Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Minęło prawie dwa lata

32 posts / 0 new
Ostatni
mandrake
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Xxx

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 2
Minęło prawie dwa lata

Witam wszystkich. Długo mnie tu nie było - byłem zajęty. Pisałem już tutaj kiedyś o mojej byłej dziewczynie, o tym jak soę załamałem itp. Teraz myślałem, że wszystko wróciło do normy, dostałem staż jako młodszy developer JAVA/Android, jeszcze rok studiów, dzięki temu się zmieniłem, stałrm się taki jaki byłem kiedyś... Mój problem polega na tym, hmmm nie wiem jak to określić, to jest dziwne ponieważ po tym co zrobiło powinienem to wszystko olać - ale tak nie jest. Myśle o niej jeszcze czasami, od kumpli się dowiaduje, że ona o się mnie pyta - nie wiem dlaczego, nie chce wiedzieć - najgorsze jest to, że będąc na uczelni czasem ją widzę, a wtedy to wszystko wraca jak bumerang, tak jak by czas stanął w miejscu. Tak jest od prawie 2 lat i sam nie wiem jak mam spbie z tym poradzić, jest napewno lepiej, jestem innym człowiekiem, pewnym siebie ale kiedy ją widzę to robię się miękki gąbka... Zdaje sobie sprawe, że dopóki ona będzie w pobliżu ciężko będzie to wszystko zneutralizować, próbowałem z paroma dziewczynami - nic z tego nie wychodzilo heh zawsze mi coś nie pasowało... Poradziliście by coś?

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 735

Wątpię, że coś poradzimy sensownego. To twoja wewnętrzna walka. Sam musisz ją wygrać. Walcz, aż do zwycięstwa.

GM
Portret użytkownika GM
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2012-04-08
Punkty pomocy: 329

Bardzo ładnie powiedziane, popieram. Ty jesteś kluczem do rozwiązania swojej zagadki.

zawsze traktuj ją jak równego sobie..

Ax3A
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Okolice Szczecina

Dołączył: 2010-04-18
Punkty pomocy: 2

Byla to twoja pierwsza dziewczyna? Jakies mocne uczucia wzgledem niej? Dlugo ze soba byliscie. Miala w sobie to cos?
Pewnie chociaz raz odpowiedziales tak, w koncu byla czescia twojego zycia. Sam osobiscie tak miewam, ze pomysle, lecz jej nie spotykam (na cale szczescie).

I never feared death or dying
I only fear never trying
I am whatever I am,
Only God can judge me, now

mandrake
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Xxx

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 2

To była moja pierwsza miłość. Kochałem ją naprawde, chyba nadal coś czuje, miała to coś w sobie była inna niż reszta, niestety sytuacja w domu, towarzystwo w jakim się obracała zmieniło ją o 180 stopni ale mniejsza o to. Tak jak napisaliście to jest wewnętrzna walka, napewno nie pomaga mi to, że czasem ją widuje. Była dla mnie kimś ważnym, byłem z Nią 2 lata, jak dla mnie kawałek czasu. Jestem pewien, że ją kochałem/kocham nadal... Po rozstaniu próbowałem to jakoś naprostować ale nie zdawałem sobie sorawy, że to walka z wiatrakami, jej mama, znajomi itp. Tak było prawie rok czasu, moment w którym powiedziałem dość był rok temu w wakacje. Od tamtego czasu nie odezwałem się ani słowem a nadal o niej myśle. Pojawiało się pare dziewczyn ale to nie były związki, jakieś spacery, pogaduchy ale to nie było to, czułem się jakoś tak obojętnie... Wiem po sobie, że pewnie jeszcze długo nie zapomne, dużo nad tym myślę tzn próbuje to sobie poukładać w głowie widze powolne tego efekty mam nadzieje, że będzie tak dalej.

