Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

meeeeeeeeega dylemat

21 posts / 0 new
Ostatni
Cippolini
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: wielkopolska

Dołączył: 2010-08-23
Punkty pomocy: 109
meeeeeeeeega dylemat

Witam znów. Nie wiem czy to dobry temat na forum ale troszkę tak chce się wygadać co mi leży na sercu.
Jak wynika z moich wczesniejszych tematów poznałem fajną dziewczynę 2 miesiące temu. Wygląd SHB9, charakter 11/10 (żadnych gierek nic z tych rzeczy po prostu jak na kobiete mega szok, że można bez żadnych testow prowadzic relację) jest także inteligentna. Byliśmy ostatnio na rodzinnej imprezie bylo pozytywnie oczywiście rodzina pod wrażeniem. Nie piszcie mi od razu, że ją wywyższam czy coś, bo nic z tych rzeczy po prostu takie są fakty. Ma jakieś małe minusy ale nieistotne generalnie.

Mimo skończonych studiów i złożeniu setek CV nie znalazłem pracy w zawodzie i nadal pracuje jak w czasie trwania studiów (zaocznie sie uczyłem) fizycznie. Praca naprawdę nisko płatna i generalnie mam też wyższe aspiracje. Boli w cholere jak sie uczyło tyle lat a jest sie na równi z gostaki po gimnazjum- z calym szacunkiem dla nich. Od lata gdzie spotkalem kumpla z liceum i dogadaniu sie nim, mamy zamiar jechac za granice (on juz tam kilka lat pracowal). Po nowym roku mamy zlozyc podania i luty/marzec mielismy jechac za chlebem. Cel taki to wyjazd na 3-5 lat (Irlandia albo Norwegia), powrot do Polski z kapitalem i otwarcie wlasnego biznesu. Wszystko byloby dobrze gdyby nie ta dziewczyna. Wiem, wiem teraz mi zaczniecie wkrecac ze sie zakochalem czy cos. Ale tak nie jest, nie kocham jej, nie jestem zabujany po prostu dobrze sie uklada relacja, poznajemy się.
Mam cholerny dylemat. Zaczynam zalowac ze ja poznalem (sam podszedlem i zagadalem na ulicy) byloby mi latwiej. Jestem dosc sentymentalnym facetem i przez to mam czesto problem w zyciu ze swoimi myslami. Szkoda mi zrywac znajomosc (tak wiem wiem, tego kwiatu pol swiatu) bo uwierzcie mi ze takich kobiet nie spotyka sie czesto. Z drugiej strony bedac tutaj i pracujac gdzie pracuje to sie "udusze" bo mam naprawde niechec rano zeby wstac to tej z***banej roboty. Chce otworzyc cos swojego, mam tam jakis kapital ale chcialbym miec troszke wiekszy. Choc juz myslalem zeby zostac i otworzyc jakis handel z ciuchami moze najpierw przez neta, potem jakis sklep w realu.
Wiem tez jedno, ze jak mi z nia nie wyjdzie to potem bede zalowal ze zostalem w kraju a czas uciekl. Czasu juz nie mam bo licze prawie 28 lat (tak wiem wiem w profilu mniej- nie zmienilem) ostatni dzwonek na to zeby ruszyc dupe. Po prostu chce miec cos swojego i byc w stanie utrzymac siebie moja przyszla rodzine to chyba normalne.
Jesli chodzi o laske to ma 24 i koncy studia. KC bylo i to duzo, jednak seksu nie bylo. Pewnie napiszecie ze mam do tego dazyc. Ale powiem szczerze nie chce jej zranic i to nie jest kobieta ktora chcialbym przeleciec i powiedziec narazie "spadam zagranice pa"- nie zasluguje na to po prostu. Ona wie o moich planach i ostatnio nawet mi powiedziela zebym "nie uciekal jej zagranice"
Napisalem to po to zeby sie wygadac co mi lezy na sercu, ciezki okres w moim zyciu, duzo o tym wszystkim mysle. Licze na wasze opinie, osob trzecich ktorzy potrafia spojrzec na to z dystansem, a moze ktos mial podobny przypadek i jak to sie skonczylo? Decyzje co postanowie podejme sam, wiec spokojnie.

Prosze jednoczesnie o nie pisanie jakis glupich komentarzy w stylu ze "sie zabujalem a jeszcze nie poruchalem" itp itd bo tak nie jest. Nie czuje to niej narazie niczego, po prostu sie to ciekawie rozgrywa i nigdy po 2 miesiacach znajomosci nie moglem powiedziec tyle dobrego o kobiecie. Moze cos z tego by bylo a moze sie spierdoli.

