Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Laska + Internet = ?

33 posts / 0 new
Ostatni
kubasko
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje tematy!
Wiek: 29
Miejscowość: zzzz

Dołączył: 2012-04-13
Punkty pomocy: 8
Laska + Internet = ?

Witam wszystkich po roku czasu!

Chciałbym trochę odbudować się, gdyż miałem prawie rok przerwy od podrywania, co nie co pamiętam, ale przede mną jeszcze dłuuuga droga...

Przechodząc do sedna sprawy..

Spodobała się laska na necie, napisałem do niej oczywiście, mała zaczepka. Myślicie, że odpisała??
No Pewnie.
Jesteśmy na jednej uczelni, ale mieszkamy od siebie około 150-200km i jeszcze póki mamy wolne dni nie ma szans jak się spotkać.
Napisałem na początku, że chce ją poznać, ona zapytała dlaczego? Odparłem, że podobają mi się jej zdjęcie na którym jest, ale nie mam zwyczaju oceniać nikogo po zdjęciach, dlatego chce poznać...
Tego dnia co zaczynaliśmy razem pisać, było ok. Z początku sporo pytała: Ile masz wzrostu, Co trenujesz, Czy mieszkasz na stancji itp . po prostu dałem jej się wypytać o wszystko, potem Ja przejąłem inicjatywę i pisaliśmy około 1,5h....
Wspomniała też, że wzrost nie jest dla niej najważniejszy(ona ma okolice 170) wzrost nie jest, woli fajniejszego chłopaka niż mniej fajnego.... Leki chłodnik poczułem....
Ogólnie fajna gadka przez neta, był śmiechy, chłodniki z początku ...chociaż przyznaje się, że wole spotkanie niż pisanie, bo to jest moja słaba strona. Nie widzę tej osoby, co robi, jak się zachowuje, reaguje itp...
Pisaliśmy tak pod koniec o wszystkim i o niczym no i ona napisała, że schodzi z fb, pożegnała się i poszła..
Kumpel też próbował pare dni wcześniej ale dał sobie spokój.
Myślę, że mimo to, że praktycznie się nie znamy, to zaproponuje spotkanie jak tylko wrócimy na uczelnie..
Myślę coś o pójściu na kręgle, ale oczywiście Ona dowie się dopiero na miejscu, myślę, że to dobry pomysł.
Jak wy to Widzicie?

Mile widziane jakieś Rady Wink

Kobieta idealna
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: świat

Dołączył: 2012-04-12
Punkty pomocy: 28

Jeśli masz ochotę ją poznać to dlaczego miałbyś tego nie zrobic Smile
tylko jedna zasada nie odwołuj 1 randki nie przekladaj bo to strasznie wkurza kobiety Smile

Kobieta idealna
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: świat

Dołączył: 2012-04-12
Punkty pomocy: 28

Im szybciej przeniesie się wirtualna znajomość do reala tym lepiej, nie ma co gadać ze sobą za długo i tylko stwarzać złudne wyobrażenia 2 osoby . Z postawieniem jej przed faktem dokonanym to bym uważała, może się to kobiecie nie spodobać, możesz usłyszeć odpowiedź negatywną.

kubasko
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje tematy!
Wiek: 29
Miejscowość: zzzz

Dołączył: 2012-04-13
Punkty pomocy: 8

Czyli nie mam co proponować spotkania przez neta, tylko w realu muszę ją złapać

Kobieta idealna
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: świat

Dołączył: 2012-04-12
Punkty pomocy: 28

jak najbardziej moze posluzyc sie internetem aby sie umówić Wink tylko okresl dokladnie co mniej wiecej planujesz aby panna czula sie bezpiecznie na 1 randce i pewnie

FunGusto
Portret użytkownika FunGusto
Nieobecny
Wiek: 1982
Miejscowość: .