Omnomnom
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2014-04-23
Punkty pomocy: 42

Zacytuje tu Volanta "Nie masz kontroli nad tym co przychodzi Ci do glowy, ale masz kontrole nad tym co w niej zostaje" czyli jesli nachodza Cie mysli o niej zmieniasz target, myslisz o czyms innym, proste. Podchodz do myslenia jak do inwestycji, pomysl, czy inwestowal bys np. finansowo w morderce Twoich rodzicow? Oczywisce, ze nie. Tak samo tutaj, chlodno rozumujac, czy inwestowal bys w laske, ktora zabija przeszlego Ciebie, ktora sprawila Ci nadludzki bol? Wiec nie inwestuj w nia!
Druga rzecz, naucz sie jasno stawiac granice, przenalizuj na co masz wplyw, a na co nie, INWESTUJ w to co jest w twoim zasiegu lub jest Twoje. Byla laska w Twoim swiecie, nie jest, koniec, nie masz na nad nia mocy sprwczych, wyrzucasz ja poza granice. Podchodz do znajomosc egoistycznie, uwierz to jest zdrowy egoizm, zadawaj sobie pytanie "Co zysuje inwestujac(inwestycja= poswiecanie swojego czas, energii) w relacji z ta , tamta, czy tez nowo poznana osoba, jakie ona niesie potencjalne korzyscie dla mnie? Niech takie myslenie stanie sie dla Ciebie nawykiem.
Ogladajac fragment szkolenia jakiegos lekarza psychiatry na temat NLP(juz nie pamitam jakiego), dowiedzialem sie ze mozg mimo swej zlozonosci ma jedynie pare opcji (6-7?) dzialnia, a reszta to tylko ich zlozenie, wiec latwo oszukac mozg. Nawiazuje tutaj do tego zebys unikal jej obrazow, czy to w glowie czy to w rzeczywistosci, jezeli mozg jej nie widzi to zapomina ekspresowo szybko. Uwierz, wiem cos o tym, bo 7 miesiecy temu zostawila mnie laska po 8 latach intensywnego zwiazku, poprostu z dnia na dzien, od tego czasu nie widzialem jej ani razu, zero konataktu z obydwu stron, straaaaaszny mialem helikopter... Smile
Zycze powrotu do zdrowia i polecam blog i ksiazki Volanta:)

Zyzz
Portret użytkownika Zyzz
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Beverly Hills

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 118

Tak to jest z pierwszymi miłościami Smile Nie miałeś innych kobiet w swoim życiu, dlatego zaczynasz ją idealizowac. A to powoduje że myślisz o niej i trwasz w tym amoku zauroczenia. Moja rada jest taka żebyś wychodził z domu, gadał z ludźmi, poznawał różne kobiety, rozwijał sie na różnych płaszczyznach. A no i mówisz że ona miała to coś, była inna niż reszta. Ja Ci mówię że nie była, to Twój umysł tak twierdzi, przeinacza rzeczywistośc Smile Pomyśl nad tym.

mandrake
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Xxx

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 2

To daje do myślenia co napisaliście, odkąd dostałem nową pracę, mocham to co robie - wróciły mi siły do życia, tak jak pisałem wcześniej, przestałem być ponurym, smitnym facetem - mam dużą motywacje do życia... Po prostu ona zostawiła po sobie duży bałagan w mojej głowie. Czy ją idealizuje - jest to dość możliwe, naszczęście mam kumpla koło siebie który prostuje mi czasem poglądy na jej temat, to też pomaga... Po prostu zgłupiałem po tym co się stało - przestałem logicznie myśleć.

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

mandrake - czy ona ma kogoś aktualnie?

mandrake
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Xxx

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 2

Nie od czasu rozstania nie ma nikogo... Mnie traktuje jak śmiecia ale myśle że to tylko pokazówka dla swoich znajomych, masakra jakaś... Kumpel mi mówi, że czasem się o mnie puta ale szybko irywa temat jak ją kolega pyta - po co to robi.... Życie za granicą pośród Polaków nie jest łatwe...