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656

"poznałem fajną dziewczynę 2 miesiące temu. Wygląd SHB9, charakter 11/10 (żadnych gierek nic z tych rzeczy po prostu jak na kobiete mega szok, że można bez żadnych testow prowadzic relację) jest także inteligentna"

spotkałeś yeti Laughing out loud gratuluję!

Sylvanyor
Portret użytkownika Sylvanyor
Nieobecny
Wiek: Ledwo ponad dwie dychy :)
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 103

Sam początek postu trąci mi idealizowaniem - uważaj, bo to niekiedy prowadzi do zguby!

Dak
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: WLKP

Dołączył: 2014-05-18
Punkty pomocy: 231

Widzisz prawda jest taka ze nie mozesz ogladać sie na innych (tym bardziej ze to nie twoja kobieta,choc jak widac czujesz do niej sentyment,wydaje ci sie "inna" ,idealna),musisz realizowac swoje cele,marzenia.W życiu trzeba byc troche tez egoistą bo liczy sie nasze zycie,od nas zależy jakie będzie.

Mam takie wrażenie ze nie przebywasz z nią wystarczająco dużo czasu zeby stwierdzic ze praktycznie ona nie ma wad,każdy człowiek ma wady,i to tylko kwestia czasu kiedy bys w niej j odkrył i w jakim stopniu by ci przeszkadzały.Chce tylko ci uswiadomic ze nie "wszystko złoto co sie świeci".

Poza tym zawsze możesz ją zaprosić do siebie za granice,w dzisiejszych czasach to żaden problem,tylko kwestia chęci. Wink

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Zanim wyjedziesz trochę czasu upłynie, zdążycie się zbliżyć do siebie. Powiedz jej to wszystko co nam (o planach, o braku perspektyw do rozwoju etc...) - jak ogarnięta - zrozumie, może do Ciebie dołączy, jeśli związek się utrzyma.
Gdy tu zostaniesz, po jakimś czasie poczujesz do niej żal, że Cię ograniczała etc...

Skoro ona kończy studia, to kwestia jakiegoś pół roku?
Gdyby Wasz związek przetrwał do tego czasu, może z Tobą pojedzie? Porozmawiajcie po prostu - szczerze i bez owijania w bawełnę, jak ona to widzi, czy dopuszcza taki wyjazd, czy zastanawiała się, gdzie chciałaby mieszkać, pracować etc...
Ty jej powiedz o swoich zamiarach względem kariery i tyle.

Rozmowa.

entliczek
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warsaw

Dołączył: 2014-03-21
Punkty pomocy: 88

Cippolini miałem podobną sytuację w tym roku.
W maju miałem możliwość wyjazdu za granicę na minumum pół roku - zrezygnowałem dla dziewczyny z którą byłem już dwa lata - w czerwcu się spierdoliło i zerwaliśmy.

Jak ja chłopie żałuję, chciałbym cofnąć czas i wyjechać! dzięki tej sytuacji nie dopuszczę już nigdy żadna laska mnie ograniczała w czymkolwiek. Smile

Wniosek - chcesz jechać to jedź, a nie się oglądasz i przejmujesz tym co sobie pomyśli "Krysia" w którą nawet nie wjechałeś swoim czołgiem.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

Idealizacja - ALERT! ALERT!

ACHTUNG!
ACHTUNG!

ERROR!

Zaraz Ci jebnie system.

Idealizacja ma podstawową przyczynę - ucieczka ze swojego życia. Skieruj oczy ku sobie oraz temu co Ciebie otacza i tym się zajmij.

Sentymentalizm to nic innego jak gapienie się w przeszłość która "nie istnieje", choć tworzy emocje. Tak samo przyjemne jak zgubne.

Zauważyłem również, że wyobrażasz sobie świetlaną przyszłość.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656

"Skieruj oczy ku sobie oraz temu co Ciebie otacza i tym się zajmij"

To też jest skrajna przesadność. Ja swego czasu taki kurs obrałem i teraz jako 30-latek prawie nie mam pojęcia jak smakuje kobieta...

niech chłopak znajdzie równowagę

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

Jasne - piszę to swoją perspektywą. Proszę o branie pod uwagę tego - że moje ( i każde inne ) życie wygląda inaczej.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656

"KC bylo i to dużo"

KC z jedną kobietą może być co najwyżej jedno - pierwszy pocałunek! Potem są po prostu zwykłe pocałunki

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

Chłopie, toż to nowe zasady w ocenianiu tworzysz. Smile 11/10, fiu fiu, jeszcze SHB Smile
To chyba miss galaktyki, nie? Smile

Hooner
Portret użytkownika Hooner
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-03
Punkty pomocy: 52

Chciałbym zobaczyć zdjęcie tej panny, chociaż zdaję sobie sprawę, że istnieją "gusta i guściki". Na Twoim miejscu dałbym czas czasowi. Za szybko wybiegasz w przyszłość, do tego czasu może stać się tyle rzeczy, że będziesz na to wszystko patrzał zupełnie inaczej - takie jest moje zdanie, bo sam nieraz czegoś takiego doświadczyłem.