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 627

Powiem tak. Nie buduj swojej atrakcyjności u kobiety przez internet. Poprzez coś takiego budujecie swoje wzajemne obrazy w wyobraźni, jak dobrze idzie rozmowa to zaczynacie się idealizować (Coś w stylu co napisała Kobieta idealna). Im dłużej ta rozmowa w necie trwa, tym ten obraz jest silniejszy. Dlatego często później w rzeczywistości jest ciężko dorosnąć tym wcześniejszym iluzjom. Wcześniejsze zauroczenie upada szybko w zetknięciu z prawdziwym światem.
I staje się tak jak w tym powiedzeniu "Z dużej chmury, mały deszcz".

Z drugiej strony jak będziecie cały czas gadać to w końcu dojdzie do ograniczania rozmowy typu: Co u Ciebie?, Nic, U mnie też, Pa.
Po prostu się to znudzi Tobie albo dziewczynie i znajomość zaniknie.

Więc nawet jak poznasz dziewczynę przez neta to najlepiej jak najszybciej się z nią spotkać.

Wszystko w porządku Wink

kubasko
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje tematy!
Wiek: 29
Miejscowość: zzzz

Dołączył: 2012-04-13
Punkty pomocy: 8

FunGusto dopiero spotkam ją za pare dni, Twoim zdaniem;

Zaproponować przez neta spotkanie?
czy
Poczekać i zaproponować spotkanie na uczelni, w rzeczywistości??

FunGusto
Portret użytkownika FunGusto
Nieobecny
Wiek: 1982
Miejscowość: .

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 627

Ważne by się spotkać.
W sumie nie wiem co u Ciebie znaczy "parę dni" Wink
Jak ją masz niedługo widzieć to nie krępuj się tylko podejdź i umów się z nią. Nie może być tak, że na necie sobie piszecie a na żywo boicie się zobaczyć.
A jak jednak do tego nim ją na żywo zobaczysz jeszcze jest sporo czasu np. tydzień i masz cały czas zamiar przez ten tydzień z nią pisać to umów się z nią przez neta.

Wszystko w porządku Wink

FunGusto
Portret użytkownika FunGusto
Nieobecny
Wiek: 1982
Miejscowość: .

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 627

Bruno Właściwy, no tak. Zresztą przy poznaniu przez internet nigdy nie będzie tych tak pozytywnych i silnych emocji jak przy poznaniu na żywo Wink

Wszystko w porządku Wink

kubasko
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje tematy!
Wiek: 29
Miejscowość: zzzz

Dołączył: 2012-04-13
Punkty pomocy: 8

Bruno Właściwy --> w Sumie to masz rację, otworzyłeś mi trochę oczy w tym momencie, tym postem...

Faktycznie, po co mam się męczyć..

kubasko
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje tematy!
Wiek: 29
Miejscowość: zzzz

Dołączył: 2012-04-13
Punkty pomocy: 8

Parę dni czyli 3 dni zostały...
Nigdy wcześniej Jej nie spotkałem na uczelni, tylko na fb...

FunGusto
Portret użytkownika FunGusto
Nieobecny
Wiek: 1982
Miejscowość: .

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 627

No to jak ją spotkasz to idź do niej i zagadaj. To nawet nie chodzi już o podryw, ale dziwne by było gdybyś ją zobaczył i do niej nie zagadał, pisząc wcześniej na fb. Jak ją zobaczysz przekonasz się jaka jest w rzeczywistości. Myślę, że nie masz lęku przed podejściem do kobiety. To nic strasznego, to do niczego nie zobowiązuje.

Wszystko w porządku Wink

Driver_69
Portret użytkownika Driver_69
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: nevermind

Dołączył: 2012-04-13
Punkty pomocy: 1

nie czytalem calego przemowienia, ale przez internetowa znajomosc pyknelem 2panny (malo rwe na necie), w tym w jednej kochalem sie kiedys w gimnazjum. Net daje duze mozliwosci - jakbym chcial, to moglbym nawet na czacie znalezc sobie jakas fajna/ladna i w ciagu tygodnia 100% skutecznosci, ze ja pykne

FunGusto
Portret użytkownika FunGusto
Nieobecny
Wiek: 1982
Miejscowość: .

