Witam. Potrzebuję pomocy, mam 19 lat, być może nie dojrzałem jeszcze do związku.
Jestem w strasznie dziwnej sytuacji. jestem z dziewczyną od pół roku, ona 17 lat.
Chyba za bardzo zostałem owinięty wokół palca, było już między nami raz tak że ona chciała zerwać ale mój błąd to był taki że zacząłem jak ciota no i dalej jesteśmy razem.
Jest tak, że to ja praktycznie chce się z nią spotykać, za bardzo się zaangażowałem i za bardzo starałem, nie wiem ale ona pewnie ma mnie już za frajera, wczoraj zaczęła nawijać o jakichś celibatach do ślubu czy coś, seksu nie było nigdy jeszcze, a zawsze gdy coś tam jest to pocałunki i ja jej robię dobrze, ona nic praktycznie. wczoraj już coś mi zaczęła pisać że nie długo to i tego nie będzie, nie wiem o co jej chodzi...
Kolejny zły aspekt to taki, że codziennie piszemy smsy i to konkretnie dziennie lata po 200 smsów.
No i wczoraj taka rozkmina od razu wbijam na nasze forum, no widze jakie błędy, opuściłem się..
Jak załatwić to żeby było wszystko normalnie? czy to się może jeszcze udać? zależy mi na tej dziewczynie bardzo.
Po wczorajszym nocnym studiowaniu forum postanowiłem zastosować chłodnik, od rana nie piszę nic, ale ona też nic nawet się nie odezwała, co mam dalej robić? pisać czy dalej nic? jak ona może na to zareagować? zerwie czy nie?
co jej odpowiedzieć dlaczego nie pisałem jak będzie pytać?
Czy porozmawiać z nią? czy jak? proszę o pomoc.
Znajdź sobie życie i przestań wegetować z myślą, że świat się kręci wokół niej. Bo tak nie jest. A tak się zachowujesz - 200 smsów dziennie? Powaga?
Smsy powinny być krótkimi wiadomościami, wymianą szybkich zdań, np. "Spóźnie się", "nie mogę odebrać" itp., a nie elaboratami na różnorakie tematy.
Zatem: ogranicz pisanie smsów, pisz tylko wtedy, kiedy ABSOLUTNIE musisz. Spotykaj się z nią.
I przestań skakać dookoła niej, traktować ją, jakby tylko ona istniała na świecie.
Nabierz dystansu. Zajmij się czymś, poszerzaj zainteresowania, rozwijaj pasje, wychodź ze znajomymi, poczytaj książkę - rób coś.
Generalnie jak się zajmiesz swoim życiem, to nawet jak zerwiecie, to nie odczujesz dużej różnicy. I 6 miesięcy bez seksu? Rozumiem, że ona młoda, ale... nie widzę zbyt dużych szans na to, byś dobrze na tym wyszedł, tym bardziej, że ona już Cię testuje tymi "nie będzie seksu do ślubu" itp.
A ponawiając dalej się nie odzywać chłodnik czy zadzwonić? Nie chcę rwać tego zainteresowania mam, jak zejdę w garaż to mogę przesiedzieć pod autem dzień i noc.
a z smsami no niestety tak było, chciałbym postarać się ograniczyć to.
Jak wzbudzić w niej zainteresowanie sobą?
Przede wszystkim to weź głęboki oddech i uświadom sobie że te wszystkie "czary mary" ze strony nie działają jak magiczna różdżka. Nie będzie efektu po dniu, dwóch czy paru godzinach.
1. Przestań pisać smsy
2. Przestań rozmyślać o tym co ona mówi- nastolatka zmienia zdanie 7 razy w tygodniu, 24 razy na dobę. Zamiast się przejmować tym co Ona mówi, skup się na tym co Ty robisz czyli normalnie mając w dupie Jej gadanie dąż do seksu.
3. Znajdź sobie normalne zajęcia dla 19letniego faceta jak nie siedzi z niunią czyli biegaj, graj w piłkę, graj na komputerze, czytaj książki, ucz się- ale nie spędzaj każdej wolnej chwili na rozkminach.
Powodzenia!
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Głęboki oddech wziąłem wczoraj, dlatego jestem teraz z wami na tym forum

No nie ukrywam że boję się stracić, i tej ciszy bo to chyba normalne taki urywek nagły, najbardziej to się boję że ona się pierwsza nie odezwie..
Siedzę w motoryzacji kocham auta, lubię spędzać cały czas w garażu. Poza tym to w domu, komp i piszę prace do szkoły.
Wydaje mi się że jajka straciłem przy tym jak straciłem prawko (niestety), czarne myśli mnie nachodzą, jak by dziś prawko było to codziennie by były wypady na jakiś zlot, wyścig, znajomi itd, a tak nic. tylko garaż mi zostaje.
Cały czas cisza z jej strony. staram się mieć wyjebane. Dzięki za odpowiedzi, proszę o wspieranie
Jak się pierwsza nie odezwie to jaki jest sens zabiegania o kontakt z nią ?
Co Ci po chlodniku ktory bardziej rusza Ciebie niz Twoja dziewczyne? Ona pewnie nawet nie zauwazyla, ze nie napisales bo ma swoje zycie
Ale nie sądzę, żeby ją to nagle specjalnie "zdruzgotalo". Faktycznie przesadzilem z tym, ze tego nie zauwazy
Panowie, rozumiem że ciężko odpowiedzieć na to pytanie bo każda jest inna i każda sytuacja jest inna, ale jeszcze raz..
Nie odzywam się. Na noc mam się też nie odezwać? czy jest szansa że się odezwie? Na prawdę nie chcę żeby wyszło coś takiego zaraz że się nie interesuje i zaraz będzie miała powód do opierdolenia mnie jak burą sukę. Jak takie coś można by uniknąć? delikatnie? spotkać się? porozmawiać? jak?
edit.. Jeszcze jedno, w ostateczności jak mi sypnie że chce zerwać, to udało by się to jakoś odkręcić bez takiego pieskowania? żeby została ale nie prosząc na kolanach ..
Oj chyba trafiles na twarda zawodniczke albo wina lezy gdzies po Twojej stronie. Strasznie mocno w tym siedzisz i odnosze wrazenie, ze sie jej po prostu boisz? a i jeszcze napisz, czy wczoraj rozmowa wygladala normalnie czy tez byly lekkie spiecia? Ona moze sie tak samo odezwac pierwsza jak i Ty, nigdzie w kodeksie nie jest zapisane, ze to koniecznie Ty masz sie odezwac pierwszy
Spięć nie wyczuwałem chyba że minimalnie to ona od razu ciekała z tematu na inny.
nie mam własnego zdania to jest mój problem..
dziewczyna charakter ma, da się odczuć..
Nie mozesz sie bac trudnych tematow, nigdy! Powiedz jej jak Ty widzisz sytuacje, niewazne czy ona sie z tym zgodzi czy nie. Nie podoba Ci sie cos, to o tym mowisz, nigdy nie kumuluj tego w sobie, bo po co? Nie boj sie konfrontacji, uwierz jak postawisz pare razy na swoim to ona zobaczy w Tobie prawdziwego faceta, a nie pipke bez wlasnego zdania. Sproboj miec na kazdy temat swoje zdanie, polityka, muzyka itp itd moze byc podobne jak wiekszosci, ale ma byc Twoje.
Jak się z nią spotkam, to mam jej po prostu powiedzieć, że za bardzo się staram? bardzo mi zależy a ona tego nie odwzajemnia czy jak?
napisała mi dziewczyna dlaczego nie odpisuje jej na smsy, chociaż nic wcześniej nie przychodziło mi od niej.. co robić?
Twój problem, to że od początku sam postawiłeś się w pozycji obronnej - "Na prawdę nie chcę żeby wyszło coś takiego zaraz że się nie interesuje i zaraz będzie miała powód do opierdolenia mnie jak burą sukę. Jak takie coś można by uniknąć? delikatnie? spotkać się? porozmawiać? jak?"
A za co ma Cie opierdolić? Za to, że się nie odzywasz TAK SAMO JAK ONA??? Kurwa, jak się laseczka spruje do Ciebie, to sam ją zjeb tak, żeby nie wiedziała gdzie oczy podziać...
"napisała mi dziewczyna dlaczego nie odpisuje jej na smsy, chociaż nic wcześniej nie przychodziło mi od niej.. co robić?"
OLAĆ!! Wiem, że Ci zależy, ale jak zaczniesz popierdalać koło niej, odpisywać, tłumaczyć się, przepraszać, to zjebiesz...
W ogóle, to oszczaj te smsy. Powiedz, że masz spuchnięte palce od majstrowania w garażu i nie możesz pisać...
I żeby dała Ci znać, kiedy będzie miała ślubowanie w zakonie, to może przyjedziesz się z nią pożegnać - bo nie masz czasu na laski żyjące w celibacie...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Eh, coraz bardziej jestem zdenerwowany na to wszystko... Zadzwonila dzis do mnie, nie odebralem, napisalem ze mam egzamin w szkole pozniej zadzwonie.
Zadzwonilem, wkurwiona po glosie ale szybko sie rozmowa zakonczyla, spotkac sie nie chciala
Teraz pisze i mnie opierdala, że sie nie odzywałem wczoraj caly dzien a dzis to juz nie musze ale dalej katuje, ze nie spodziewala sie ze cos takiego zrobie eh.
i ze nawet nie mialem czasu jednego smsa wyslac.
o co jej chodzi jak to rozegrac?
"Zadzwonila dzis do mnie, nie odebralem, napisalem ze mam egzamin w szkole pozniej zadzwonie.
Zadzwonilem, wkurwiona po glosie ale szybko sie rozmowa zakonczyla, spotkac sie nie chciala
Teraz pisze i mnie opierdala, że sie nie odzywałem wczoraj caly dzien a dzis to juz nie musze ale dalej katuje, ze nie spodziewala sie ze cos takiego zrobie eh.
i ze nawet nie mialem czasu jednego smsa wyslac."
No stary, powoli zachowujesz się jak facet, chuj tam że na razie grasz przed nią, ale od czegoś trzeba zacząć mając na uwadze te akcje w stylu "200 esów itp.". Napisz:
-miałeś dziś dużo do roboty
-miałeś pewne sprawy do załatwienia na mieście
-opowiesz jej o wszystkim na żywo, jak się spotkacie bo sądzisz ze ten wirtualny kontakt nie będzie odpowiedni by oddać TO CO SIĘ DZIAŁO W TWOIM ŻYCIU podczas tego dnia..
itp.
-jebnij jakiś bajer... nie sraj ogniem!!! To tylko laska!!!
i najważniejsze.. bądź opanowany i się kurwa NIE TŁUMACZ - przecież masz swoje życie, nie?!
Cause it's me, you, you, me, me, you all night
Have it
Your Way
Forplay
Before I feed you appetite
Szczeniackie tematy powinny być wywalane. Rozkminy co 17latka ma w głowie.. idź na jakieś forum o nastolatkach z tym a nie tutaj. Powinna być tutaj bardziej egzekwowana ta pełnoletność.
Wszystko opanowane hehe, dzięki za rady.
Poszło to bardzo ciekawie, spotkałem się z nią no i od razu do rzeczy zebrałem ostry opierdol za to że się wtedy nie odzywałem, powiedziałem że nie mogłem to ona na to że zawsze mogłem a teraz nie, no i oczywiście myślę zaraz zjebie sprawę bo zaczne przepraszać i żeby ją zatrzymać. Mówi do mnie że to koniec, całą noc nie spała płakała przeze mnie, nie wiedziała co się dzieje, ja na to to czemu sama się nie odezwała nic a nic na to ona że nie mogła się dodzwonić, a telefon miałem na pewno w porządku, może ściemniała. Chuj z tym, powiedziałem sobie że nie będę za mocno przeżywał poza tym poznałem ostatnio kilka fajnych dziewczyn. wychodzę od niej i tak se pomyslalem pocałuje ją, ona moment zawahania ale jednak liz i cześć.
Nie zdążyłem dojechać do domu telefon, przeprosiny że mnie kocha i takie tam tłumaczenia że nie mogła by beze mnie żyć itd. ja ok.
Nie wiem może powiecie że zjebałem znowu, ale czuję że jakby się coś odmieniło teraz, nie daję sobie wejsć na głowę, i wydaje mi się że bardziej się ona stara, chyba zaczynam się zmieniać na lepsze.
Przestan sie bac kazdego opierdolu jakby to koniec swiata byl. Drze morde to sie wylaczasz, nie odpisujesz, przestajesz reagowac i uczysz ja do skutku ze darcie mordy nie podowuje nic poza olewka z Twojej strony.
Idziesz do kumpla, umawiasz sie z inna panna a na nia patrzysz jak drze jape jak na kosmite. I tyle. Na spokojnie i bez zbednych ruchow. Masz byc OPANOWANY.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...