AAA taka głupia historia. Poznałem kiedyś w styczniu panne jadąc w autobusie na długiej trasie skądś tam. To zaczęliśmy rozmowę. Fajnie, fajnie. Nawet dość mocno mi się spodobała. Wymieniliśmy się numerami, rozstaliśmy sie kiedy wysiadała w swoim miescie. Moje 200km dalej. Zaczęliśmy dużo rozmawiać przez telefon, fb itd. Zainteresowania, podejscie do pewnych spraw to samo - bajera szła lepiej niżbym sobie mogł wyobrazić. W nie długim czasie chcieliśmy się umówić na spotkanie, tylko potem jej cos tam wypadło i nici. No i tak minal kwartał takich naszych telefonicznie internetowych kontaktów. W miedzy czasie jakoś o niej zapomniałem. Ktos tam sie u meni rpzelotnie pojawił u niej też. W maju zaczelismy intensywniej z soba rozmawiac i znów był ten sam stan poczucia że 'robię to dobrze' W koncu mielismy sie umowic w moim miejscie po czym ona nadmienia, 'noo ja mam chłopaka wiesz. .' Myślę sobie no fajnie, że mi tak o tym tylko raptem nadmieniłaś. Nie powiem po tym jednym spotkaniu w styczniu i wielu rozmowach baardzo mi sie ona spodobała. Mimo że to nie jedyna kobieta z ktora coś działam (mam na mysli konkretne czyny nie jakies podchody inrenetowe na odleglosc) to cholera jest dla mnei bardzo atrakcyjna.
W czym rzecz. Kobietka o ktorej mowie jest z tym typem od niedawana i jak na takie poczatki to jak na moje oko panny sa zazwyczaj tak zauroczone facetem że raczej nie maja ochoty gadac z innymi facetami, czy. . umawiać sie z nimi na spotkania. No właśnie. Mam sie z nia w koncu spotkać w najbliższy weekend. Jak określilibyście zachowanie tej panny i co może oznaczać? Nie raz w tych naszych ostatnich rozmowach dało się wyczuć że bardzo jej się moja osoba podoba itd. Nalegała sama zeby w koncu sie spotkac. Ale nie czaje tej jej relacji z typem i ja w tym wszystkim. Czy moze tamten nie jest dla niej 'ksieciem z bajki' i chce wybadac mnie?
Chłopie, wszystkie tematy jakie ostatnio założyłeś dotyczą dziewczyn, czy da się je odbić.
Weź no się najpierw za takie wolne bo na razie robisz z siebie nieszczęśnika męczennika
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Z tymi wolnymi nie mam problemu
Akurat kurde te najlepsze mam obecnie zajęte. . Poza tym zapytać co w takiej sytuacji mozna by ogarnac nigdy nei zaszkodzi.
W ciągu 9 dni zakładasz 5 tematów o zajętych dziewczynach, nie uważasz że coś jest nie halo?
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Niestety mam tendencje do tych które czesto same nie wiedzą czego chcą. Chętnie nakierowałbym ją na odpowiednie tory ale nie wiem na ile to możliwe. Jeden wniosek że nie ma co zwlekać jeśli chodzi o kobiety!
To znajdź jaja i nie zwlekaj
chyba ciagle o tą samą chodzi, tylko w inne słowa ubiera!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"