Edit@
Próbowałem o nią walczyć rok, był to rok mieszania mnie z błotem, może to był mój błąd ale tego nie wiem. Wiem też że jednym z powodów dla których mnie zostawiła była jej mama, znajomi itp. Łatwo daje się zmanipulować ludziom którzy ją sterują a jej dzisiejsze zachowanie tzn imprezy, alko, trawka - wydaje mi się, że to ucieczka od problemów w domu które ma ze swoją mamą.

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

"Próbowałem o nią walczyć rok"- tutaj chyba, wiesz,że zjebałeś - nie ma czegoś takiego jak walka o związek, to pierdolone filmy/telenowele/dlaczego ja?/trudne sprawy i cała masa tego gówna - jeżeli panna nie chce z Tobą związku , to nie masz po co walczyć, bo po co? Poczytaj wpisy doświadczonych ludzi tutaj, a jest ich naprawdę wielu, ZAWSZE KOŃCZY SIĘ TO CHUJNIĄ, narobisz sobie tylko problemów z własną psychiką ...

Pokaż, że masz jaja , możesz nawet próbować, coś wyrwać z uczelni, tylko nie rób tego na pokaz, nie z zemsty, z własnych potrzeb bycia z kobietą, jesteś normalnym facetem, potrzebujesz kobiety,nie użalaj się nad sobą, tylko cały czas do przodu, bo niedługo zobaczysz tą pannę z kimś innym z Twojej szkoły i będziesz sobie rył banie, że ona obciąga komuś innemu i wiesz co? może to by było lepiej dla Ciebie, bo byś w końcu ją znienawidził i przestał się łudzić,że to ma sens...

"Wiem też że jednym z powodów dla których mnie zostawiła była jej mama, znajomi itp. Łatwo daje się zmanipulować ludziom którzy ją sterują a jej dzisiejsze zachowanie tzn imprezy, alko, trawka" - pierdol głupot, gdyby jej zależało na Tobie, to nawet sam papież ją namawiał do zerwania z Tobą to by tego nie zrobiła

jeżeli nadal będzię Cie to meczyć, to uświadom sobie,że alko trawka, inny faceci itd. ja nie twierdzę,że ona się puszcza, ale masz kolego pewność, że ona do tej pory żyła w świętości? nawet jakby kurwa chciała do Ciebie wrócić, potrafiłbyś ją pocałować w ten sam sposób, przemyśl to i zacznij szukać innych lasek, bo jest ich kurewsko dużo

mandrake
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Xxx

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 2

Tutaj masz dużo racji, nie potrafiłbym już z nią być, całować itp. Może nawet i by było lepiej żeby się z kimś puściła bo czuje że takiego impulsu potrzebuje, żeby zakończyć takie pierdolenie w mojej głowie...

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

kolego, nic nie sugeruje, ale nie masz pewności,że już tego nie zrobiła - od 2 lat nie jesteście razem, a ona chodziła na imprezy , alkohol, używki, myślisz,że żaden się nią nie zainteresował a ona nie odwzajemniła tego np. w kiblu? myśl w tych kategoriach, bo nigdy jej nie wyjebiesz sobie z głowy...

poczytaj blogi, tematy doświadczonych użytkowników, stary- my wszyscy mamy problemy, nie tylko z laskami, musisz wziąć się w garść, zrobić coś z tym, bo to kompletnie bez sensu, ja wiem - aktualnie też jestem w związku i ciężko by mi było się z tym pogodzić, ale STARY nie 2 lata ! wiesz ile jest wolnych kobiet na świecie? czekających na faceta?

wykorzystaj to,że znasz to forum, regulamin nawet Ci zabrania do niej wrócić ; )
pomyśl sobie, że być może już niedługo ogarniesz temat i będziesz szczęśliwszym człowiekiem,dojdzie do tego etapu,że będziesz sam z siebie się śmiał, że masz O NIEBO LEPSZĄ PANNĘ, za bardzo ją idealizujesz , to tylko iluzję, jest cała masa kobiet

powodzenia !

