Poznałem ją na domówce u znajomej. Byłem tajemniczy i pociągający, rozmowa niezwykle nam się kleiła. Za drugim razem jak wyszliśmy na papierosa, po zaciągnięciu się kilka razy wyrzuciłem swojego, następnie poprosiłem jej aby mi dała "macha", co również go wyrzuciłem i pocałowałem ją znienacka. Całowaliśmy się z kilka minut. Było fajnie, odprowadziłem ją, na pożegnanie się przytuliliśmy. 3 dni później się spotkaliśmy, byliśmy na piwie, pogadaliśmy, było niby śmiesznie, było trochę negów ale nie czułem żadnej wewnętrznej potrzeby do pocałunku. Uważam że pub w którym byliśmy był dość słaby, brak jakiegokolwiek komfortowego miejsca.
Potem odprowadziłem ją kawałek, przytuliliśmy się i wróciłem kolejką do domu.
Czuje wewnętrznie że coś jest nie tak. Rozmowa którą prowadziliśmy, i ogólnie moje dotychczasowe rozmowy uważam za monologii. Staram się je ubrawiać poprzez śmieszne sytuacje, poprzez opowiadanie różnych śmiesznych rzeczy lub opowiadaniu o moich zainteresowaniach z niezwykłą pasją - lecz wiem że to nie powinno tak iść. Dziewczyna powinna zdychać że śmiechu podczas spotkania. Było radośnie, śmiesznie, lecz to nie było do końca to co bym chciał.
1. Czy wy na każdym spotkaniu odczuwacie wewnętrzną potrzebę do pocałunku, czy też czasem wracacie zniesmaczeni?
2. W trakcie waszych rozmów zdarzają się "drętwe" chwile, na za zasadzie że luźno rozmawiacie, czy doprowadzacie dziewczynę do takiego stanu że je wam z ręki, i umiera ze śmiechu.
3. O czym gadacie podczas spotkania? Rzeczywiście o sobie, i o swoich zainteresowaniach, czy inscenizujecie jakąś scenkę, lub zabawną sytuacje do której wciągacie swoją koleżankę?
Pozdrawiam!
1. Nie na każdym, nie z każdą, chyba że ma pomadkę arbuzową na ustach

2. Raz trafia się "minuta ciszy", raz płaczę ze śmiechu razem z nią bo trafił się nam nieogarnięty kelner.
3. Dzisiaj np. rozmawialiśmy o jeździe na snowboardzie i o wibratorach
Po prostu jak za pierwszym razem, na imprezie wytworzyła się ta więź, to drugie spotkanie w pubie przebiegło niezwykle spokojnie ;( Po prostu nie czułem tego wewnętrznie, tak jak na domówce. Chwili obecnej chce poszerzyć swoją wiedzę o różnej maści truizmy oraz elementy hipnozy.
Jutro się widzę z kolejnym targetem. Do dziewczyny z imprezy odezwę się w piątek. Kuźwa, przejebane uczucie wiedząc że dało się dupy.
2 tygodnie temu spotykałem się z dziewczyną, która jadła mi z ręki - również szybkie dopięcie, ale za szybko spocząłem na laurach i też troszkę zjebałem. Tak naprawdę dopiero się uczę tego wszystkiego.
Jeszcze jedno, nigdy nie spotykajcie się z laską głodni
u mnie osobiście wpływa to na efektywność, haha