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 627

Chyba, że jak ją poznasz na roksa Laughing out loud

Wszystko w porządku Wink

Driver_69
Portret użytkownika Driver_69
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: nevermind

Dołączył: 2012-04-13
Punkty pomocy: 1

nie, po pierwsze nie wierz w mit "porzadnej dziewczyny" kazda usiadzie, jak sie ja dobrze przekona. Dla ciebie to cos kontrowersyjnego, dla mnie to codziennosc - teraz zobacz jak malo wiesz...

FunGusto
Portret użytkownika FunGusto
Nieobecny
Wiek: 1982
Miejscowość: .

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 627

Żadna kontrowersja, nie schlebiaj sobie. Tylko, że ja nie robię tego dzięki gadżetom typu auto, ubrania a dzięki sobie. Ty natomiast musisz wszystkim głosić o swoim przytuningowanym aucie i objechaniu całego świata.
Nie bądź mądrzejszy niż piękniejszy.

Wszystko w porządku Wink

Kobieta idealna
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: świat

Dołączył: 2012-04-12
Punkty pomocy: 28

Zresztą przy poznaniu przez internet nigdy nie będzie tych tak pozytywnych i silnych emocji jak przy poznaniu na żywo nie zgodze sie z tym fun gusto oj mogą być zresztą często to tylko gra wstępna tlyko preludium...

FunGusto
Portret użytkownika FunGusto
Nieobecny
Wiek: 1982
Miejscowość: .

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 627

W sumie każdy do tego podchodzi inaczej. Też spotykałem się z dziewczynami poznanymi w necie. Widziałem je na fotach, pisałem. I jak już się z nią umówiłem to na tym spotkaniu nie było już tak jak poznaję dziewczynę na żywo. Po prostu czułem się jakbym już ją znał. A ja jednak lubię, gdy zobaczę dziewczynę i sobie myślę "chcę ją poznać" i ten proces odbywa się w danej chwili. Z całym zaskoczeniem z jej strony, obustronnym brakiem przygotowania się na temat drugiej osoby itp. Ja będę się jednak upierał, że umówienie się z dziewczyną wcześniej poznaną w necie nie budzi takich emocji jak z taką poznaną na żywo Wink

Wszystko w porządku Wink

eM
Portret użytkownika eM
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: xxx

Dołączył: 2012-04-04
Punkty pomocy: 151

Ja od siebie dopowiem: Ograniczaj neta! Traci się przez to dużo możliwości... Ja facebooka w kontaktach z kobietami ograniczyłem do niezbędnego minimum i uwierz wyszło mi to na dobre Wink

Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't

Szelka
Portret użytkownika Szelka
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-22
Punkty pomocy: 108

Odkąd jestem na tej stronie jakoś weszło mi w krew, że przez neta nie bede poznawał nowych dziewczyn. Czy mysle dobrze czy źle tego nie wiem. Na fb jest pełno kobiet podobających mi sie, do których wcześniej bym napisał. Teraz tego nie robie bo wiem, że napisac to zadna sztuka. Sztuka jest poznac dziewczyne w realu. I Ty wtedy poczujesz sie lepszy kiedy jakąś otworzysz w realu i ona zobaczy w Tobie odwage bo nie wielu potrafi tak zrobic. Teraz wiekszosc chlopaków własnie przez neta rozpoczyna znajomosc (widze to po swoich kolegach) i sam tak kiedys robilem bo to poprostu łatwe. Internet powinien byc ostatnia opcja jesli chodzi o podrywanie kobiet.

Byłaś wyjątkowa, jak wszystkie poprzednie.

