Panowie skończyłem to, na szczęście w pokoju nie w niezgodzie i jakoś kurwa zajebiście dobrze się z tym czuje lepiej niż miałbym to na siłe ratować. Sam miałem do niej wyjechać do niej z tym ale ona pierwsza, wyprzedziła mnie czy może być koleżeństwo, wiem wiem ale ja wiem że już ona na mnie nie wpłynie i nic nie poczuje do niej, a dałem jej warunek taki że jeśli mi pomoże przygotować się do maturki to może być (zależy mi żeby zdać, a po co płacić za korki jak tu za darmo
). ale nie będzie jak wcześniej
. Ja się z tym dobrze czuje w takim układzie ale interesi mnie co dziewczyna widzi w takim kimś że się godzi na taki układ Cipe/racucha/ czy po prostu normalnego faceta ? Wiem, wiem powinienem być zły, płakać, rozpaczać a nawet kurwa się ciąć, ale dotarło to do mnie że przez ten ostatni miesiac dała mi tak popalić że sam z sobą walczyłem żeby utrzymać ten związek na siłe a to już ze mnie dawno uszło, po prostu byłem przyzwyczajony. I nie chodzi mi o takie koleżeństwo z mojej strony, tylko bardziej o to aby wykorzystać tą sytuacje i nie płacić za korepetycje, a tak normalnie to wyjebka mało pisania, tylko przy spotkaniu na korkach.
Dobra nie ma tematu do usunięcia... tak sobie pomyślałem po co ja mam jej dawać ze sobą spędzać czasu, to jest pojebane ja kończe a budze się rano i sms że chce kolegi ? że chce ze mną pisać ? Wiedząc że ona jak mi to sama napisała "uwielbiałam z Tobą pisać i gadać" to niech teraz sobie pisze w wersjach roboczych ;dd
kolego ogarnij ten teks gramatycznie i wtedy może ktoś Ci odpisze.
Pozdrawiam
Proś, a nie dają bierz sam...
"Sam miałem do niej wyjechać do niej z tym ale ona pierwsza, wyprzedziła mnie czy może być koleżeństwo"
może, jesli kompletnie nic do niej nie czujesz, jest tak ?
"co dziewczyna widzi w takim kimś że się godzi na taki układ Cipe/racucha/ czy po prostu normalnego faceta ?"
a co ciebie obchodzi co ona w tobie widzi ? nie jesteście już razem
"Wiem, wiem powinienem być zły, płakać, rozpaczać a nawet kurwa się ciąć,"
każdy reaguje inaczej, ale widzę że i tak ciebie trzyma jeśli zakładasz temat, ja doradzam zero kontaktu i leczysz sie z niej, czytaj blogi padre
they hate us cause they ain't us
po co Ci kontakt z byłą? chcesz przedłużyć sztucznie związek? chcesz mieć koło ratunkowe? i to samo z jej strony. jeśli nic do niej nie czujesz to spierdalaj jak najszybciej z tego sadu zanim kłopoty się zaczną;-)
mogę się założyć, że jesli bedziecie spotykać się na naukę do maturki to Tobie zacznie się jebać w bani "a może jednak źle ze to koniec", albo skonczy się na ruchaniu
dam sobie łeb uciąć
Cenna rada : Nie naciskaj !
taaa. skończy się nauką biologii - w praktyce...
Showtime, motherfucker, it's on.