ManuLolo
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2014-11-13
Punkty pomocy: 25

Czemu się przejmujesz że ją zranisz jeśli się prześpicie skoro wie o Twoich planach? Chyba w takiej sytuacji nie będzie Ci miała nic do zarzucenia. O ile jutro nie wyjeżdżasz to będziecie jeszcze mogli się lepiej poznać i wtedy lepiej zdecydujesz. Skoro sobie twardo postanowiłeś wyjazd to nie sądzę że warto to zmienić dla nowo poznanej dziewczyny. Chociaż co ja tam wiem. Może pojedzie z Tobą?

Cippolini
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: wielkopolska

Dołączył: 2010-08-23
Punkty pomocy: 109

Mały koment do waszych postów:

No chyba tak będzie najlepiej poczekać, poznać do czasu wyjazdu i tyle, nie wybiegać w przód bo może coś sie zjebie samo z siebie.

Niektorzy piszą, że może pojedzie ze mną, hehe, ja sam nie wiem czy bym chciał, czy coś wogóle z tego będzie na bardzo bardzo dłużej, jest miło, poznajemy się, ale nie wiem sam co z tego wyjdzie. W każdym razie teraz jest bardzo OK, ale czy bym chciał, żeby ze mna wyjechała? Nie wiem szczerzee powiem.

Widze kpiny z SHB i charakteru. Po prostu chodzi mi o to, że wyglad mi odpowiada, jest bardzo w moim typie i tyle. Kazdy ma jakis swoj gust i ona akurat trafila w moj- zreszta dlatego do niej podbilem. A charakter to chodzi o to, ze mialem relacje z kobietami i zawsze jakies frajerskie ST, gierki, chlodniki itp itd a z jej strony nic takiego nie ma miejsca. Tak tak tez jeszcze 3 miesiace temu bym nie uwierzyl ze sa takie osoby. Poza tym, ma podobny swiatopoglad, po prostu nadajemy na podobnych falach. No ale moze przy blizszym poznaniu u spedzaniu dluzej czasu wyjdzie z niej jedza- moze i tak byc.

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656

"A charakter to chodzi o to, ze mialem relacje z kobietami i zawsze jakies frajerskie ST, gierki, chlodniki itp itd a z jej strony nic takiego nie ma miejsca"

A może to nie jest kobieta? To znaczy ciałem kobieta, ale nie mentalnie

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Stary nawet jej nie bzykałeś, a chcesz zmienić dla niej plany na życie. Niepoważne, tylko jej tego nie wyśpiewaj, bo nie będzie ani hajsu w Skandynawii, ani dupy. No starry...

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

Hooner
Portret użytkownika Hooner
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-03
Punkty pomocy: 52

Kobiety, które nie walą ST albo walą je rzadko jest niewiele, ale owszem istnieją takie. I takie też najlepsze są do związku.

Gumiśśś
Portret użytkownika Gumiśśś
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 12

Może jesteś dla niej koleżanką z fiutem, dlatego nie wali gierek.
Jak kolega dwa posty wyżej. Jeszcze trochę a nie będzie ani kasy ani dupy.

Cippolini
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: wielkopolska

Dołączył: 2010-08-23
Punkty pomocy: 109

Ona już wie o moich planach i nie chce zebym jechal. Nie jestem kolegą z fiutkiem, akurat to umiem odczuć nieeeeeee to nie to na bank. Nie w tym kierunku zmierza ta znajomość. Pieskować jej też nie pieskuje, ona do mnie częściej pisze, ja kończe pierwszy rozmowę. Jak nie chce czegoś robić to nie robie i mówie jej ze nie mam ochoty wiec nie jestem na smyczy.
Hooner masz racje, takie właśnie są najlepsze do związku, ale koledzy wyzej maja racje, dla jakiejs dupy zmieniac plany zyciowe a sie potem okaze ze sie rozstalismy (jeszcze nie wiem czy wogole chce z nia byc) i bedzie kicha a jak bedziemy razem to jakies żale mogą wyjsc zwlaszcza w zlosci i potem kwas.
Zrobie tak jak myslalem przed napisaniem posta. Po prostu do czasu wyjazdu bedziemy sie spotykac, jak mi styknie to powiem ze moze w czerwcu przyjechac i bedziemy dalej sie poznawac i przy okazji zarobi grosza, podszkoli jezyk a jak nie chce trudno......Niech szuka szczescia dalej.

Lepiej zalowac ze sie cos zrobilo (wyjechalo za granice po lepsze zycie) niz zalowac ze sie tego nie zrobilo (zostalo i dalej zylo byle do pierwszego).