Szelka
Portret użytkownika Szelka
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-22
Punkty pomocy: 108

A najlepszym przykładem tego co napisalem wyzej sa nasi rodzice. Wczesniej nie bylo internetu i co dali sobie rade ? Dali ! w wiekszosci przypadkow sa teraz szczesliwym malzenstwem. A my mamy teraz same ulatwienia i tak nie potrafimy znalezc odpowiedniej kobiety.

Byłaś wyjątkowa, jak wszystkie poprzednie.

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

Nie pisz z nią tylko działaj!To ze pytasz nas o zdanie pokazuje ze nie jesteś pewny siebie i potrzebujesz potwierdzenia,akceptacji czynów a to błąd,bo to wyjdzie na spotkaniu a my Ci nie pomożemy wtedy,i znowu wrócisz z kolejnym problemem/pytaniem...Jak już to niech ona pisze a najlepiej ona zacznie się starać bo na razie to po twojej stronie jest inicjatywa mimo iż Ciebie wypytywała...zaproś ja kręgle mogą być możesz ja trochę ,,pouczyć" i zastosować trochę kina...właściwie po co pytasz wszystko masz i powinieneś wiedzieć co trzeba wiedz do roboty!Spotkaj ja na uczelni i się umówcie...Smile

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"

Hedoniz
Portret użytkownika Hedoniz
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-02-27
Punkty pomocy: 718

"9. Portal omawia kwestię realnego uwodzenia kobiet w realnym świecie. Proszę nie zakładać kolejnych tematów związanych z " uwodzeniem w internecie ". "

Masz możliwości bo jesteście z jednej uczelni, więc wykorzystaj to na REALNE emocje, REALNY dotyk itd.

Spotkasz ją na uczelni, podchodzisz i dopiero wtedy zaczyna się wasza ciekawa interakcja. Przez internet wiele możesz stracić na rozmowach, które wiele nie wnoszą a w rzeczywistości te same rozmowy mogą doprowadzić was do wspólnych pięknych chwil !

Driver_69
Portret użytkownika Driver_69
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: nevermind

Dołączył: 2012-04-13
Punkty pomocy: 1

traktujecie kobiety jak jakies bostwa, przesadzacie mocno... zalezy o co wam chodzi w tych relacjach - jesli mowa o sexie, macie ciekawa osobowosc, ktora potraficie dobrze zaprezentowac, to mozna umowic sie przez neta. Popiszecie 2dni i sie spotkacie, nie wiem co to za problem? Szczerze mowiac chlopaki z pelnym szacunkiem do was, ale kiedys ogladalem taki dokument na planete "I Bog stworzyl samotnosc" o typie, ktory zapisal sie na kurs uwodzenia i z nauczycielem chodzil po galeri i biegal za kazda kobieta z jakimis przyglupimi textami - powiem szczerze, dla mnie takie cos byloby zenujace. Za duzo szacunku mam do siebie, aby sie tak plaszczyc. Jesli poznaje kobiete w realu, to przez jakis "przypadek" to jest z jej i mojej inicjatywy, wspolna rozmowa wynika sama z siebie, a nie ze za kims biegam i sypie jakimis durnowatymi textami, a ona jest moja Boginia - po prostu je przeceniacie, a w ten sposob trudno bedzie wam kogos zatrzymac, bo one nie lubia pantofli Wink.

kobieta
Nieobecny
Ponoć faceci za nią szaleją. ;)
Wiek: 26
Miejscowość: Piękna

Dołączył: 2012-03-03
Punkty pomocy: 263

Nie wiem - ja tam motywu poznawania przez internet nie czaję,ale bardzo dużo ludzi się tak poznaje i spoko,więc próbuj Laughing out loud

rafal320
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-02-22
Punkty pomocy: 0

