Hej wszystkim!
Poznałem dziewczynę rok temu ale to była taka zwykła znajomość. Tylko na "Część" i "Narazie". Sytuacja się zmieniła, gdyż Ona zaczęła się uczyć mojej pasji. Prowadziłem kursy i Ona na nie przychodzi i się uczy. Dzięki temu jakoś tak zbliżyliśmy się. Na nie dawnej domówce a raczej pod koniec imprezy siedzieliśmy już razem, ona na moich kolanach za rękę. Przez następne dni sporo pisaliśmy...Wiem, że to nie powinno być no ALE świetnie mi się z Nią piszę/rozmawia, że po paru dniach umówiliśmy się na wieczór. Wszystko było fajnie. Powiedziała, że numer dostanę, jak zasłużę.. Ale w sumie wspomniała też, że mógłbym przecież wziąć od wspólnej znajomej co Ja na to "Za łatwo to dla Mnie będzie, wolę go od Ciebię" na co się uśmiechneła i pozytywnie oceniła, że dobrze chce zrobić
Próba KC skończyła się przytuleniem. Po paru dniach mniejszego kontaktu postanowiłem zaprosić na imprezę. Byłem pewny, że przyjdzie bo wspominała, że Tak ale nic dalej(klub). W dniu napisała, że jednak nie da rady. Potraktowałem to jako olanie mnie... Nie odzywałem się przez 3-4 dni bo w sumie nie miałem czasu na to(Dużo obowiązków, uczelni, hobby). W sumie wczoraj z rana odezwała się pierwsza pisząc czemu przestałem chodzić na naszą pasję i wgl... Postanowiłem działać, chce ją zaprosić na pewne duże wydarzenie właśnie związane z naszą pasją gdzie myślę- będzie oczarowana..
Mógłbym prosić o radę czy dobrze robię pisząc? Wiadomo każdy przypadek jest zupełnie inny
Pozdrawiam
Powiedziała, że numer dostanę, jak zasłużę.. - o ja pier....
a nauczyła Cię już podawać łapę?
Widzę, że masz duże zaległości w podstawach.
>>> http://www.podrywaj.org/podstawy... <<<
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
Fajną masz koleżankę
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Chyba trochę Cię ustawia, a przynajmniej bada na ile może sobie pozwolić
Wejdzie Ci na głowę jak dalej będziesz cipą...
Co to za pasja tak swoją drogą? Opisujesz to tak pokrętnie jakby to co najmniej było spotkanie miłośników BDSM...
Sic Luceat Lux