Wielu z was czytało mój ostatni wpis "wczorajszy raport". Tak, więc doszliśmy razem do wniosku że zostałem pieskiem 
Kurwa! Ci co nie wiedzą o co chodzi przeczytajcie go sobie bardzo prosze:
http://www.podrywaj.org/forum/wc...
Miałem się z nią dzisiaj spotkać, przypomniałem jej o spotkaniu smsem i jej odpowiedz ok. godz 15: "wybacz ale nie mogę :D". A teraz dosłownie przed chwilką kolejna wiadomość :
"ej miałam dzis wykłady! Przepraszam Cie :D" i po 2 min. jeszcze jeden sms: "Bardzo Cie zniechęciłam widze Haha"
I co tu z taką zrobić?! Tak, tak jestem początkującym i ciągle to trafiam na inną, kolejne błędy i wpadki. Powiedzcie.
kurwa jaki mętlik?! potraktowała Cie jak szmaciarza tymi esemesami...nic nie rób zacznij szanować samego siebie i nie brnij w nieznane teraz tylko ona może się starać o Twoje względy
O L E J
Trochę mi zajęło przeczytanie Twojego "referatu" z linku. Po tym co widzę mogę stwierdzić. Iż nie powinieneś się przejmować tą kobietą.
Twój błąd Tkwi w psychice i braku dystansu do niej. Ciągle dzwonisz, czy piszesz smsy. Weź ją zostaw. Mówię Ci że nie warto...
Moja rada jest taka, byś zostawił ją w pizdu i zajął się innymi kobietami. A jeśli aż tak Ci zależy aby ją przelecieć. To podbij do niej ponownie za ok 5-6 miesięcy, jako inny bardziej doświadczony, pewny siebie człowiek.
Tyle ode mnie
Pozdro.
"Wiedzieć, to nie wszystko- trzeba stosować. Chcieć, to nie wszystko- trzeba czynić."
Tak wiem! ach ta psychika... cały czas pracuje nad nią. A może by ją pocisnąć smsem żeby wiedziała o tym ze ja zdaje sobię sprawę że potraktowała mnie jak szmaciarza? a Camper47 nie dzwonie do niej ani nie pisze smsów. Zadzwoniłem tylko pierwszy raz żeby sie umówić tydzień temu i dzisiaj jednego smsa
nothing more
niczym jej nie ciśnij...idź do łazienki nalej w dłoń zimnej wody i pierdolnij tym w twarz-ochłoń...zero kontaktu z Twojej strony da jej do zrozumienia więcej niż jakieś psychiczne "ciśnięcie"
Pociskając ją smsem poniżysz się do Jej poziomu. A masz być lepszym, to ona ma zabiegać o Ciebie, widząc Cię z innymi kobietami. Koleżankami/Przyjaciółkami/Nowo poznanymi kobietami itp...
P.S.
Napisałeś bądź zadzwoniłeś w poniedziałek w celu umówienia spotkania(spoko), później widziałeś ją w klubie (sobota), dziś też napisałeś(poniedziałek)... I chcesz znów pisać... PRZESTAŃ MYŚLEĆ O NIEJ BO CIĘ MYŚLI ZJEDZĄ.
Nie chcę się czepiać ale zdecydowanie za szybko chcesz to "naprawić", musisz pokazać że masz swoje życie i że nie porzucisz dla niej pracy. Zrozum. Ona musi zobaczyć że nie masz ciśnienia. W jej oczach się narzucasz, stajesz się psem.
"Wiedzieć, to nie wszystko- trzeba stosować. Chcieć, to nie wszystko- trzeba czynić."
Dokładnie jak Camper47 napisał ,nie ma sensu się do niej ciskać. Umawiając się z innymi dziewczynami pokażesz jej co straciła. Pewnie chciałbyś szybko to naprawić, zostaw, nie dzwoń do niej.Pewnie po pewnym czasie znowu sama zacznie do Ciebie wydzwaniać czy tam pisać i przepraszać. Zresztą zastanów się czy chcesz się z nią zadawać, po tych sms-ach widać jak Cię lekceważy.
Możesz Wszystko !
"A może by ją pocisnąć smsem żeby wiedziała o tym ze ja zdaje sobię sprawę że potraktowała mnie jak szmaciarza?"
Hehe, i co byś takim "pociskiem" osiągnął?? Jak dla mnie, to ona tego smsa pokaże koleżankom i się zbrechta "Zobaczcie jak ten koleś, z którym miałam się umówić się spina :D". Poza tym ona doskonale wie, że to co zrobiła nie było w porządku.
Także popieram Campera - wyluzuj, olej ją trochę albo w całości i nie traktuj jako centrum Twojego świata. Zrobi to dobrze przede wszystkim Tobie.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Powiem Ci, ze mialem prawie identyczna sytuacje bylem rasowym pieskiem, ktory dawal soba manipulowac... Ty masz lepiej masz przewage- podrywaj.org ... Powinienes teraz pokazac jej, ze nie jest pepkiem swiata, gardzisz ludzmi, ktorzy Cie nie szanuja. Mozesz wyjsc jeszcze z twarza. Rusz tym co masz pod kopula, chyba, ze masz tam malpe grajaca na talerzach to jest problem
Nie pierdol tylko rób
Weź pod uwagę też to, że jak nie odezwiesz się do niej to uzna, że wygrała i moim zdaniem wyjdziesz na jeszcze gorszego szmaciarza w jej oczach.
A co Ci szkodzi. Nie pieskuj dla niej, ale zadzwoń i powiedz, że chujowo zrobiła,że Cię mocno zniechęciła i że nie szanujesz takich panienek. Dokładniej, żeby zabrzmiało, że masz ja głęboko w dupie. Poczuje się urazona i może się uda, że już nie będzie tak pogrywać. Potem doprowadź do tego żeby więcej ona wkładała, doprowadź do spotkania, które wypali
potem ją uwiedź, zalicz i porzuć jak szmatę, jeśli chcesz na siłę się odegrać na niej.
A jak uznasz, że szkoda na to nerwów i cennego czasu to miej to w dupie hehe
Zapomnij o niej. Szkoda czasu, poza tym jak się upija i przytula się czule do każdego na dyskotece to po co Ci ktoś taki? Zanim doszło by do seksu, pewnie by Cię zdradziła ze 3 razy. Szkoda energii. Porządną laskę też zaliczysz w 2 tygodnie, a przynajmniej będziesz spokojny co dalej z wami.
A swoją drogą mogłeś kontynuować wątek w poprzednim temacie, niekiedy fajne telenowele tworzą się z takich historyjek.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Zastanów się teraz dokładnie: nawet jeżeli jakoś byś to odkręcił to czy napewno chcesz związku/sexu z dziewczyną, która nie szanuje ani siebie ani ludzi wokoło?
Olej ją. Na świecie jest kilka miliardów kobiet więc po co Ci taka, która nie zasługuje na twój szacunek?
Pozdro
Check this out