Siema Problem mam
Jestem w Norwegii. Zacząłem tu pracować jako wynajęty pracownik, tu trochę kobiet jest i w pierwszym tygodniu patrze fajna szmulka podbiłem okazało się ze wolna itp. w drugim tygodniu już z nią spałem po miesiącu właściwie u niej mieszkałem w weekendy po pół roku już cały czas. Pojechałem do Polski na 2 tygodnie wróciłem i po jakimś tygodniu ona do mnie z tekstem że się zakochała. Od tamtej pory zaczęła chłodzić. w między czasie z 90 ludzi którzy złożyli podanie o pracę (na stałe) dostałem ja i dwóch kolegów kontrakty(jeden też duęe z pracy wyrwał a drugiego zona już tu mieszkała). Rozstaliśmy się ale seks raz w tygodniu rozstał. "Zakochałem" się, ale miałem sąsiadkę na boku i ona pewnie też kogoś miała. Postanowiłem to przerwać, bo i tak rzadko ze sobą gadaliśmy. Ona chciała żebym wpadł na małe pukanko - odmówiłem. sytuacja powtórzyła się 2 razy i w końcu spytała dlaczego przy swojej psiapsiółce a ja nie przemyślałem i powiedziałem że mi się okres próbny skończył i się zwinąłem. Dzisiaj mimo tego że nie gadam z nią od dłuższego czasu oskarżyła mnie o mobing w pracy. musiałem ją przeprosić i nic mi nie zrobili, ale jak tak dalej pójdzie wyrzucą mnie z roboty :/ teraz mobing a potem co? molestowanie? Nikt tego nie widział a ta suka i tak jest bardziej wiarygodna bo jest wzorowym pracownikiem. A ja tej suce zaufałem...
Co ja mam zrobić? Szukać pracy? Jak jej subtelnie powiedzieć żeby się odjebała? Nie mam pomysłu ona nie chce ze mną gadać
Po co przepraszałeś? Jak oskarża to musi mieć dowody. Nie ma dowodów to niech wypierdala. A tak to już żeś się wplątał. Ech...
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
to nie było takie proste, ale musiałem ją przeprosić - siedzieliśmy ok godzinę w biurze u szefa i najwyraźniej jej płacz okazał się mocniejszym argumentem ;/
wróciłem z Polski Do Norwegii i ona (klientka z pracy) mówi że się we mnie zakochała. Od tamtej pory zaczęła ochładzać. Myślę że kogoś miała a mnie odwiedzała moja sąsiadka
"Zakochałem" się w koleżance z pracy, a cudzysłów bo to tylko było moje głupie złudzenie. A powiedziałem że mi się okres próbny skończył bo to prawda - na kontrakcie było pół roku które już minęło i od listopada mam już pracę na stałe (wyszło na to że sobie to wyruchałem). Można powiedzieć, że ona doprowadziła do rozstania i chciała tylko seksu, ale seks przy takim chłodzie jak dla mnie zrobił się nudny. Skończyły się lody i walenie pod prysznicem czy innych miejscach, została tylko sofa w jej mieszkaniu ile można? W sumie zajebiście się cieszyłem jak postanowiłem że z tym skończę.
Pracujemy już teraz na innych działach dlatego dziwiłem się dlaczego oni to łyknęli, albo po prostu chcieli mieć spokój.
:D
Chyba mi się udało znaleźć rozwiązanie
Pojechałem do niej i odpaliłem dyktafon na telefonie i mam nagranko gdzie ona mówi, że dzięki niej dostałem pracę i dzięki niej mogę ją stracić:D tylko nie wiem czy iść jutro do szefa czy zostawić to sobie jak sytuacja znowu się powtórzy
Wpierdolisz się w większe gówno niż jesteś, unikaj walki. Z kobietą nie wygrasz, nie ma chuja. Takie akcje, to ich żywioł. Przerabiałem to kilka razy. Po co Ci niepokój i inne gówna? Lubisz mieć spokój i spijać piwko dla relaksu, bez skrętów w kiszkach? To odpuść. Niepotrzebnie przepraszałeś, ale to już za Tobą. Masz nagranie, jakieś smsy. Zostaw je, nie myśl o szantażach itd. To wszystko mogłoby się obrócić przeciwko Tobie.
Jeśli utrzymujesz z nią kontakt, to może porozmawiaj z nią, przeproś. Ona poczuła się jak dziwka, każda kobieta poczułaby się urażona. Zapytała Cię "dlaczego?" więc wnioskuje, że chyba ją to obchodziło. Powiedz, że nie oczekiwałeś, że ktoś się zakocha, cokolwiek co zabrzmi wiarygodnie. Właściwie możesz powiedzieć jej to co napisałeś w komentarzu powyżej. Ona doceni szczerość.
Oczywiście to może nie pomóc. Wtedy jeśli ona prowokowałaby Cię...to idź do szefa i powiedz mu, że byliście kochankami i Wam nie wyszło. Tak jak radził Snoofie.
Zrobisz jak uważasz, ja sam już nie podrywam żadnych dziewczyn w pracy...więc może wypadłem z wprawy
Płacz? A co to, przedszkole? Ja bym poprosił o przerwę, aż ona się nie uspokoi, bo przecież tak się rozmawiać nie da. Dałeś dupy i tyle.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
nie da się ukryć - dałem dupy
nie myślałem że takie cipy są mściwe 
takie związki w pracy to niestety bywa kłopot bo po zerwaniu masz kwas od którego nie sposób sie odizolować, nie będę oceniał czyja to wina, może spróbuj po prostu ignorować, może z czasem sie rozejdzie po kościach ...
they hate us cause they ain't us
Gdzie się uczy i pracuje tam się chujem nie wojuje
!
On my way...
No teraz wiem to aż za dobrze
Ja bym próbował z nią porozmawiać na spokojnie, dyplomatycznie, jakoś się dogadać. Jeśli to nie dało by pomocy to nie kulilbym ogona i uciekał tylko zrobił bym.jej kolo zupy i odszedł z honorem. Możecie się nie zgadzać ale jeśli ktoś mi zajdzie za skore porządnie to potrafię być mściwy. No cóż? Świat jest niesprawiedliwy. Jeśli pojdziesz z tym nagraniem do szefa to możesz wiele nie zdziałać. Przecież to wzorowa pracownica. Sami wiecie jak to bywało w szkole, kiedy dochodziło do konfrontacji wzorowego ucznia z przecietniakiem, wiedząc ze winę ponosi ta ,,wzorowa strona,,. Ewentualnie jeśli szef jest wyrozumiały to zrozumie, ale nie liczył bym w tej sprawie na ,,kokosy,,.
Albo panna sama od siebie ucichnie albo nie. Ale czy warto rezygnować z pracy przez głupią cipe bez podejmowania walki? Mnie honor nie pozwolił.
Strzała
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Naprawdę jesteś na tyle naiwny, aby myśleć że wygrałbyś z kobietą w takiej sytuacji?
Kobiety czują się komfortowo w niekomfortowych sytuacjach.