GM
Portret użytkownika GM
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2012-04-08
Punkty pomocy: 329

z mojego doświadczenia Ci powiem, że po pierwszej wielkiej miłości dochodziłem do siebie o wiele dłużej jeszcze niż ty! także głowa do góry bo są tu goście którzy przedupili więcej czasu zanim stanęli psychicznie na nogi.

zawsze traktuj ją jak równego sobie..

mandrake
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Xxx

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 2

Tu masz dużo racji, pewnie jest to tylko sentyment, ja i tak przez rok wegetowalem, a teraz powiedzmy, że wróciłem do normalnego życia, jak tak teraz siedzę i myślę, dochodze do wniosku, że to olbrzmi żal który siedzi we mnie, ból, odrzucenie ciężko to określić ale otworzyliście mi oczy na niektóre aspekty tej sytuacji. Nawet za bardzo nie mam ochoty spotykać się z inbymi pannami teraz, nie mam na to czasu hehe - wiem, że to głupio brzmi ale chce się skupić bardziej na pracy zawodowej i szkole...

mandrake
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Xxx

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 2

Kiedyś tak - nie mówie, że nie ale na dzień dzisiejszy z niczym się nie śpiesze.

mandrake
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Xxx

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 2

To wiadomo - nie mówię, że jesteście wyrocznią - bez urazy... Postąpie tak jak uważam to za słuszne... W głowie układam sobie wszystko i czuję, że jestem na dobrej drodze do całkowitej normalności, ktoś się pojawił na horyznocie - zobaczymy

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

a mi się wydaje,że kolega nie chce za bardzo przyjąć tych rad
"macie trochę racji" - a powiedz, gdzie trochę nie mamy?

aktualnie jestem w w I poważniejszym związku, więc moich rad możesz nie uznawać za super użytecznych, ale poczytaj wpisy doświadczonych graczy, którzy latami wierzyli ,że to coś zmieni, to proszenie laski o "związek" a tym czasem ich dziewczyny obciągały, wypinały się innym, bez żadnych sentymentów, zapominając o ich "wielkiej miłości" - czy to jest sprawiedliwe? nie- nikt tutaj nie potępia miłości, niektórzy traktują tą stronę jako dobry motywator do zaliczania panienek, niektórzy,że po prostu z kimś w końcu być, jedno jest wspólne-nikt Ci tutaj nie wmówi,że warto wracać do czegoś co po prostu jebło z X powodów, nikogo tutaj to nie interesuje, coś się zaczyna - coś się kończy

2 lata kolego- za długo - zobacz,że nawet tym którzy przeżyli to co Ty,nie chce się nawet tego komentować, temat byl wałkowany setki razy,żaden nie skończył się pozytywnie

myślisz kolego,że jak ją widujesz czasem i robisz się " miękki jak gąbka?" to ona tego nie czuje? tego żalu,że nie jesteście razem?

nawet stary, nic nie musisz mówić, ona to czuje, że Cię w jakiś sposób nadal ma w garści..
i wiesz co myśli sobie? że zachowujesz się jak Antonio z peruwiańskiej telenoweli, że płaczesz po nocach, jak ją widzisz - powiedz to pierdolone "cześć "- chyba,że się do siebie nie przyznajecie i odejdź bez żadnych wzniosłych uczuć.. a potem zacznij działać z innymi laskami, możesz nawet z tej uczelni- przecież nawet nie musisz się z tym kryć, NIE JESTEŚCIE RAZEM, możesz nawet macać się na korytarzu w jej obecności i co? być może to dobry plan, to byłaby taka trochę chora zemsta ; D, a tak na poważnie - to nie świruj z pannami z jej otoczenia, chyba,że to jakiś pewniak kolego, wyrwij jakaś maniurkę , zapomnij o niej i będzie dobrze

