do "stałej", to trochę daleko było... mniejsza z tym, zakisiłeś, potem zacząłeś sobie wmawiać uczucie i zaczynasz fiksować... i tyle... a panienkę to odrzuca i nie pomoże przekupywanie kwiatami i prezentami - bo to jest zwykłe przekupywanie...
Nie, zrobiłem to bo wydało mi się najlepszym rozwiązaniem. Jeżeli mówi to samo, co kilka miesięcy temu, mimo, że się staram, to po co. Chcę też nadmienić, że nie zrobiłem tego, żeby zaczęło jej zależeć (na pokaz). Zrobiłem to dla siebie. Piszesz, że zrobiłem głupstwo? A co ja mam zrobić więcej, czekać w tym "korytarzu" - ja się męczę, a jej może dobrze w takiej relacji... "zjeść ciastko i mieć ciastko".
przecież skoro ona jako pierwsza spuściła Ciebie w kiblu, to to co zrobiłeś wygląda właśnie jak na "pokaz". Przecież miałeś przed nią jakieś swoje życie, wystarczyło do niego wrócić, bez tych "zerwań à la Hollywood"
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
do "stałej", to trochę daleko było... mniejsza z tym, zakisiłeś, potem zacząłeś sobie wmawiać uczucie i zaczynasz fiksować... i tyle... a panienkę to odrzuca i nie pomoże przekupywanie kwiatami i prezentami - bo to jest zwykłe przekupywanie...
Masz rację, dlatego dziś odszedłem.
jeśli zrobiłeś to pod wpływem wpisów pod tym tematem, to popełniłeś głupstwo...
Nie, zrobiłem to bo wydało mi się najlepszym rozwiązaniem. Jeżeli mówi to samo, co kilka miesięcy temu, mimo, że się staram, to po co. Chcę też nadmienić, że nie zrobiłem tego, żeby zaczęło jej zależeć (na pokaz). Zrobiłem to dla siebie. Piszesz, że zrobiłem głupstwo? A co ja mam zrobić więcej, czekać w tym "korytarzu" - ja się męczę, a jej może dobrze w takiej relacji... "zjeść ciastko i mieć ciastko".
przecież skoro ona jako pierwsza spuściła Ciebie w kiblu, to to co zrobiłeś wygląda właśnie jak na "pokaz". Przecież miałeś przed nią jakieś swoje życie, wystarczyło do niego wrócić, bez tych "zerwań à la Hollywood"