Witam,przeczytałem blog Saveriusa,o zajętych kobietach. Wiem mniej więcej jak postępować. http://www.podrywaj.org/forum/za...
Tutaj jest część pierwsza,gdzie mi odradzano podrywanie zajętego Targetu. W ubiegłą Sobote,dostałem sms,od K. żeby się z Nią spotkać,walnąłem chłodnikiem wcześniej na ponad tydzień,bo nie dała rady się ze mną spotkać,więc w ramach rekompensaty powiedziałem jej żeby do mnie przyjechała,mieszkamy od siebie 40 km. Na drugi dzień,ku moim zapewnieniom pojawiła się,spotkanie przebiegało bardzo miło,moja eskalacja dotyku,bardzo dużo dotyku.W swoim związku przeżywała kryzys,można było nawet uznać że przynajmniej wg. mnie że już nie była w Nim. Przyszliśmy do mojego mieszkania, gdzie zamieszkuje z rodzicami.Na pierwszym spotkaniu doszło do seksu,bez jakiś większych oporów,zwłaszcza że wcześniej wypiliśmy co nieco,wina. Wszystko przebiega narazie gładko,pyta mnie czy coś czuje, a z jej ust dwa razy słyszałem,że jej zależy na mnie,oczywiście ja nie wychodze z jakimikolwiek deklaracjami,mówią że ją lubie,ewentualnie że uwielbiam,ale nic więcej. Jest to bardzo ładna niewiasta,ale jest jedno "ale" jej były już w tej chwili facet,mieszka nieopodal jej,zna dobrze sztuki walki,narazie wszystkie spotkania były u mnie,ale wiem że prędzej czy później pojade do niej,nie wiem jak zrobić żeby nie wyjść na frajera,ale zarazem nie narażać się jej byłemu. Z resztą powiedziałem jej,że jeśli chce ze mną być,musiałaby się odciąć od niego,w innym razie wie że nie może ode mnie oczekiwać,czegoś więcej niż znajomość opartą na seksie.Jakieś rady?
Za ruchanie cudzej dziewczyny wpierdol? Nie bój się.. Ten jej chłop, to pewnie równy gość i przybije Ci za to piątkę. Pięścią. W twarz.
ja bym kupił takiemu piwo bo to świadczy o dziewczynie że chodzi na boki... jak kobieta w głowie nie ma dobrze ustawiane to nie jeden ją będzie ruchał. To ona ma problem nie Kanonier1990.
Chciałbym to zobaczyć jak wręczasz facetowi piwo i mówisz mu: "stary napij się, wczoraj ruchałem Twoją laskę".
Wszystko byłoby okej, gdyby ta laseczka była wolna, tymczasem ona z tamtym nie zerwała, a sypia z innym. Nieźle się ustawiła.
źle mnie zrozumiałeś. Dał bym mu piwo gdyby to była moja laska a jakiś typ ją ruchał. Na pewno bym go nie bił.
skąd jesteś? ładną masz dziewczynę?
chodzi tylko żeby dziewczyna miała swoje zasady. Szanowała mnie i siebie jak pójdzie z nawet Nealem Caffrey to niech idzie. Na siłę nie będę trzymał i pilnował dziewczyny. Ona sama ma wiedzieć co może a co nie a jak nie uszanuje tego spotkają ją konsekwencje.
EDIT
Twoja dziewczyna pójdzie na imprezę pozna jakiegoś typa pójdzie z nim do łóżka czyja to będzie wina? JEJ koleś nawet mógł nie wiedzieć że istnieje Neal Caffrey... Więc nie rozumiem o co Ci jeszcze chodzi.
Rozumiem Cię. Tylko widzisz, chyba moja męska duma czułaby się urażona gdyby ktoś spał z moją dziewczyną. Fakt, faktem najlepszym rozwiązaniem byłoby może nie stawianie piwa, ale rozmowa z tym gościem. Pewnie byłby bardziej sparaliżowany ze strachu niż jakbyś miał go pobić
Oczywiście ten post wyżej to był żart, mam nadzieję że nie trzeba Ci podkradać dziewczyny żebyś postawił browara, piona!
BTW: Ale odbiegliśmy od tematu..
EDIT: Tak, to jej wina. Z tym się zgadzam i nigdy nie chciałem tego kwestionować.
Postawić browara że uwolnił Ciebie od takiej dziewczyny. Miałbyś problem żeby była np żoną;]
Uważam że rozmowa też nie ma sensu bo nic Ci nie da. Bo o czym chciałbyś z nim gadać? Jak bardzo Ci przykro, jak bardzo jęczała. Nie jest to Ci do niczego potrzebne.
Nie ma problemu piwko można wypić;]
Kanonier, Ty się módl o jedno - żeby panna K. nie wróciła do tamtego gościa - bo jeśli się tak stanie, a ona w ramach "wybielania" siebie powie gostkowi - bo wiesz, muszę coś tobie wyznać - kiedy mieliśmy kryzys, to byłam u Kanoniera, taka zrozpaczona byłam, a ta świnia mnie upił i chciał wykorzystać... o ja biedna, a miałam do niego tyle zaufania... niby to tylko czarny scenariusz, ale całkiem prawdopodobny... bo laska ewidentnie chce tamtemu po zazdrości polecieć, a Ty możesz być tylko jako narzędzie - takie jednorazowe... ale to tylko gdybanie, czas pokaże...
Po pierwsze: to nie on zdradza.
Po drugie: Dziewczyny też mają swój rozum(serio!) i to ona powinna być odpowiedzialna za swój związek. On jej do niczego nie zmuszał. Jak dla mnie to osoba która zdradza powinna zarobić wpierdol, to głównie jej decyzja. Oczywiście pomijając fakt, że jak się okazało w tym wypadku zerwała już z tamtym.
Panowie,ona już z Nim zerwała więc o co to całe halo? Za bardzo się spinacie,niepotrzebnie...
To jaki w ogóle jest problem?
może juz pomijając kwestie etyczne to widzę w czarnych barwach, bo:
- z zajętymi zawsze jest problem (patrz wypowiedź gen'a i inne blogi)
- Kanonier1990 ma małe doświadczenie (patrz inne jego tematy)
- zamiast nastawić sie na seks bez angażu to już przeżywa
they hate us cause they ain't us
- z zajętymi zawsze jest problem (patrz wypowiedź gen'a i inne blogi)
No ja na razie sobie chwalę. Chwilowe duperele się trafiają ale jest GIT co zresztą chyba widać po aktywności na forum
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Kanonier powiem tak jeżeli typowi jeszcze zależy to na 100 % jak Cie zobaczy z nią za rękę czy coś w tym stylu a nie potrafi opanować emocji dostaniesz po ryju i tego nie unikniesz , jeżeli mu zwisa i pogodził się z rozstaniem to spokojnie możesz chodzić u niej , ( niestety w tych czasach dalej działa schemat pies ogrodnika - sam nie weźmie ale inny nie ma wstępu czyli w ramach zasad trzeba wpierd.... nowemu a jak panienka pusta jeszcze będzie się cieszyć ze jej "macho" pokazał ze mu zależy)