Zresztą większość facetów prostych wg mnie robi w sposób taki, że napiszę przez internet. Jak podejdziesz do niej pewny siebie, uśmiechnięty i zaproponujesz spotkanie to jestem zdania, że tydzień pisania nie nadrobi tej właśnie chwili. Chociaż sam przyznam, że pisałem z dziewczyną przez miesiąc - ale przed tylko całkiem przypadkiem się z nią poznając. Spotkaliśmy się parę razy, było bardzo fajnie i erotycznie, że tak powiem - ale każda jest inna wiadomo.

hidalgo23
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: oln

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 0

Hej,chciałem tu poruszyć wiele ważnych kwestii,ale początek jak w temacie-poznanie przez internet.1,5 tyg temu poznałem dziewczynę przez neta,może ze 3 razy pisałem z nią,i szybko zaproponowałem spotkanie,zgodziła się.Na 1 spotkaniu było bardzo ok,zaproponowała nawet żebym wpadł do niej,oczywiście tak zrobiłem,był dotyk itd,na drugim spotkaniu jeszcze lepiej,oglądaliśmy u niej film,sporo przytulania było,nawet był mały pocałunek w usta na przystanku przy odjeździe.Ale później mam wrażenie coś się zepsuło. Dziś miałem spotkanie nr 3,ale-przez jakiś czas szperała na telefonie facebook,bo 'niby' nie mogla wcześniej tego zrobić,a ja się szwendałem przy niej,głupia sytuacja.mówiłem żeby sobie darowała,ona mówi 'nie'.Później też było tak nie do końca jak powinno być,wyczuwam ochłodzenie czy coś?..cos tam nawet nieprzyjemnego mi powiedziała.mam mieszane uczucia po tym spotkaniu.czy ona mnie testuje czy co?pytanka do Was:
1.chcę pokazywać,ze jestem stanowczy i nie jestem cipa-ale jak to zrobić,jeśli ona stanowczo czegoś odmawia(z tym facebookiem)?no przecież nie mogę zakończyć spotkania przez wrażenie,ze jestem robiony w chuja,bo zamknę sobie droge.a jak czasami zwracałem dziewczynom uwagę we wczesnym stadium znajomości,że coś mi się nie podoba i sobie czegoś nie życzę,typu jakieś nieciekawe odzywki w moją stronę,obrażały się.jak się to skutecznie robi?
2.do tej pory wszystko się działo dość intensywnie,i ostatnio ja przejąłem inicjatywę,nie chcę stać się pieskiem.może warto trochę odpuścić?nie stracę przez to kontaktu z nią?
3.dodam,że nie ma chyba nic przeciwko dotykowi,no nie daje się całować,ale jeśli chce się spotykać,to rozumiem że pocałunek i dalsze działania to kwestia czasu?

Miguel
Portret użytkownika Miguel
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: CK

Dołączył: 2011-02-05
Punkty pomocy: 47

O podrywaniu przez neta powiem tyle: jak ktoś lubi i ma zadowalające go efekty to niech to robi:)
1. Dziewczyny obrażały się mówisz? Ja w takiej sytuacji jak z ta panna sprawdzająca facebooka bym zakończył spotkanie, nie mówiąc, żeby sobie darowała. Musisz to teraz robić - Tak - Aha, to spotkamy się innym razem, jak nie będziesz taka zajęta. Nie bierz fochów na poważnie, jeśli to tylko fochy, nie spowodowane jakąś Twoją wpadką.
2. "Szwendaniem się przy niej" bardziej pokażesz, że jesteś pieskiem.
3. Tak w ogóle to za małe wrażenie chyba na niej robisz, wygląda to tak, jakby wiedziała, że ma Cię w garści: olewa Cię pisząc na fb, nie jesteś dla niej dość atrakcyjny, żeby chciała się całować.

