Po ostatnich dniach czuję się nieźle rozbity. Czy zastanawiał się ktoś co kobieta ma w głowie? Jednego dnia cała happy.. gdy ma dojść do spotkania nagle mówi że to nie ma sensu.. W ostatnich miesiącach poznałem wieeeeele kobiet w różnych sytuacjach w dzień. Zwykle są mega zadowolone, chętnie podają numer i aż im się oczy świecą. Za chwilę piszą że mają faceta i jednak nie mogą ze mną się spotykać. Inne podają numer a telefonu nie odbierają wcale bez uzasadnienia. Przez 2 miesiące poznałem mniej więcej 50 kobiet z tego z jedną coś wychodziło ale nie pokocham jej bo nie czuję tego. Zaznaczę że brzydalem nie jestem żeby nie było, laski lubią mój wygląd i styl ale jest dość młodzieńczy jak na mój wiek. Jestem na chwilę obecną zmęczony tym wszystkim.. Wszystko wskazuje że nie znajdę tej jedynej bo albo ja nie czuję tego czegoś albo dziewczyna która mi się podoba a progów nie ma sensu obniżać.
Widocznie coś źle robisz
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
W wieku 24 lat chcesz szukać tej jedynej ?
Coś mi się wydaje, że to wszystko zaczynasz robić na siłę/schematem który nie do końca jest poprawny i spinasz się nie potrzebnie zamiast odpocząć i dać sobie na luz aby nabrać nowej energii.
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
Mam 25lat i chciałbym stałego związku bo ruchanie jest na chwilę przyjemne, czyż nie tak?
poruchasz a za chwilę i tak Ci czegoś brakuje.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
może za bardzo na siłę próbujesz, wyluzuj bardziej i baw sie poznawaniem kobiet, to że sie spotkacie czy nawet kilka razy nic nie oznacza, może za bardzo chcesz i wychodzi z tego jakiś wyścig
they hate us cause they ain't us
Ty nie masz szukać tej jedynej teraz, masz się skupić na samorozwoju, poznawanie kobiet to ma być rozrywka, urozmaiceniem zycia, a zdobyta wiedza i doświadczenie kiedyś pozwolą Ci zainteresować i rozkochać tą jedyną, wyjątkową ale na to masz jeszcze czas.
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
Skoro mówisz że twój styl jest dość "młodzieńczy" to eksperymentuj z nim troszkę, nie mówię, by zmienić go na trwałe, ale zmień coś, wykonaj 8 podejść, zobacz czy działa, nie działa? zmień coś innego, znowu 8 podejść i w końcu znajdziesz dobrą konfigurację dla siebie.
może też robisz coś podobnego?
Tak samo z samym dzwonieniem, może masz jakieś dziwne zasady z tym związane, które owszem, zadziałałyby na 16latki, ale na dziewczyny w twoim wieku już niekoniecznie? z tym też poeksperymentuj.
Poza tym zauważyłem takie coś, plażując z innymi ludźmi w duecie, że często oni zajebiście szybko pytają o numer, nawet nie budując wcześniej ani attraction ani rapportu, (a zaczynają indirectem) czasem owszem, dziewczyny przyciśnięte ten numer dadzą, ale wiadomo jak to się kończy
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Ja miałem taki przypadek. 2 tygodnie temu poznałem pewną laske na imprezie oczywiście mega zainteresowana taniec erotyczny na parkiecie KC wymiana numerów. Odezwała sie pierwsza, długie rozmowy przez telefon, ugadane spotkanie.
Tak 2 dni przed spotkaniem przedzwoniłem do niej by ugadać dokładnie godzine spotkanie i niestety olała mnie nie odebrała. I 0 odezwu z jej strony, cisza
Wczoraj piatek oczywiście impreza z kumplami, bawimy sie z laskami. A tu patrze ona z tą samą ekipą co ostatnio. Mijaliśmy sie kilka razy ja uśmiech, a ona patrzy w ziemnie tak jak by wogóle mnnie nie znała ani cześć ani pocałuj mnie w dupe.
Tak więc nie wiadomo co tym laską siedzi w tych łebkach. Tej być może jeszcze nie dorosła bo 18 lat ma na karku.
Pewnie wypytała o ciebie wszystkie swoje koleżanki i nie wypadłeś dobrze, stad ta zlewka.
Kobiety potrafią bardzo szybko zdobywać informacje o nas.
Jestem chujem i dobrze mi z tym
Nie mamy wspólnych znajomych. Mieszka ona 50 km odemnie tak wiec z moich okolic nikogo nie zna
Wiek to na pewno, ale dodałbym do tego jeszcze coś.
Pewnie chciała się trochę dowartościować i że tak napiszę kolokwialnie sprawdzić czy "jest w formie", ale w zasadzie to nikogo teraz nie szuka, dobrze jej tak jak jest(no chyba, że pojawiłby się ktoś wyjątkowy). Poza tym całowaliście się na parkiecie, zanim się jeszcze poznaliście, więc ona jest po prostu "łatwa" i przez tych kilka dni mogła poznać już kogoś innego-lepszego w jej odczuciu.
Może za bardzo się nastawiasz na znalezienie tej jedynej. Wyluzuj trochę, kiedyś ktoś wspomniał na tej stronie że 95% kończy w związkach, nie wiem czy to jakieś oficjalne statystyki ale fakt jest taki że znaczna mniejszość pozostaje z wyboru w samotności, rób to co lubisz robić a napewno poznasz tą jedną jedyną, która jest przeznaczona właśnie Tobie.
