WIta. Dostalem numer od super dziewczyny .
Dzwonilem w wtorek zeby sie na czwartek umowic . Mowila ze nie moze i chce zebym ja spontanicznie w przyszlym tygodniu zabral na kawe , Ja mowie ok ale fajnie tez by bylo sie w czwaretk spotkac .
To ona ze zobaczy czy jednak sie jej uda i znajdzie czas i wstepnie sie na czwartek umowilismy . Dzis dzwonie a dzis ten czwartek zeby dograc co do godziniki i spytac sie czy naprawde moze to nie odebrala .
Pytanie probowac dalej dzwonic dzis i umowic na dzis na wieczor tak na spontana a ona to lubi . Czy odczekac wrecz wychodzi 4 dni na przyszly tydzien keidy mowila ze bedzie miec czas co radzicie?
PS " Szczerze to powiedziala ze w tym tygodniu nie da rady bo ma zajety , ale chetnie sie umowi w przyszlym i wtedy moge ja zabrac na kawe i chetnie pojdzie "
A to ja naciskalem na czwartek bo kuje sie zelazo poki gorace i dlatego mi zalezalo na jak najwczesniejszym spotkaniu .
Ja myślę że panna nie jest zainteresowana. Gdyby naprawdę chciała się spotkać to by znalazła tą godzinę w czwartek, kiedy to zaprosiłeś ją po raz pierwszy. Ewentualnie by powiedziała: "Niestety w czwartek jestem zajęta, ale spotkajmy się może w sobotę. Co Ty na to?".
Ja bym ją olał.
Dziewczynie mówisz, że zabierasz ją na kawę we wtorek albo czwartek o 16, zamiast pytać ją czy znajdzie czas dla Ciebie. Jak dla mnie to zainteresowana dziewczyna zawsze znajdzie czas żeby się spotkać, a to że nie odbiera możesz odebrać jako brak zainteresowania z jej strony.
Szczerze to powiedziala ze w tym tygodniu nie da rady bo ma zajety , ale chetnie sie umowi w przyszlym i wtedy moge ja zabrac na kawe to sa jej slowa .
A to ja naciskalem na czwartek bo kuje sie zelazo poki gorace i dlatego mi zalezalo na jak najwczesniejszym spotkaniu .
Mowila ze nie moze i chce zebym ja spontanicznie w przyszlym tygodniu zabral na kawe
i umowic na dzis na wieczor tak na spontana a ona to lubi .
organizujesz jakiegoś czarnego vana, czekasz pod jej domem, wychodzi, podjeżdżasz na pompie, rozsuwasz drzwi, chwytasz, zakładasz jej czarny worek na głowę, podjeżdżasz pod jakiś opuszczony magazyn, sadzasz ją na krześle i obok rozkładasz stoliczek z kawą w kubku, odsłaniasz kaptur i Voilà !!

zaskoczenie gwarantowane
they hate us cause they ain't us
hahahah Urlich dobry pomysl
A tak jesli chodzio trzezwa rade co do tematu co radzisz?
jak czujesz że cie lubi to idź za tym, w końcu musisz SAM zebrać doświadczenie i uczyć sie (na błędach ?) kontaktów z dziewczynami
they hate us cause they ain't us
Bo chodzi o to, że masz pewną iluzje w głowie. Dopiero co masz jej numer,a już zaczynam grać. To chyba nie tędy droga Autorze.
Nie ma czasu ? Nie odbiera telefonu ? Nie odpisuje ? Hmm..co jeszcze musi zrobić, byś mógł uznać, że nie jest zainteresowana ? Poczekaj pare dni i wtedy ostatecznie się z nią umów. Nie wypali, to next
Ale teraz daj sobie i jej oddychać.
YOLO.
Olać.
Mi panna odwołała spotkanie na 20 min. przed faktem, założyłem temat na forum z tego powodu?
Nie! Panne olałem grzecznie odpisałem, że ''spoko :)'' i zamiast na spotkanie z nią siłą rzeczy mimo wszystko poszedłem do pubu i poznałem inną fajniejszą!
Także... wiesz co robić.
Nie wierzę w wasze odpowiedzi. Dla mnie tekst, że chce żeby autor zaprosił ją spontanicznie na kawę to czysta podpowiedź, wielki jebitny drogowskaz. A ty autorze zamiast potraktować to na serio i pewnego dnia napisać coś w stylu "widzisz jaka świetna dziś pogoda? Skoczmy za 20 minut tu i tu" to olewasz jej podpowiedzi i gadasz swoje. Nieładnie.
Zgadza sie "czyste skarpety " nie umiem czytac miedzy wierszami .Tylko twardo naciskam na swoje . Wlasnie bardzo czesto przez bledne analizowanie pieprzymy sytuacje.
Zrobie tak jak mowisz i tak nic nie trace , spontanicznie po weekendzie zadzwonie i ogarne jakis cieakwy spotkanie.