Periculum in mora.

hidalgo23
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: oln

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 0

Dobra,jako że to dopiero początek znajomości,spróbuję jej udowodnić,że jeszcze nie ma mnie w garści.Tak btw,jeśli nie podoba mi się coś,co laska robi,mogę jej na to zwrócić uwagę,a jeśli się nie przejmie,zakończyć spotkanie,i później jeszcze coś z tego mieć?bo to wygląda tak,jakbym był w dupie.wszystko pięknie do czasu,ona zauważa swoją przewagę,i jak nie zwrócę jej uwagi-jestem cipka,a jak zwrócę-foch i koniec znajomości.już tak miewałem.Macie może jakieś ogólne zasady na to,żeby kobieta nie poczuła nad facetem jakiejś przewagi?bo ja nie wiem jak do tego w sumie doszło.Może za częsty kontakt?cholera wie.albo dajmy prosty przykład:jestem z nią na spacerze,mówię jej-idziemy tędy.ona-nie,tędy.to ja znowu-oj chodź tędy:).ona-nie.i nie chce powiedzieć dlaczego nie chce w moim kierunku.i albo się zgodzę,albo stoimy bez celu i niezręcznie.czy zgadzając się na jej niewiadomy upór,pokazałem brak jaj?;d bo dla mnie to dość komiczne.tak,tak,nie mam doświadczenia w podrywaniu;]

arm
Portret użytkownika arm
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: wrocław / gliwice

Dołączył: 2012-04-13
Punkty pomocy: 234

Żaden ze mnie autorytet (dosłownie - żaden, więc lepiej z działaniem poczekaj aż wpadnie kawaleria), ale jeśli zwracasz uwagę, ona strzela focha i znajomość się kończy, to wydaje mi się, że nie zbudowałeś wystarczającego attraction. Nie ma chyba jednej zasady dzięki której kobieta nie poczuje przewagi. Zwłaszcza na początku znajomości wystarczy jedno poślizgnięcie żeby zauważyła otwartą furtkę, dlatego tak ważna jest spójność tego co się robi. Brak konsekwencji działania szybko stawia cię na straconej pozycji.

Jeśli chodzi o takie sprzeczki na spacerze jakie opisałeś - wydaje mi się, że chodzi o spójność i ton głosu. Jeśli wcześniej 5 razy z rzędu ustąpiłeś, to nie dziw się, że teraz nie uwierzy w twoją nagłą przemianę w przywódcę stada. Łatwo też stopień "determinacji" określić po tonie głosu. "Chodź tędy" może brzmieć jak rozkaz któremu nawet podświadomie nie ośmielisz się zaoponować, ale może też brzmieć wręcz jak zaproszenie do podbicia swojej pozycji.

Takie sprzeczki o drogę to bardzo prymitywny "power play", jeśli kobieta się upiera jak głupia, to ostatecznie można powiedzieć coś w stylu "rozumiem, że chcesz pokazać, że nie dasz sobą pomiatać i tak dalej, ale chciałem ci coś tam pokazać i musimy iść tędy żeby tam dojść". Nie wiem jak to się ma do puasowych szit testów i odbić piłeczek, ale u mnie w normalnym życiu działało zawsze Tongue Lepszym wyjściem jest po prostu nie spacerowanie bez celu.

Generalnie lepiej zaryzykować zakończenie znajomości niż stać się pieskiem, analizujesz znajomość, myślisz gdzie poszło nie tak, nie popełniasz drugi raz tego samego błędu.

Mój pierwszy większy post na forum, dlatego tyle "chyba", "wydaje mi się", i bardziej oparty na moim common sense niż doświadczeniu w uwodzeniu, więc chętnie przyjmę wszelką sensowną krytykę.

edit: doświadczenie z moją byłą mówi mi, że foch to nie jest reakcja na to co mówisz, tylko jak to mówisz. Jeśli ona wyczuje słabość, to walnie focha. Jeśli jesteś pewny tego co mówisz i ona wyczuje, że nie zamierzasz za to przepraszać, to przeprosi ona. Nie jestem tylko pewny czy to uniwersalne prawo, czy po prostu jestem dobry w opierdalaniu ludzi Tongue

"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."