Szukasz na siłe, nie można tak... "miej wyjebane a będzie Ci dane"...
Ja już tyle takich akcji miałem i w dupe. I mam jeden podstawowy wniosek. Z dziewczyną się udaje gdy poznaję ją normalnie, naturalnie, bez planów na plażowanie.
Już zakładałem kieeedyś taki temat czy komukolwiek się udało coś poważnego z dziewczyną którą wyrwał na schematowym plażowaniu. Ani jedna osoba nie powiedziała ze znalazła w ten sposób dziewczynę. Ja dłuższe i owocne znajomości mam tylko gdy poznaje laskę przez kogoś, na imprezach, albo w szkole/pracy. Numery zgarniane w parkach i na ulicy nigdy nie były skuteczne.
Cenna rada : Nie naciskaj !
No to ja jestem pierwszy. Ale faktem jest, że lepiej poznawać w ten sposób w jaki napisałeś.
BTW. Ostatnio widziałem, taką akcję, wyszedłem z kumplem na plażowanie i idziemy sobie do sklepu, a tu na głównej ulicy prowadzącej na rynek dwóch kolesi stoi w odległości kilku metrów od siebie jakby mieli rozdawać ulotki i "polują" na lasie jak na zwierzynę. To jest niepoważne. Tak samo to podbieganie do dziewczyn, no sory, ale chyba każda dziewczyna pomyśli sobie, że jesteś podrywaczem, któremu chodzi tylko o jedno i nie będzie chciała być jedną z twoich zdobyczy.
Ja przez znajomych nikogo nie poznaję, rzadko. Po prostu mam swój taki typ dziewczyny że wolę pochodzić po mieście, patrzę i o..jest w moim typie jakaś. Duuuża większość dziewczyn mówi że ma faceta, to jakaś plaga
ale mówią to wiarygodnie że im wierzę.
Nie wiem dlaczego ale u mnie nie działa zasada z tym żeby mieć wyjebane. Gdy mam wyjebane to laska też ma wyjebane
Stosowałem wiele razy chłodniki m.in.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Łoooooooooooooooooooooooooooooooooooot?
Przez ostatnie 2 miesiące poznałeś około 50 kobiet?!?! Do tego wszystkie w dzień?!
Stary to jest prawie jedna kobieta dziennie przez 2 miesiące... przesadzasz na prawdę.
Weź daj sobie trochę luzu, baw się tym wszystkim... nie nastawiaj się na nic po prostu naucz się czerpać przyjemność z drogi a nie brnij usilnie do celu. Robisz sobie wielką krzywdę bo latasz jak zaprogramowany robot, robisz pewnie w cholerę rzeczy które tak na prawdę nie są spójne z Tobą.
Kobiety to czują.. dlatego tak często Cię zlewają później - jeżeli robisz coś na pokaz, z przymusu to uwierz - one na prawdę to wiedzą!
Może większość nie ogarnie tego od razu ale po chwili, gdy wszystkie emocje po Twoim podejściu opadaną dociera to do nich i mają Cię w dupie.
Nie rób tego błędu co kilku userów, latali jak maszyny napierdalali do wszystkiego co się rusza... direct, indirect żonglowali wszystkimi technikami, rutynami openerami na wszelkie możliwe sposoby.
Ich przygody zazwyczaj kończyły się wpisami o tym jak każda laska na ulicy już ich poznawała, jak to nie mają się nawet do kogo odezwać bo wszyscy już wiedzą co robili i jakie to komiczne jest..
Moim zdaniem cała idea tej strony tak na prawdę nie polega stricte na podrywie.
Idea polega na zmianie siebie - pracy u podstaw nad swoim kręgosłupem, światopoglądem, charakterem.
Strona ma otwierać oczy i naprowadzać na pewne przemyślenia abyś był w stanie poukładać sobie wszystko w główce.
Przemyśl sobie to baaardzo mocno bo kiedyś będzie ból i zgrzytanie zębów jak u smarta który otwierał wszystko co się rusza.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Co to znaczy, że POZNAŁEŚ 50kobiet przez 2miechy? Dostałeś 50 numerów?
Podpisuję się pod tym co napisał BAYT "widocznie coś źle robisz".
I tak jak napisał wunderwafe- pewnie nie robisz wystarczającego rapportu i numer dają Ci często na "odwal się", a Ty sobie już sam dodajesz, że "świecą im się oczy" itp. A może po otrzymaniu numeru robisz, mówisz coś głupiego? Skoro na tyle podejść, masz takie efekty, to już nie można mówić o niefarcie.
Wczoraj byłem w klubie...widziałem prawdopodobnie gości z tej społeczności, być może i siedzą na tej stronie.....
Obwieszeni jak choinka, od różańców po korale..fakt wyróżniali się...fakt podchodzili...robili wielkie miny samców alpha...mina poważna...taka wiece dominująca...można powiedzieć sucza...robili takie miny jakie robią zwykłe srednie krajowe na parkiecie hahaha, myśle , że wiecie o co mi chodzi...zero luzu, zero uśmiechu...chodzili wolno, az za wolno...wyprostowani az za bardzo....i dostawali zlewa za zlewą.......
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Potwierdzam to, co już zdążyli napisać poprzednicy. Uważam, że jesteś sztuczny niczym logo, a dziewczyny jak nikt inny potrafią wyczuć sztuczność niemalże natychmiast. Nie miej wyjebane, bądź po prostu sobą, dopiero wtedy będzie Ci dane.