Witam, jakiś czas temu zakładałem temat w którym m.in chodziło o kolesia którego moja panna poznała w szpitalu, dzwonił do niej rozmawiali codziennie..Chciała mu pomóc bo miał jakieś tam problem i pożyczyła mu kasę, ale dobra, huj z tym. Niby z nią to wyjaśniłem powiedziała że jej to przeszkadza, że ciągle wydzwania i nie odbiera od niego. Tylko że mam pewne podejrzednia co do tego że widują się co jakiś czas, nie ważne jakie bo nie o to mi chodzi(ostatnio jak coś tam pierdoliłą o nim to brzmiało to dość z entuzjastycznie aniżeli miałaby go dość i nie rozmawiała z nim), Pytanie mam takie jak zareagować na to? Robić swoje nawet i mieć wyjebane na to jeśli mam jakieś podejrzenia co do tego jeśli coś tam kręcą czy po prostu powiedzieć jej o tym że coś mi tu nie pasuje? Nie chce poprostu wyjść z jej oczach na jakiegoś zazdrośnika czy coś, ale wkurwia mnie to lekko wiedząc, że może do niej jakiś kolo się przyczepiać.
Skoro Cię to denerwuje powiedz jej o tym. Nie wyolbrzymiaj ale jasno przedstaw jak Ty to odbierasz i czego oczekujesz.
Możesz robić swoje, ale tak jak wyżej powiedz, że Ci to nie pasuje. Zaargumentuj zdecydowanie. Tak, żeby do niej doszło.
Może na to czeka, w przeszłość sporo miałem przypadków, gdzie ona specjalnie coś mi mówiła, robiła, żebym zareagował. Takie shit testy. Czasem lubią jak pokażesz troche zazdrości, ale bez przesady. Wszystko w granicach dobrego smaku.
NIE ISTNIEJE coś takiego jak przyjaźń damsko-męska pomiędzy hetero laską i hetero facetem, po prostu kurwa nie istnieje i tyle, tyle razy się już na tym przejechałem, że mowię Ci to z pełną odpowiedzialnością, działaj póki nie jest za późno. I powiedz jej to po prostu wprost, że Ty na spotkania z koleżankami sam na sam nie popierdzielasz i od niej też oczekujesz tego samego. Miej w dupie to czy wyjdziesz na zazdrośnika czy nie, są po prostu pewne granice, których się nie przekracza.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Pierwsze primo to ja bym na twoim miejscu się upewnił czy ona się z nim spotyka, bo jak wyskoczysz ze swoimi domysłami to możesz się przejechać jeśli ona wcale się z nim nie widuje. Ona pomyśli, że świrujesz z zazdrości i tylko wyjdą z tego kwasy. A spyta cię na pewno skąd ty o tym wiesz. Inna sprawa jakbyś miał jakieś porządne argumenty, jakbyś np. przyłapał ją na kłamstwie związanym z nim. Wtedy jak najbardziej rób to co koledzy wyżej radzą.