Na wstępie - mój właściwie pierwszy związek. Trwa to już z pół roku, no w każdym razie jakoś tak chyba od listopada.
W sumie stwierdzam, że jakoś nie jara mnie specjalnie to, ale to już osobna sprawa.
Dziewczyna poszła wieczorem na miasto z koleżanką. Spiła się lekko, w jakimś barze przypałętał się jakiś facet, ona już prawie to łyknęła. Koleżanka (która swoją drogą mnie nienawidzi) wyciągnęła ją z baru do siebie, nie pozwoliła zrobić nic głupiego.
Zwróćcie uwagę, że to wiem z relacji dziewczyny - czyli tak na prawdę nie wiem nic.
Moja reakcja, jak już się dowiedziałem w czym rzecz - lekkie zirytowanie, wytłumaczyłem jej, że teraz po prostu nie mogę jej za bardzo zaufać w kwestii tego co robi, jak nie ma jej przy mnie, lub jak nie pilnują jej koleżanki.
Wybaczone i temat zostawiony, jednak trochę mnie to zastanawia.

skoro cie to "nie jara" to co się przejmujesz ?
albo to akceptujesz albo nie, albo to podpucha żebyś właśnie byl zazdrosny, różne są dziewczyny w tym wieku
jak cie to męczy to szukasz innej i trudno
they hate us cause they ain't us
Ano, właśnie przyszło mi to do głowy, że cała ta historia jest po prostu zmyślona.
I faktycznie, mało się angażuję, bo ja po prostu inaczej nie umiem, mój poziom emocjonalnego rozwoju nadal jest trochę za niski. Miałem w sumie bloga o tym pisać, żeby zobrazować o co mi chodzi, ale raczej bez sensu by to było, po co obarczać innych ludzi moimi zmartwieniami.
Tak, bo martwi mnie, że podchodzę do tego wszystkiego obojętnie - w sumie nawet seks jest bardziej techniczny niż namiętny dla mnie.
PS: być zapamiętanym przez Snoofiego, +20 do samooceny.
Jesteś mądrym i inteligentnym gościem. Stać Cię na więcej i nie chodzi mi tu o laskę, ale o samoocenę.
"Napisał bym bloga, ale w sumie bez sensu, nie chce mi się. Zrobił bym kupę, ale mam za daleko do kibla. Ehh..."
No stary... Wstawaj! Szkoda dnia!
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Nie no, to już powoli idzie do przodu, wczoraj na przykład byłem z kumplami na promo F&F7 w Krakau i porobiłem sporo zdjęć, co chwila łazimy pograć w kosza, zbieram na machinę do tatuażu... także coś się dzieje.
Po prostu nie wiem, czy dobrze na to zareagowałem.
Laska testuje Cię na ile sobie może pozwolić z innymi facetami. Radzę opierdolić raz, wyznaczyć granice a następnym razem next.
Laska testuje Cię na ile sobie może pozwolić z innymi facetami. Radzę opierdolić raz, wyznaczyć granice a następnym razem next.
Laska Ci mówi, że prawie Cie zdradziła i koleżanka ją musiała wyprowadzić, żeby nie doszło do głupstwa?
Nie wiem co tu do wybaczania. Jak dla mnie to zdrada. Nawet jak to sobie zmyśliła, to za bajki też sie ponosi konsekwencje.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
Wczoraj jak jej powiedziałem przez telefon, że w środę będę wolny dopiero wieczorem, to odpowiedziała, że nie muszę szukać dla niej czasu. I powiem wam, że teraz już tracę do niej cierpliwość, tylko... Nie umiem zerwać.
Szkoda twojego czasu z panną ... next please ...