mandrake
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Xxx

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 2

Tak zrobiłem raz - chciałem jej pokazać że powiedzmy stpje na nogach i hmmm zaliczyłem jej koleżanke - nie wiem cY to się wydało czy nie. Widzisz ja jestem normalnym człowiekiem, nie zachowuje się jak dzieciak koło niej, kiedy ją widzę mówie cześć, a odzew jest taki że ona wybucha śmiechem przed znajomymi, i kto tu zachowuje się jak dzieciak... Pamiętam jak dzisiaj sytuacje ze sklepu w sylwestra... Pojechałem z tatą na zakupy i tak się złożyło, że spotkaliśmy się w sklepie, jej brat i ja - on podszedł, złożył mi życzenia itp. Ona stała z boku tak jakby mnie nie i mojego ojca nie było - wtedy się naprawde wkurwiłem, złożyłem jej życzenia, chciałem soę zachować jak człowiek, a ona mnie i okca potraktowała jak powietrza - a ludzie stali i patrzyli się jak na debila, brak słów co do tego...

mandrake
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Xxx

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 2

Ja nie chce z nią być - to brzmi dziwnie... Wiem... Ciężko to opisać, ona sama mnie denerwuje swoim zachowaniem itp. To za czym hmmm, tęsknie to jest to jaka była kiedyś. Wiem, że jestem na najlepszej drodze do tego żeby o niej zapomnieć, a z tego co widze staję coraz wartościowszym człowiekiem ale mniejsza o to, miło się z Wami rozmawia, dzięki za próby wklepania mi czegoś do głowy...

Lucky Luke
Portret użytkownika Lucky Luke
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-09-22
Punkty pomocy: 26

Moim zdaniem powinieneś próbować dalej poznawać inne, spotykać się z ziomami, zajmij się swoim hobby po prostu musisz zająć głowę czymś innym jeśli chcesz o niej zapomnieć. Minie więcej czasu, będzie Ci się stawać to coraz bardziej obojętna... Ale przyspieszysz to jak będziesz robił to co napisałem wyżej.

mandrake
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Xxx

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 2

Zajmuje się tym co lubie - pomaga, nie mam czasu myśleć o tym... Tylko nie rozumiem jej zachowanie, może ja jestem dziwny, sam nie wiem. Miesza mnie z błotem, a wypytuje się o mnie mojego najlepszego kumpla, zagląda na mój profil... Nie rozumiem jej zachowania. Myśle, że jestem facetem z klasą, nie obrabiałem jej dupy po tym jak ze mną zerwała, czego nie moge powiedzieć o niej... Nigdy nie powiedziałem na nią złego słowa, nigdy jej nie oczerniałem w gronie znajomych, jak ktoś mnie pytał zawsze mówiłem, że było fajnie ale stało się jak się stało...

Dak
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: WLKP

Dołączył: 2014-05-18
Punkty pomocy: 231

Widzisz,ty cały czas zyjesz tym co było..
Cały czas przezywasz różne sytuacje związane z nią.
Narazie to nie jestes na żadnej drodze zeby zapomniec

Musisz sie odciąć od tego raz kurwa na zawsze ,grubą kreską.Zacznij żyć,nowym życiem ale lepszym o bagaż doświadczeń i błędów.

Stained
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Mazury

Dołączył: 2014-03-31
Punkty pomocy: 47

Chłopie wykorzystaj ten żal i ból do pracy nad sobą , idź pobiegaj albo na siłownie wyżyj się , wrócisz do domu zmęczony i nie będzie myślał o głupotach. Rano wstaniesz z myślą muszę kogoś poznać , fajną dziewczynę Smile.
A zobaczysz ze jak kogoś poznasz i to się rozwinie to przestaniesz rozkminiać stare dzieje Wink

mandrake
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Xxx

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 2

Cały czas pracuje nad sobą, niektórzy mówią, olej idź na panienki - ale to nie działa...