
"Nie należy się gniewać na bieg wypadków, bo to ich nic nie obchodzi".

W życiu są dwie ważne dla człowieka rzeczy (skąd się wywodzi i dokąd zmierza).

"mysle ze Magon ma tutaj racje i trafił w sedno sprawy. Myśle ze tak własnie mam jak on pisze. Czasami słysze od ludzi ze nie widzą u mnie tego luzu."

No to sam sobie odpowiedziałeś... znasz przyczynę, znajdź lekarstwo, tylko jeszcze coś. Co by nie było ważne żeby się nie skurwić.

----------------------------------------

"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."