Na początek chciałem się przywitać 
Pisze tutaj bo potrzebuje rady...
W przyszłym tygodniu jadę do pracy za granice na miesiąc (może dłużej) w tym czasie ominie mnie parę ważnych rzeczy związanych z moim związkiem. Dziewczynę mam już dwa miesiące (długo / niedługo zależy jak dla kogo) jesteśmy szczęśliwi, jest dobrze... Ale jakiej rady potrzebuje? Chodzi o to że dzień przed wyjazdem jadę do niej i mam zamiar zrobić coś ciekawego tylko że nie zapowiada się na to żeby pogoda była jakaś ciekawa więc pewnie będziemy u niej a mi brakuje pomysłów. I tutaj pojawia się pytanie do was - co robić? jakie macie pomysły?
jedź i tak się z nią kochaj żeby miała 3 orgazmy po kolei i będzie git
jak uczciwa i zakochana to głupoty nie zrobi podczas Twojej nieobecności, ale nie wiem czy to miałeś na myśli..
to też miałem a właściwie mam na myśli bo to przecież dopiero etap poznawania się i tak naprawdę to teraz dopiero się okaże czy i jak bardzo jej na mnie zależy
ale tutaj nie koniecznie mi chodziło o seks 
Cóż.. wyjazdy często kończą się chujowo, nawet jeśli tego nie chcesz i wydaje Ci się, że ona Cię nie zdradzi. Pomyśl, że jeśli ma Cię zdradzić to i tak to zrobi prędzej czy później i żyj wg tej myśli. Nie wpadnij w stagnacje na tym wyjeździe, zadzwoń do niej czasem, potem niech ona zadzwoni do Ciebie.. A przed wyjazdem, to idźie do niej i sie kochajcie, tak jak pisał Creative
Z tym, że nie skupiaj się tylko na seksie, tylko ogólnie na emocjach. Wiesz o co chodzi, prawda? ;D
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Tego nie napisałem ale dużo już czytałem na tej stronie i dzięki temu udało mi się poderwać tą dziewczyna
Sekalek ja cały czas pamiętam o tym że jak nie będę zbyt interesujący i jak będzie chciała to mnie zdradzi ale mam różne pomysły na spotkania i nawet jej najlepsza przyjaciółka z którą jestem raczej w średnich kontaktach mówi że ta dziewczyna jest ze mną szczęśliwa
tak wiem o co ci chodzi... postaram się zapewnić jej taki wieczór że nie będzie się mogła doczekać mojego powrotu
panowie dziękuje za rady 
2 miesiące związku, a więc okres takiej początkowej euforii i w ogóle ochy i achy, więc myślę, że nie w głowie pannie będą zdrady. Wszystko oczywiście zależy od tego jak ten związek prowadzisz, bo laska nie pójdzie do kogoś, kto nie będzie sobą reprezentował nic ciekawszego, niż jej facet, chyba, że z nudów totalnych i poprzewracania się w dupie z dobrobytu.
Wyjazd na miesiąc to nie długo, ja myślę, że możesz być spokojny. Kobiety panicznie boją się przypinania im łatki szmaty etc., a taką zapewne dostałaby waląc po rogach swojego faceta, podczas jego nieobecności i do tego, zaledwie po 2 miesiącach związku.
Masz zamiar zrobić coś ciekawego. Myślałem, że w związku z tym wiesz, co chcesz zrobić, a Ty masz dopiero w planach na coś wpaść... ok. Hmm, jeśli nie seks, to może zrób jej masaż erotyczny, ewentualnie striptiz/lap dance.
Możecie zagrać też w jakąś grę na rozbieranie (poker etc.). W każdym razie coś, żeby wytworzyć między wami napięcie seksualne, a jak już później pójdzie, to sam zobaczysz. Pozdrawiam.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Prowadze go ostrożnie i staram sie nie robic głupich rzeczy ale też staram sie wprowadzać zaskoczenia, robić co jakiś czas odskocznie od monotonii
pocieszyłeś mnie Twoim wpisem, dziękuje
nie mogę jeszcze pisać blogów ale jak będę mógł to pewnie opisze jak to wyszło przed wyjazdem i po powrocie
(wykorzystam wasze propozycje)