Witam
Zacznę może od tego, że nie jestem nowy. Odwiedzam tą stronkę już od dłuższego czasu.
A teraz zacznę od sedna problemu. Ponad dwa miesiące temu na domówce wyrwałem naprawdę niezłą dziewczynę w mojej ocenie to mocne 8,5/10 i już po kilku minutach rozmowy było wyraźnie zauważalnie ,że jest zainteresowana, większość spotkań to właśnie ona proponowała. Obecnie jesteśmy razem i dość często deklaruje że mnie kocha i inne takie bzdety(nie bardzo mnie to przekonuje) ale gdy jesteśmy razem na imprezach sporo kolesi się do niej przystawia z różnym skutkiem i szczerze mówiąc nie martwi mnie to zbytnio bo mam małą zlewkę chyba że coś się dzieje to wkraczam do akcji. Jednak, że najwięcej problemu sprawia mi jej osobowość nie jest to typowa księżniczka czy coś w tym stylu po prostu jest osobą bardzo otwartą na nowe znajomości i zdarzyło się, że będąc z nią w klubie potrafiła zwyczajnie odejść i tańczyć z nieznajomym kolesiem którego nawet imienia nie zna.
Zawsze staram się mówić co mi w niej nie pasuje ale reakcją na to są jej przeprosiny i na tym się kończy.
A teraz moje pytanie co mam robić z tym faktem i czy może to być początek toksycznego związku ?
Hmm, tańcz też z innymi pannami na imprezach?
Z tego co tutaj napisałeś to jedyny problem jaki masz,to ten sam ze sobą.
Jeśli taniec z obcym sprawia Ci jakieś problemy,to podejdź do nich i odbij partnerke. Wystarczy że raz ją poinformowałeś co Ci się noe podoba i tyle wystarczy. Jeśli dalej Ci coś będzie nie pasowało... znajdzie się inna.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
Znam ten typ : otwarta na nowe znajomości , wszędzie ma znajomych itd .
zwłaszcza,że to początek relacji więc powinna być wpatrzona w Ciebie jak dziesięciolatek w playstation 8 ;D
Skoro jasno jej komunikujesz, ze tobie to nie pasuje a ona ma to w dupie to marnie to widzę
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Nie sprawia mi problemu, że tańczy ona z innym kolesiem bo odbić to żadna filozofia lecz jej takie nie schematyczne zachowanie trochę dziwi
#blasiu
Gdy jesteśmy w trochę spokojniejszym miejscu bez jej znajomych
jest zupełnie inaczej przykleja się do mnie jak plaser którego się nie da odkleić przy okazji jest dość zazdrosna.
Ufaj - ale sprawdzaj ;P .
Kobieta jest jak motylek w twojej doni , jak za mocno ściśniesz dłoń to motylek się udusi , jak za bardzo rozłożysz to motylek odfrunie
Oczywiście, że zaufanie jest ważne ale snoofie nie spotykałeś się z zajętymi kobietami ? przecież wiesz jakie one kity ciśną swoim mężczyzną ;D
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Jak na moje, jesteś dla panny tylko "opcją". Ja nie wyobrażam sobie by moja kobieta ot tak na imprezie odeszła ode mnie bez słowa i poszła tańczyć z innym. Dwa plus dwa zawsze równa się cztery. Jeśli określasz swoją kobietę jako "lotną", to wiedz że takie uczucie NIGDY nie wróży dobrze na przyszłość.
Zgodzę się ,że atrakcyjne kobiety są dla silnych mężczyzn.. ale z całym szacunkiem - faza 2 miesięcznego związku to okres motyli w brzuchu, ekscytacji etc..
Nie zaszkodzi Ci, żebyś się przyjrzał trochę temu bliżej.. zobacz jak ona się zachowuje, jak tańczy z tymi "obcymi facetami" - jeżeli ich kokietuje, a to łatwo zauważyć po samym ruchu, czy i jak się na nich patrzy.. to ło panie... źle to widzę..
jeżeli natomiast po prostu wychodzi sobie na densflor pobawić się z kimś tam, na zasadzie fun ale ... zachowuje się nie wiem jak to ująć "w porządku"?
to Okej.. sam bierz wtedy koleżankę i baw się
Skoro jak sam piszesz,że jest atrakcyjna, to zapewne jest tego świadoma... z drugiej strony od chuja jest atrakcyjnych panienek.. a już na pewno w Polsce.
* z drugiej strony medalu..
nie wyobrażam sobie tej sytuacji... jak to wygląda ?
- idziecie do klubu.. panna jest odpicowana .wygląda zajebiście.. idziesz z nią dumnie przed siebie
-coś tam gadacie, tańczycie, śmiechy etc.
-ona nagle odchodzi od Ciebie i zaczyna tańczyć z obcym chłopakiem, a on jest podjarany że ładna panna do niego podbija na parkiecie
- po czym mówisz jej tego samego dnia/następnego ,że to Ci się nie podoba, a ona Cię przeprasza
Nie wiem, może jestem pierdolnięty.. ale jak dla mnie kabaret.. a panna pogrywa sobie... chyba,że jest inaczej niż to opisałem...
oczywiście że atrakcyjna dziewczyna będzie podrywana, lecz jeśli ona sama inicjuje takie sytuacje (też przecież częściowo zapalne, podpity koleś, zaczepki, problemy itp.) to raczej ma pustkę w głowie, albo na to idziesz i cieszysz się seksem i ciałkiem, albo po czasie szukasz innej proste
they hate us cause they ain't us
Ok dzięki wszystkim za pomoc postaram przyjrzeć się temu dokładniej.