Witam! ostatnio doszło u mnie do dziwnej sytuacji. Pojechałem do klubu gdzie spotkałem kobietę którą znałem z widzenia (mieszkamy w tym samym mieście 10 ulic od siebie) troche pogadaliśmy pobawiłem się razem z nią i jej koleżankami ale jak wiadomo chciałem coś ugrać bo dziewczyna jak dla mnie 10/10 nie tylko z wyglądu, więc rozpocząłem polowanie..
skończyło się to tak, że koleżanki poszły w bok, interesowała się tylko mną. Tańczyliśmy ciągle.. podczas tańca przytulałem ją do siebie patrząc jej głęboko w oczy. Skończyło sie to tak, że sama mnie pocałowała, Śmiała się dosłownie ciagle gdy żartowałem. Od momentu gdy doszło do pocałunku dosłownie chodziła mi przy nodze do końca imprezy, wychodząc z klubu byliśmy cali mokrzy jakby na nas wylano kubeł wody tak dobrze sie bawiliśmy . Odprowadziłem ją do auta życzyłem udanego powrotu i odszedłem. Następnego dnia wieczorem napisałem do niej czy wszystko okej i jak sie czuje po imprezie, a ona mi nie odpisała nic do dzis gdzie mija chyba 2 dzień po tym wydarzeniu, ogolnie zaszokował mnie ten zwrot akcji bo po tym co sie działo w klubie nigdy bym sie tego nie spodziewał. Zawsze gdy tak miałem z innymi kobietami to same pisały już z rana a ona nic.. dodam że ma chłopaka o którym wspomniałem na koniec imprezy a ona do mnie "nie obchodzi mnie" mieliście moze podobne sytuacje? moim zdaniem moze chodzi o chłopaka i dlatego sie nie odzywa, a wy co myslicie na ten temat?
dodam że ma chłopaka o którym wspomniałem na koniec imprezy a ona do mnie "nie obchodzi mnie"
Cóż jeśli rzeczywiście ma chłopaka dobrze się z Tobą bawiła, to wszystko. Nie chce jechać na dwa fronty i myślę, że dlatego się do Ciebie nie odzywa. Ale zastanawia mnie czemu powiedziała "nie obchodzi mnie" to jej stwierdzenie można różnie interpretować.
prawdopodobnie z tego co wiem, ostatnio za dobrze u nich nie jest
laska pokłóciła sie z swoim chłopakiem. odreagowuje z tobą na disco banjo. i tyle.
jeśli jest na serio 10/10 to tamten juz naprostował ich relacje.
Dobrze się pobawiła, pokokietowała Cię, a teraz wróciła grzecznie do swojego chłopaka, chełpiac sie, ze wystarczylo tylko tyle, zebyś wypisywal do niej
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
ja tylko napisałem raz z grzeczność jak sie czuje, nie mam zamiaru wypisywać do niej bo dla mnie źle postąpiła. mogła odpisać cokolwiek no ale cóż... może jeszcze będzie okazja sie kiedyś styknąć jak wypali się jej gach, bo mamy dalszych wspólnych znajomych. Lepiej wyjść tak niż wpaść w (friendzone)
miałem kiedyś tak, że u kumpla na chacie chciałem wydymać pannę to mi się nie dała wiec zmieniłem do niej podejście bo czuła, że sie do niej kleje od dłuższego czasu, a mi sie tylko poruchac chciało bo to panna 6/10 to jak teraz mnie widzi to mordę szczerzy z daleka. Mam nadzieję, że i tu bedzie jakiś obrót sytuacji po jakimś czasie. Ja mogę poczekać jak nic się nie znajdzie innego, bo w sumie na niektóre laski warto. życie nie raz mi pokazało, że zamkniecie mordy i czekanie działa w relacjach damsko-meskich najlepiej.
A może akurat chłopak ja bolcowal? Kolego, trochę empatii
Po prostu się razem pobawiliacie i tyle. Musiała się wyszalec i na tym koniec
Mała odskocznia, plasterek na ranę byłeś - taki krótko-czasowy