Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

By mądrzejszym być na przyszłość.

11 posts / 0 new
Ostatni
zivetar
Portret użytkownika zivetar
Nieobecny
Wiek: 2X
Miejscowość: WLKP.

Dołączył: 2014-03-15
Punkty pomocy: 795
By mądrzejszym być na przyszłość.

Cześć. Krótka piłka, bez wielkich wprowadzeń.

2 miesiące temu poznałem dziewczynę. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że jako jedna z wielu przewijających się w moim życiu - potrafiła mnie zainspirować. Dziewczyna bardzo ładna, dość sympatyczna i gwóźdź programu - szalenie inteligentna. Ostatni czynnik determinuje w zasadzie to, dlaczego piszę. Po prostu poczułem w sobie wyzwanie. Do sedna.

Złapaliśmy świetny kontakt, przeszedłem spore ilości shit-testów, mnóstwo IOI z jej strony, przerodziło się to w jej codzienne zainteresowanie moją osobą. Jestem świadomy swojej inteligencji i zauważyłem, że strasznie podniecają ją moje "zdolności umysłowe", tak to ujmę. Sytuacja wygląda tak, że panna kompletnie nie nadaje się na moją partnerkę (jest pesymistką, wiecznie imprezuje, maruda choć w rozmowie sympatyczna), ktoś zupełnie nie dla mnie, dlatego też nie cisnąłem w tym kierunku. Chciałem pociągnąć temat, typowo dla treningu, ewentualnie korzyści fizycznych.

Kontakt utrzymywał się na satysfakcjonującym dla mnie poziomie, spotkaliśmy się kolejny raz. Spotkanie było bardzo udane, zostałem na noc, oczywiście w jednym łóżku, było bardzo ok, była ciepła wobec mnie. Taki stan rzeczy utrzymywał się jeszcze z 2 tygodnie, nie sądzę więc by coś wtedy poszło nie tak. Kolejno nastąpił czas jej urodzin, gdzie wpadła w imprezowy cug. Od tego momentu coś zaczęło zanikać, kontakt przez nią wcześniej wywoływany zmalał, ja również delikatnie odpuściłem ponieważ ta znajomość przestała przynosić mi korzyści, przestała mnie rozwijać.

Od samego początku postawiłem sobie za cel - szczerość. Również dla treningu, chciałem wiedzieć jak sprawdzi się w praktyce. Oczywiście o podstawach typu pewność siebie, spójność, opanowanie nie wspomnę - to oczywistość. Być może za ostro pojechałem, ale powiedziałem iż poprzez jej ostatnie zachowania (wieczne walenie wódy, dużo mniejszy kontakt i ogólny chłód z jej strony) po prostu zepsuła się w moich oczach. Oczywiście wielkie zdziwienie co ja gadam. Stwierdziła, że ostatnio nie ogarnia swojego życia, że jest słaba i sama nie wie czego chce. Poradziłem zastanowienie się nad sobą gdyż przez większość naszej znajomości była o wiele fajniejszą osobą i cyt. na chwilę obecną jest beznadziejna. Chyba przeholowałem z tą szczerością ;D

Zamilkła, pierwszy raz od początku znajomości nie odzywa się od kilku dni. W zasadzie zlewam na to czy się odezwie (mamy weekend, zakładam że ostro imprezuje a myślenie włączy się w poniedziałek) czy nie. Ja na tej sytuacji czuję się wygrany - wypróbowałem sporo ważnych technik w sztuce uwodzenia, wziąłem co chciałem, jestem zadowolony.

W zasadzie moje pytanie wygląda tak. Czy wygaszenie kontaktu z jej strony mogło wyniknąć z jakiegoś mojego błędu? Czy to dalsza gra z jej strony, czeka na mój ruch? W zasadzie to pytam, by być mądrzejszym na przyszłość.

Perry
Portret użytkownika Perry
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Gdynia

Dołączył: 2013-10-04
Punkty pomocy: 862

"W zasadzie moje pytanie wygląda tak. Czy wygaszenie kontaktu z jej strony mogło wyniknąć z jakiegoś mojego błędu? Czy to dalsza gra z jej strony, czeka na mój ruch? W zasadzie to pytam, by być mądrzejszym na przyszłość."

Heh jak ja kocham takie tematy Laughing out loud Niby tu tego- dziewczyna nie dla mnie, ciągnę tą znajomość dla treningu i w ogóle mi na niej nie zależy. A potem na koniec pytanie czy to "dalsza gra z jej strony". Napisałeś, że pewność siebie i spójność to u Ciebie oczywistość, jednak ten temat i pytanie zadane na koniec jest w chuj nie spójne, gryzie się ze sobą.

Teraz czy to gierka z jej strony? Jebać to, sam stwierdziłeś że to dziewczyna nie dla Ciebie bo pesymistka, bo imprezuje itp itd. Skoro nie dla Ciebie to nie czaję po co zakładasz takie tematy. Nie zgrywaj kozaka, bo widać że ciągnie Cię na maxa do tej panny Smile Gdyby tak nie było to byś nie zajebał takiego eseju. Możesz nas próbować oszukać, ale sam siebie nie oszukasz.

A teraz trzeźwym okiem- odpuść se tą laskę. Skoro przez 2 miesiące nic nie ugrałeś to czas najwyższy rozejrzeć się za nowym targetem, widocznie nie jesteście sobie pisani. Nie każdy do każdego pasuje, przykro mi.

Głowa do góry, pozdrawiam.

Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają

zivetar
Portret użytkownika zivetar
Nieobecny
Wiek: 2X
Miejscowość: WLKP.

