Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Masakra..

8 posts / 0 new
Ostatni
Stosir
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-03-23
Punkty pomocy: 2
Masakra..

Witam, mam problemy z założeniem konta na tym portalu, dlatego korzystam z konta znajomego.

Po skończeniu szkoły wyższej i przyjściu na studia wziąłem rozstałem się z dziewczyną. Odległość, te sprawy, nie dla mnie. Pamiętam, że wziąłem wtedy kartkę papieru i napisałem na niej wielkimi literami kilka cech, które ma mieć moja kobieta w przyszłości. Niżej wypisałem inne, z których przynajmniej kilka powinna posiadać. Były to cechy charakteru, nie wyglądu. Nie była to jakaś długa lista, ale stwierdziłem, że mam prawo wymagać tak jak one to robią i tyle. Spotykałem się przez te 5 lat z różnymi laskami, czasami kończyło się na jednym spotkaniu, czasami po 2 miesiącach, różnie. Nigdy jednak nie było laski, która sprostała moim wymaganiom. Oczywiście czasami ja nie sprostałem jej.

Ale pewnego pięknego dnia poznałem ją. Nie była najładniejsza na świecie, ale podobała mi się. Zaczęliśmy się spotykać. Trwało to dzień, tydzień, miesiąc, kolejny i tak to się toczyło. Pewnego dnia wziąłem tą cholerną kartkę i zdałem sobie sprawę, że ta dziewczyna posiada te cechy, które wypisałem. Jest rodzinna, ciepła, ma swoje pasje i zainteresowania. Jest szczera, mówi co jej się nie podobała. Nie bawiła się w żadne chujowe gierki, nie sprawdzała mnie i nie oszukiwała, była po prostu NORMALNA, czego brakuje wielu dzisiejszym kobietom. Nie będę jej idealizował, bo miała swoje wady, zdawałem sobie z tego wszystkiego sprawę od samego początku.

Tymczasem ona ze mną zerwała. W moje urodziny. Tzn nie zerwała, ale napisała mi, że ona nie chce się już dalej angażować, nie potrafi. Standardowa gadka. Lekko opuściłem przy tych smsach gardę(wiem...)

Czuję się po prostu źle.. Nie, chwila. Czuję się fatalnie, nie będę tu pisał, że życie mnie nie wiadomo jak przeorała i co i gdzie przeżyłem, ale z powodu tej całej sytuacji szklą mi się oczy. Nie jestem typem, który przyzwyczaja się do lasek ot tak, ale ta dziewczyna naprawdę jest dla mnie wyjątkowa i przeżyłem z nią coś czego nie przeżyłem do tej pory.

Widzimy się w przyszłym tygodniu, prawdopodobnie ostatni raz. Wiem, że może być ciężko. Nie uda mi się pewnie tego w żaden sposób naprawić, ale chciałbym.. w sumie sam nie wiem czego bym chciał. Oczywiście chciałbym to ogarnąć, ale się nie da. Pozostaję mi zostawić dobre wrażenie.

Czego od Was czekuję? Sam nie wiem, może porady jak to zakończyć z klasą? Albo jak przestać o niej myśleć? Wiadomo, prędzej czy później przejdzie, no, ale póki co będę się z tym pewnie męczył. Mam jeszcze parę dni czasu. Może jakaś wiadomość, telefon, który powinienm wykonać w międzyczasie? Sam nie wiem.. Na pewno nie zostanę jej kumplem.

Dzięki i miłego wieczoru.

Stosir
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-03-23
Punkty pomocy: 2

Był, to nie nieporozumienia, ona nigdy nie miała faceta, na początku dość nieśmiała, rozkręcałem ją.. Boi się dalej w to brnąć, nie wiem czemu.

Średniej.

Stosir
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-03-23
Punkty pomocy: 2

Trochę przesadziłem z ilością smsow niestety, ale od teraz 0, koniec.

Mimo to powinienem sie z nia chyba spotkac i zakonczyc to w miare sensowny sposob?

Może się czegoś dowiem tak jak ktś wyżej wspominal Smile

Stosir
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-03-23
Punkty pomocy: 2

Czy powinienem jej mówić, że miło spędziłem ten czas i polubiłem ją, spodobała mi się? Tak było, ale nie chcę, żeby wyszło to jak blaganie o powrot, nie o to mi chodzi.

Być może zaproponuje mi kumpelstwo, jak powinienem odmówić?