Witam wszystkich!
Jest to mój pierwszy post, lecz stronę i forum przeglądam prawie od roku. Kolejna porażka na froncie spowodowała, że postanowiłem napisać post.
Mój problem polega na tym, że nie potrafię zbudować prawdziwego poczucia swojej wartości co przekłada się na problemy z uwodzeniem kobiet. Mam pasję, przyjaciół, udane życie towarzyskie. Niepowodzenia przy kolejnych próbach budowania relacji z kobietami znacznie wpłynęły na moją pewność siebie. W towarzystwie znajomych kobiet czuje się wspaniale, jestem komplementowany i lubiany. Zdarzało się nawet, że nieznajome dziewczyny podczas spontanicznej rozmowy same (bez pytania) podawały mi swój numer...
Problem pojawia się gdy w mej głowie rodzi się pomysł na zbudowanie relacji ze znajomą kobietą lub na uwiedzenie "nieznajomej". Pomimo poczucia własnej wartości w takich sytuacjach czuje się jak nieudacznik...
Jezeli swoją osoba masz coś do zaoferowania nie musisz sie niczego krępować, a glupie wkrętki wyrzuc z glowy - im wiecej o tym kminisz tym gorzej Ci jest ' podejść ' ..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
No a pochwal się do ilu tych nieznajomych podchodzisz powiedzmy w ciągu tygodnia. Praktyka to ważna rzecz, wiesz?
Nic Ci innego nie pomoze jak ciagla praktyka. Im wiecej czasu poswiecisz na praktyke, przelamywanie swojej strefy komforu tym lepsze efekty bedziesz mial. Czytanie forum, blogow itd nicnie daje jesli sie nie stosuje tego w praktyce. Jesli bedziesz sie spinal i myslal o zwiazkach, efektu nie bedzie. Sam toprzetestowalem, im mniej mi zalezy by " uwiesc" dziewczyne, im mniej mysle o niej jak o mojej przyszlej partnerce, a zamiast tego chce ta dziewczyne zwyczajnie poznac, przy tym dobrze sie bawic, sprawdzic jaka jest, wszystko wychodzi o niebo lepiej. Nastaw sie przede wszystkim na zabawe.
Dajmy na to, że podejście do starszej pani na ulicy i zapytanie o godzinę, to 2 pkt, strachu. Podchodzisz, pytasz o godzinę i bez względu na rezultat - dostajesz w zamian 2 pkt. pewności siebie
Kolejny przykład, mijasz piękną kobietę, masz ochotę podejść i takie zachowanie to 20 pkt strachu. Nie podchodzisz i te 20 pkt strachu zostaje w Tobie i zabiera 20 pkt Twojej pewności siebie. Co by się stało gdybyś podszedł? Zrobił byś to i dostał w zamian 20 pkt pewności siebie, bez względu na rezultat.
Odwaga to nie jest coś co się ma, odwaga to coś co się robi. Jeśli nie robisz nic to nie jesteś odważny. Odwaga nie ma nic wspólnego z rezultatem Twojego działania. Jeśli dostaniesz zlewkę, to nadal wykazałeś się odwagą.
Jeśli przebiegniesz się nago po ulicy w środku dnia, będzie Cię to kosztować 100 pkt strachu. Zrobisz to? Dostajesz 100 pkt, pewności siebie.
Tak to mniej więcej działa.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Nie umiesz przyjmować porażek, nie ma czegoś takiego jak 100% skuteczność, a widzę, że ty byś tak chciał, jeżeli jest inaczej to się załamujesz. To nie kobiety wpływają na twoje odczucia, tylko ty sam, jeśli nie dopuścisz negatywnych myśli, to nic Cię nie może ruszyć. Pewnie byś chciał, żeby kobiety same za Tobą biegały, niestety tak dobrze nie ma. Coś mało tych swoich przeżyć miałeś, skoro gadasz takie głupoty, że jesteś biedny, nieszczęśliwy i Ci nie wychodzi. Myślisz, że tylko ty jeden masz tak? Zastanów się nad tym, przeanalizuj sytuacje, a może wkońcu odniesiesz taki sukces jakiego byś chciał.
To tak jakby Ci zaproponowali zagranie w meczu El Classico Barca vs Real w jednej z drużyn i zadajesz pytanie "moim problemem jest brak pewności siebie, czy nieumiejętność gry w piłkę ?". Każda dziedzina, czy to piłka nożna, czy uwodzenie wymaga od Ciebie poświęcenia i treningu, treningu i jeszcze raz treningu, pewność siebie to jedno, umiejętności w danej dziedzinie drugie, nikt w niczym nie rodzi się perfekcyjnym, do tego trzeba dochodzić
Sam nick mi o tobie wiele mówi
To tak pół żartem pół serio.
Tak na poważnie jak najwięcej prób. I zaczyni próbować z dala od swojej miejscowości, kręgów towarzyskich da ci to dużo komfortu na start.
Poza tym rozwijaj swoje pasje realizuj cele które sobie stawiasz. I zapamiętaj sobie że "Najlepszym mówcą świata jest sukces,, tak twój sukces i tu nie koniecznie chodzi tylko o uwodzenie jako takie ale i o resztę twojego życia.
Na tym świecie istnieje tylko jedna alternatywa: rozkazywać albo słuchać.
Napoleon Bonaparte
Niestety ale tutaj trzeba grać czasami na ilosc a nie jakośc choc ona tez jest bardzo ważna nie mysl o dziewczynach a ta jest za brzydka a ta niska poprostu gadaj nawet z pasztetami przeciez rozmowa do niczego nie zmusza nie zwracaj uwagi na cel rozmowy i pamietaj ze to ty jesteś dla niej nagrodą
[b]Dziękuje za wszystkie rady![/b]
Wygląda na to, że muszę przeanalizować swoje dotychczasowe błędy i brać się do roboty. Pozdrawiam serdecznie!