Dołączył: 2014-03-15
Punkty pomocy: 795

W zasadzie to mój esej musiałby być 10 razy dłuższy by opisać wszystkie wątki wyjaśniające sedno sprawy.

Oczywiście, że mi na niej nie zależy (jako na potencjalnej partnerce) ALE dlaczego nie pociągnąć dalej tej gry własnie by mądrzejszym być na przyszłość? To może być dobra lekcja, naprawdę. Dlaczego pytam czy może to być gierka z jej strony? Bo doświadczenia wielu facetów mogą pomóc mi odpowiedzieć sobie na to pytanie. A ja chcę się uczyć a to była jedna z większych gór jakie zdobyłem. Przecież to pozwoli mi w przyszłości wspiąć się na jeszcze wyższą Smile Jasne, że w pewnym stopniu mnie do niej ciągnie, inaczej nie byłoby tego tematu. Ciągnie mnie jednak jedynie do jej strefy fizycznej, więcej nie ma prawa wystąpić ze względu na mankamenty mentalne u niej występujące. Wszak mam prawo wymagać, czyż nie?

Przez 2 miesiące ugrałem tyle ile mnie interesowało - dobrze spędzony czas, oderwanie od pracy i studiów, seks z naprawdę ładną i inteligentną kobietą. Że nie jesteśmy sobie pisani to ja dobrze wiem, z innymi targetami też problemów brak. Pytanie, czy szczerość w postaci nazwania jej ostatniego zachowania beznadziejnym była błędem, który powinienem wyeliminować, tyle.

zivetar
Portret użytkownika zivetar
Nieobecny
Wiek: 2X
Miejscowość: WLKP.

Dołączył: 2014-03-15
Punkty pomocy: 795

Ale oczywiście, że uczę się także na innych, przecież to logiczne Smile Gdybym myślał kolegą między nogami a nie głową, to by mnie tutaj nie było. Dla mnie liczy się psychologiczny rozwój, doskonalenie sztuki uwodzenia by obronnie wychodzić z takich sytuacji a nie dobrać się do niej kolejny raz. Nie ta, to inna, nie ma sprawy, nie to jest kwestią mojego zapytania.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Czas Ci odpowie na Twoje pytanie, a na razie za mało go upłynęło. Za tydzień, miesiąc możesz dostać telefon, czy smsa z propozycją spotkania, albo i nie. Ważne, że w tej relacji zostawiłeś jakieś emocje, a co ona myśli to i tak nie ma znaczenia bo w jej oczach, dzisiaj będziesz dupkiem i prostakiem, z niewyparzonym językiem, a drugiego dnia interesującym gościem, zdecydowanym, z wymaganiami wobec kobiet. Wszystko zależy od jej nastroju.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

"Dziewczyna bardzo ładna, dość sympatyczna i gwóźdź programu - szalenie inteligentna."

a potem:

"jest pesymistką, wiecznie imprezuje, maruda choć w rozmowie sympatyczna"
"wieczne walenie wódy"
"Stwierdziła, że ostatnio nie ogarnia swojego życia, że jest słaba i sama nie wie czego chce"

inteligentna ?
może widzisz coś czego nie ma ...

they hate us cause they ain't us

zivetar
Portret użytkownika zivetar
Nieobecny
Wiek: 2X
Miejscowość: WLKP.

Dołączył: 2014-03-15
Punkty pomocy: 795

Hah, rzeczywiście może to wyglądać bardzo sprzecznie.

To jest osoba pełna skrajności w sobie. Raz jest sympatyczna i można z nią pośmiać się dosłownie ze wszystkiego by za chwilę marudziła, że jest bezsilna i ma totalny weltschmerz. Raz jest zimna jak kamień nie reagując na żadne aluzje i elementy flirtu by za chwilę przyjść i przytulić się jak mały kot. Jeden wielki miks emocji dobrych i złych.

Jak pisałem, dostałem co chciałem. Miałem jaja powiedzieć to na co miałem ochotę - określiłem jej zachowanie w ostatnim czasie beznadziejnym, bo tak je widziałem.

Może nie warto tego rozkminiać, skoro ja czuję się dobrze z tym co zrobiłem?

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

Ja bym nawet nie chciał sexu z dziewczyną ,,walącą wódę,, Co ty masz kolo w głowie że za takie marności się bierzesz?
Kobieta , prawdziwa , piękna, inteligentna nigdy nie pije wódy tylko drinka (jednego , dwa) Inaczej to nie kobieta.

zivetar
Portret użytkownika zivetar
Nieobecny
Wiek: 2X
Miejscowość: WLKP.

Dołączył: 2014-03-15
Punkty pomocy: 795

No trochę to przykre, ale chyba nie wyobraża sobie weekendu bez alkoholu (nie wiem w jakiej formie i ilości go przyjmuje), zwracałem jej na to uwagę. Oczywiście na wszystko tłumaczenie typu "Kiedy mam się wyszaleć jak nie za młodu" i inne bzdury, które właśnie skreślały ją jako potencjalną partnerkę. W początkowym okresie nie było to takie uciążliwe (dawała znać gdy wracała i nie bywała upita) ale od urodzin to już ordynarne ochlejstwo z kacami typu leżenie do wieczora. To właśnie miało decydujący wpływ na nazwanie jej beznadziejną, wszak miałem powody.

Valarhael
Portret użytkownika Valarhael
Nieobecny
Wiek: Słuszny
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-03-17
Punkty pomocy: 26

Pytanie: czy ta dziewczyna to nie D. N. z Czar. ?

A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy i może oprzytomnieją i wyr