Witam. Spotkałem się kilka dni temu z dziewczyną którą znam kilka dobrych lat, nie wiem, zaczęla mi się podobac. Na spotkaniu jak to na spotaniu, trochę eskalowałem dotyk itp. Jednak po spotkaniu napisala mi (w skrócie) o tym że, myślala ze to bedzie kolezenskie spotkanie oraz ze nie potrafi mnie traktować inaczej jak kumpla.
I teraz rodzi się moje pytanie, czy mam odpuścić czy jednak da rade wyjsc z takiego "friendzone"?
Strata czasu, nerwów...(dopisz własne)
Za bardzo pokazałeś Jej że Ci zależy, teraz powinieneś to odbić, np. "nie schlebiaj sobie, zawsze jestem taki ...(wpisz odpowiednie), co nie znaczy że na Ciebie lecę. Jesteś za grzeczna dla mnie
. A tak w ogóle to bla bla bla bla"
Strenght&Honor
Chcesz żeby koleś z siebie kretyna zrobił
Jak się znają parę lat to on jej poleci książkowym "nie schlebiaj sobie - zawsze taki jestem"
Dam Ci plusa bo chyba po to skopiowałeś ten tekst z innego wątku 
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Odpuść, tak jak koledzy radzą
Były blogi o wychodzeni z friendzone. Nie próbowałem, długa droga ;/
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie