Witam,
To mój pierwszy post na forum, a jako, że nie znalazłem podobnego tematu w wyszukiwarce to piszę ten post.
Mam 18 lat, już dosyć dawno trafiłem na tą stronę ale dopiero od niedawna wziąłem się za naukę trochę poważniej.
Jest sobie dziewczyna, nazwijmy ją B. Ostatni raz widziałem ją rok temu na imprezie u koleżanki. Pamiętam ją ale nie zwróciłem na nią szczególnej uwagi. Pomijając już fakt, że byłem wtedy meeegaa nieśmiały i i tak nic by z tego nie było.
Wydarzenie w związku z którym mam do was pytanie miało miejsce kilka dni temu na 18 naszej znajomej. Bawiłem się świetnie. Poznawałem ludzi, gadałem prawie z każdym. Wszystko super. Nagle zauważyłem IOI od B. Krzyczenie z drugiego końca baru "Pijemy" i patrzenie mi w oczy albo gdy wychodziła zapalić komentarz w stylu "ile ty palisz? Cały czas cię tu widzę".
Uznaję to za IOI bo poza przywitaniem się w ogóle nie wchodziłem z nią w żaden kontakt. Tak jakoś wyszło.
Oczywiście ja geniusz społeczny. Kompletnie tego jako IOI nie potraktowałem. W ogóle nie zwróciłem na to uwagi. Dopiero jak teraz o tym myślę to dostrzegam różne rzeczy. (muszę popracować nad obserwacją zachowań ludzi wokół mnie)
Wszyscy w tym ja poszli na parkiet. I nagle B do mnie podbija. Zaczynamy tańczyć jest gorąco. Zaczynam ją całować (w międzyczasie okazało się ze zostaliśmy sami na parkiecie). Wszystko kończy się w szatni przy zgaszonym świetle. Na wiadomo czym. W ogóle sytuacja w szatni była dosyć zabawna, było mało miejsca, wywróciliśmy przez przypadek stół i nie obyło się bez rożnych pomniejszych wpadek ale to już wybiega poza temat.
Zastanawiam się czy jest sens odezwania się do niej za kilka dni. Nie myślę o związku ale na przykład o miłej powtórce w dużo przyjemniejszych warunkach u mnie w domu.
1. Mam wrażenie, że laska potrzebowała po prostu żywego wibratora.
2. Poza tym może się wstydzić swojego zachowania.
Więc mi wychodzi, że nie ma sensu odzywania się niej. Ale chciałbym poznać wasze zdanie.
P.S To niezwykłe jak wcielenie w życie zaledwie niewielkiej części porad z tej strony może wpłynąć na zachowanie dziewczyn. (postawa ciała, sposób mówienia, nie zamykanie się w swojej grupce znajomych, ulepszenie wyglądu). Żeby nie było historia powyżej to nie jeden z dowodów jakie widzę w okół siebie na zwiększone zainteresowanie ze strony płci przeciwnej. 
Tak więc czekam na to co mi napiszecie.
Zrobisz co zechesz. Panienka mogła chcieć tylko jednego lub czegoś więcej.
Jeśli masz do niej numer zadzwoń i zaproś ja na spacer. Jeśli zacznie coś kręcić ,ze nie ma czasu czy coś to po prostu odpuść bo oczekiwała tylko jednego.
Jeśli natomiast się zgodzi to działaj dalej. Powodzenia, daj znać jak poszło.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Uderzaj do niej! Co możesz stracić? Jak ona chciała tylko jednego to skąd wiesz czy nadal tego nie chce?
"Oznaką największego heroizmu
jest przyznanie się do własnych słabości."
W takim razie mam jeszcze głupie pytanie. Jeśli nie mam jej telefonu to go zdobyć przez koleżankę czy napisać do B na fb?
Fb albo zdobadz numer osobiscie- kategoryczne nie dla zalatwiania numeru przez osoby trzecie!
nie ma przypadkowego seksu to tylko twoja słabosć którą okazujesz że nie możesz sie oprzeć pokusie
smakosz dziewic
Z jednej strony piszesz mądrze, a z drugiej strasznie negujesz naturalne męskie zachowania
Co do tematu, nic do stracenia, rób co chcesz !
Człowiek w głowie ma dwie części - jedna wybaczy, druga się zemści.
Panowie mam newsy!
Zanim się za to zabrałem rzeczona panna sama do mnie napisała na fb. Okazało się, że miała trochę luk w pamięci i nie była pewna co między nami zaszło.
Nawet nieźle udało się poprowadzić rozmowę. Przedstawiłem wszystko dosyć zabawnie. Dużo się śmiała. Ponad godzina pisania. Swoją drogą rozmowy na fb są beznadziejne. Chodzi mi o to, że ona pisze haha ja pisze haha i to jest takie puste. Nieważne
Dawałem jej subtelne oznaki zainteresowania. Podałem 2 dni w następnym tygodniu ale niestety wszystko miała zajęte. Jesteśmy ustawieni na za dwa tygodnie.
1. Z tego co o niej kiedyś tam słyszałem i z dzisiejszej rozmowy wynika, że prowadzi dosyć towarzyski tryb życia. To znaczy koncerty, ciekawe kluby, dużo znajomych itd. Nie mam z tym problemu bo przecież się z nią nie żenię. Ale z drugiej strony moja zmiana lifestylu wciąż trwa i będę musiał pokombinować, żeby nie wyjść na nudnego człowieka. No ale to kwestia przygotowania się do spotkania
2. Miejsce spotkania. Wydaje mi się, że kombinowanie jakieś gokarty coś tam nie ma sensu w tym przypadku. Może po prostu jakiś ciekawie urządzony bar? Piwo, chilloutowy klimat. Co o tym myślicie?
3. Nie bardzo mam pomysł na podtrzymanie tej relacji przez dwa tygodnie. Z jednej strony gdybym się postarał mógłbym ją do tamtego czasu tak nakręcić, że ryzykowałbym powtórkę z rozrywki w szatni. Szczególnie, że pisze się z nią dosyć luźno. Nie jest spięta. Co o tym sądzicie? Pisać nie pisać? Jak często?
4. Dobrze by było przejąć kontrolę nad tym wszystkim. Narazie to wygląda tak, że laska niemalże sama zaciągnęła mnie w ustronne miejsce a potem jeszcze pierwsza napisała...
Ale przy następnych to już się zmieni. Przyznam, że ta sytuacja dodała mi pewności siebie. Dzięki Bogu, że dał mi dobry wygląd
5. Ukimen4 niezwykle ci dziękuję za analizę przypadkowego seksu. To naprawdę wiele wniosło. Nie sadzisz, że rozważania o ludzkiej naturze bardziej pasują do hyde parku?
6. Mr.Słoneczko dzięki. Mógłbyś rozwinąć to o negowaniu męskich zachowań? Chodzi ci o moje zachowanie czy o tekst? Każde spostrzeżenie jest cenne.
Akurat pierwsze zdanie było do ukimena


Działaj tak żebyś czuł się komfortowo
Wybierz miejsce adekwatne to tego co chcesz osiągnąć, jeżeli chcesz przygody, zacznij to od przygody np. w pociągu do nieznanego miejsca z winem w plecaku
Co do 3 punktu, ciężko mi odpowiedzieć, możesz wyczuć ile pisać, przez 2 tygodnie bez utrzymywania kontaktu to różnie bywa
4. Chillout i satysfakcja, ciesz się tym
Powodzenia !
Człowiek w głowie ma dwie części - jedna wybaczy, druga się zemści.
1. Towarzyski tryb życia u dziewczyn oznacza dla mnie, że jest trochę taką... dziweczką. Nawet lepiej, jeśli nie masz ciekawego życia to możesz wszystko zmyślić bez wyrzutów sumienia.
2. Masz rację, nie kombinuj nie wiadomo czego. Dziewczyna jak ona(mówię tak, bo dosyć dokładnie ją opisałeś) chce wypadu do baru na piwko, a później zaproszenia do twojej chaty na film. Z którego nie wiele zobaczycie.
3. Pisać, nie pisać... To zawsze jest dylemat i to zależy już konkretnie od laski. Z jedną warto popisać, a z drugą pisaniem tylko zjebiesz. Zrób tak jak czujesz, że wyjdzie lepiej.
I motywująco to przyjąłem co napisałeś na końcu w temacie(w tym twoim P.S ). Niektórzy tu siedzą, czytają i gówno im to daje, nie zmieniają się i stoją w miejscu, a ty idziesz do przodu i to się liczy, poradzisz sobie
Witam ponownie,
Bardzo wam wszystkim dziękuję za czas i bezinteresowną pomoc.
Będę tu pisał jak się sprawy rozwijają. Zauważyłem, że pisanie o tym prowokuje mnie do myślenia dzięki czemu sam widzę te sprawę bardziej obiektywnie. Poza tym każdy feedback od was też nie jest bez znaczenia. Być może nowi też sobie poczytają.
Więc tak: Mamy wtorek, od pamiętnej imprezy minęły 3 dni. Jest 23:32 i jestem świeżo po zakończonej rozmowie na fb z targetem.
Mam mieszane uczucia. Z jednej stony target zachowuje sie jak by miał ADHD. Pisze, pisze, pisze,pisze,pisze i to tyle, że właściwie dominuje rozmowę. Zmienia tematy pomimo, że właściwie nie zdążyły być poruszone itd. Nie zrozumcie mnie źle. Jednoczesne to wszytko ma sens, mało tego miejscami wydaje się być bystra. Naprawdę dziwna dziewczyna... Mało tego, cała rozmowa na FB jest zabawna. Ona śmieje się tak samo jak i ja. Jeśli nie więcej... Do tej pory za laskę, z którą mi się dobrze/pisze rozmawia uważałem taką, która wkłada w znajomość tyle co ja. W tym przypadku to ona pisze więcej ode mnie! Zaiste dziwne. Nowe doświadczenie Z mojej strony tematy zahaczają o nią. To znaczy dostała już kilka zabawnych przydomków. Trochę droczenia się i te sprawy. Z jej strony nie bardzo dopytuje się o mnie ale było też kilka pytań(o prawko, dlaczego tak późno wracam do domu,) ale nic szczególnego. Głównie neutralne tematy.
Ciekawa persona. Uwielbia samochody, zdarza jej się grać w call of duty, nienawidzi simsów, bardzo pozytywna, czuć od niej energię.
No co ja tu będę gadał. Po chaotycznej strukturze tekstu na pewno widzicie, że jestem zaskoczony i zdezorientowany.
1. Zastanawiam się nad takim zachowaniem targetu. To zbyt piękne by traktować to jako IOI? Prawda?
2. Ciężko było się wbić z flirtem. Gdy w końcu udało sie pod koniec napisała :
Ja; Będzie trzeba to powtórzyć (chodzi o sex, nie ma sensu żebym przytaczał całą długą rozmowę)
Target: Wątpię
J: haha
T: Teraz już tak łatwo nie będzie hehehe
Na którą jutro?
J:Ze mną też nie pójdzie ci tak łatwo. Na drugą lekcję
Dalej już się żegnamy. Rozumiem że to był shit test? Nienawidzę tego
Napiszcie mi co o tym myślicie. Dla mnie zupełnie nowe zachowanie laski. Nie spotkałem się z tym do tej pory.
P.S Żeby nie było, że zacznę myśleć nietrzeźwo na piątek umówiłem się z FF (trochę się schładza ale chyba cos da jeszcze radę) i na sobotę do klubu. Trzeba złapać trochę dystansu.
Wygląda to bardzo dobrze. Ja miałem podobny przypadek ostatnio. Słyszę od kobiety, "nie mam czasu", w przyszłym tygodniu się zdzwonimy. Czasem rozmawialiśmy w pracy jeszcze na FB, raczej luźne rozmowy. Weekend miałem zajęty (ten od piątku do wtorku -11.11.) nie odzywałem się, odezwałem się w piątek z pytaniem o wspólna kawę. Usłyszałem: "Przepraszam, nie mam czasu". Dla mnie 2 tygodnie czekania to za długo, wkurzyłem się i powiedziałem, że nawet z Premier Kopacz łatwiej się umówić i niech nie wydziwia, 1,5h znajdzie na kawę. Znalazła nawet 3h. Ja nie lubię pisać, wolę rozmowę i kontakt, dlatego czasem warto uzmysłowić kobiecie, że gwiazdorzy i niech nie przesadza i znajdzie chwile czasu.
Więc jeżeli jest takie u niej "może byśmy to powtórzyli" to zagraj mocniej, zaproś ją do siebie i powiedz, że jak film będzie nieciekawy, to pójdziecie na piwo.
Rewelacyjny jest też patent z oswajaniem, czyli idziecie, zapomniałeś portfela, więc mówisz, że musicie wejść jeszcze na chwile do Ciebie,wchodzicie do Ciebie, jakiś nawet drink, wychodzicie tam gdzie mieliście iść. Panna oswojona, bez problemu wróci z tobą ze wspólnego wyjścia na "film" do Ciebie.
New is alweys better
widocznie jakaś przebojowa dziewczyna a ty sie jeszcze zastanawiasz
smakosz dziewic
Dzięki Raztaman za patenty. Naprawdę dobre. Tylko, że to ja napisałem, że trzeba to powtórzyć a nie ona.
Panowie mogę wam jakoś rozdać punkty pomocy czy coś? Jak to się robi?
w prawym górnym rogu przy każdej odpowiedzi użytkownika masz dwie strzałki i obok nich są zera jak klikniesz na tą w góre zwróconą strzałke to dajesz + jak w dół to - teraz masz już 1punkt bo ci dałem +
smakosz dziewic
Tak, przypadkowym seksie. Przechodzila, poslizgnela sie i spadla Ci ja fiuta?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
a jakże
przeczytaj:
"było mało miejsca, wywróciliśmy przez przypadek stół"
no i przy okazji...
jak spadali z tego stołu...
dziewczę się nadziało...
Craze, chyba nie przeczytałeś moich postów. Z laską jestem już umówiony od kilku dni, pisze się z nią tak, że aż byłem zaskoczony.
Naprawdę jestem na tyle sprytny by ocenić na co nadaje się dziewczyna. Niedawno zakończyłem roczny związek i na razie nie szukam powtórki. Chcę poznać ogarniętą dziewczynę z którą będzie można się dobrze bawić.
Tyyyyy spryciarzu!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Czas na sprawozdanie. Nie ma co się rozpisywać. Udało się całkiem nieźle podtrzymać kontakt. W międzyczasie nie próżnowałem i kupiłem nowe ciuchy, zadbałem o trochę PR-u (snapchat to potężne narzędzie), i znalazłem genialne miejsce (jeśli ktoś kojarzy termin speakeasy to zrozumie). Target co prawda nie pisze do mnie pierwszy ale same rozmowy na fb sa naprawdę ok, przypomina mi nawet o historiach, które obiecałem jej opowiedzieć na spotkaniu.
A teraz co mnie zastanawia. Dziewczyna pamiętała o spotkaniu tylko dni jej się pomyliły, ale że kumpel przełożył 18 to akurat wyszło dobrze. Target coś tam mędził, że sobota to jednak słabo, że lepiej piątek (mam zajęty) bo rano ma kursy z czegoś tam potem musi wracać do domu i znowu do mnie jechać do centrum i wolała by spotkać się w piątek "A może zobaczymy się w piatek po prostu na jakąś szamę, pogadamy, pojemy i każdy w swoją stronę". Ostatecznie się zgodziła na sobotę, piszemy kilka minut i nagle boom. Na Mikołajki zażyczyła sobie bodajże łóżko, i własnie mama jej oznajmiła, że w sobotę jadą je oglądać. Nie miałem wyboru zgodziłem się na wspólne jedzenie dopiero w poniedziałek.
1. Nie wyczuwam w jej pisaniu jakiejś nie chęci, ale te podwójne naciskanie na spotkanie po lekcjach na jakieś jedzenie mnie zastanawia. Może chce to sprowadzić jednak do koleżeńskich relacji?
2. Spotkanie przy lunchu jest dużo mniej zobowiązujące. Szczególnie przy lokalu który znalazłem. Po prostu genialny bar! Nie ukrywam, że po tej rozmowie trochę spanikowałem. Ubranie do kosza bo na lunch się nie nadaje. Przygotowałem kilka dobrych historyjek z emocjami, nawet być może z lekkim jakimś tam NLSEM i nie wyobrażam sobie bym je opowiadał w zatłoczonym miejscu. Po prostu nie pasują. Nie ten klimat.
3. Trzeba zacząć od nowa. Czy ktoś może mi polecić jakieś ciekawe miejsce w Warszawie?
4. Ma ktoś jakieś rady na spotkanie tego typu? Powiem szczerze, że zawsze jak podrywałem to to był jakiś klub, impreza, 18 ale nie jadłodalnia. W związku z czym zastanawiam się chociażby nad kinem. Jak zrobić kino gdy dzieli was stól i w dodatku jeszcze coś tam jecie?
4.1 Jak widzicie taki typ spotkania?
4.2 A może się pojawić i ją porwać w jakieś miejsce? Jeśli tak to jakie?
http://www.podrywaj.org/blog/kil...
Tu jest sporo pomysłów ale jakoś żaden mi nie pasuje. Na dworze jest zimno.
a w poniedziałek jej co innego wypadnie,
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
I dokładnie tak jak pisał kokoskop
Dostajesz punkt.
Dzięki wszystkim za analizę.
Czas zabrać się za kolejne targety.