Cześć. Pytanko kluczowe a mianowicie czy dziewczyna która jest poznawana na studiach czy tam w pracy a więc w takich miejscach z możliwością kontaktu codziennego z dziewczyną (filozofia to nie żadna bez numeru się spotykać przez 2 pierwsze spotkania z dziewczyną poznawaną w tych miejscach bez dzwonienia do nich) wyczuwa że chłopak pytający je o numer ma na celu się o nie starać a więc nastawiają się że zadzwoni po zabraniu numeru od nich przez chłopaka i są tego świadome a zatem pokazują że są zainteresowane czy po prostu tak dają ten numer żeby nie wyszło głupio bo traktują to tak: skoro pyta to mu podam, może chce się skontaktować tylko w celach służbowych (nauka - pytania o zadania, praca) ale nic to nie znaczy dla tego chłopaka?
Przecież to wszystko wynika z tego, jak wyglądała rozmowa przed wzięciem numeru. No, bo skoro z laską nigdy nie gadałeś, znasz tylko z widzenia i nagle podbijasz po numer, to wiadomo, że dziewczyna jest świadoma, że masz zamiar się z nią umówić. No, ale jeżeli gadacie na temat jakichś tam prac domowych, a Ty nagle oferujesz jej swoją pomoc bądź w drugą stronę, to laska nie zna Twoich zamiarów i nie jest świadoma, że jest ona Twoim targetem. Nie da się tego jednoznacznie określić, kwestia tego, jak wygląda relacja przed wzięciem numeru. Jednakże musisz pamiętać, że kobiety to z natury uwodzicielki i z reguły nie mają problemów, aby wyczuć, jakie są Twoje intencje.
Wszystko zależy od tego, w którą stronę się patrzy jak daje numer. Jak w lewo to znaczy a jak w prawo to nie znaczy.
Dobra, już na poważnie. Raz znaczy, raz nie znaczy. Wszystko zależy od tego jakie masz intencje. Nawet jak daje w celach służbowych to od Ciebie zależy jak poprowadzisz dalej tą znajomość. Oczywiście pomijam skrajne przypadki.
Poza tym każda sytuacja jest inna i ta ironia na początku wynika z tego, że moim zdaniem nie ma co się nad takimi rzeczami rozwodzić i ich roztrząsać
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Ale załóżmy że wcześniej przed wzięciem numeru kilka wiadomości na facebooku na których kwalifikacja, dyskwalifikacja oraz negi. Po tym kwalifikowaniu itd. zastosowanym na facebooku w realu rozmowa luźna na temat tam ćwiczeń, wykładowcach, uczelni itd. i wzięcie numeru. To dziewczyna się domyśla po co chłopak pyta ją o numer? Czy po prostu traktuje to tak: dam mu numer bo pyta, z braku laku pewnie pyta żeby tak na przyszłość do mnie numer mieć w razie pomocy domowej itd..? Chodzi o to aby laska się domyślała że nie bierzemy numeru tak dla kolekcji ale żeby też pokazać intencję przecież nie mówiąc jej słownie po co bierzemy od niej numer..
A Tobie żależy aby domysliła się czy nie?
Chodzi o to żeby się domyślała ale już na starcie po wzięciu numeru zadzwonisz do niej i co masz zacząć rozmowę o uczelni?
Zacznij rozmowę na taki temat, jaki faktycznie chcesz z Nią rozmawiać.
"co słychać", "co porabiasz" na sam początek i potem trochę o jej zaliczeniach przedmiotów itd... Na takie zaczęcie rozmowy naturalnie mogę rozmawiać - nie grzeszę ciekawym życiem żeby opowiadać niestworzone rzeczy, nie umiem chyba tak jeszcze..
Dziwny temat, pokaż jej to co chcesz osiągnąć i tyle. Wez ten numer i ustaw sie jakoś na spokojnie, ale wszystko bez ciśnienia, powoli.
A też zdarza się Wam że dziewczyna na jakiś tam tekst wyskakuje do (potencjalnego) chłopaka z tekstem : "Nie podskakuj
" ?
Jak sobie z tym radzić - odbić to w jakiś sposób ? Dla mnie to jest murujące zagranie ze strony dziewczyny... Ktoś wie jak sobie radzić z tym? Takie dziewczyny są kontrolujące czy tylko grają na podryw?