Historia zaczęła się ponad rok temu. Zakochałem się w niej niemal od razu. Nasza znajomość szybko się rozwinęła tylko pozostawała ciągle w sferze przyjacielskiej. Ale uparcie chciałem osiągnąć swój cel i w końcu się udało. Na początku Marca rozpoczęliśmy związek.
Nie wiem gdzie popełniłem błąd. Ale w piątek dziewczyna powiedziała, że nic do mnie nie czuje i lepiej zakończyć ten związek.
Byłem dla niej miły i czasem też wredny. Nie poświęcam jej 100% czasu.
Ona sama przechodzi teraz trudny okres tj: dużo nerwów(spowodowane odstawieniem fety).
Nie wiem sam gdzie tkwi problem. Da rade uratować związek?
Zapomnij o niej.
"Historia zaczęła się ponad rok temu. Zakochałem się w niej niemal od razu. Nasza znajomość szybko się rozwinęła tylko pozostawała ciągle w sferze przyjacielskiej. Ale uparcie chciałem osiągnąć swój cel i w końcu się udało. Na początku Marca rozpoczęliśmy związek."
Może po prostu zlitowała się nad tobą w końcu, moja była też mi opowiadała, że taki typ z którym się przyjaźniła bardzo chciał związku więc się zgodziła z litości ale szybko ogarnęła, że to nic z tego nie będzie, nie czuję tego. Powiedziała mi, że nigdy więcej ni popełni takiego błędu.
"Byłem dla niej miły i czasem też wredny. Nie poświęcam jej 100% czasu."
Aż tyle robiłeś i Cię zostawiła?? No masz ci los...
Czasem dwoje ludzi po prostu się nie kręci tak wiesz... nie ma tej chemii z obu stron.
Zapomnieć? Nie da się uratować? Dlaczego zapomnieć?
1. Bo taka jest rzecz tutaj, ludzie w dzisiejszych czasach poradza Ci zbudowac nowe niz naprawic stare.
2. Cos wygaslo i poprostu tak trzeba.
3. Czasem zeby odzyskac trzeba sie zmienic.
"Ona sama przechodzi teraz trudny okres tj: dużo nerwów(spowodowane odstawieniem fety)." - tym tez zes ladnie doje*** tutaj...dlaczego wchodzilbys w zwiazek z taka osoba?
"Ale w piątek dziewczyna powiedziała, że nic do mnie nie czuje i lepiej zakończyć ten związek." - nie musiales nic robic, poprostu tak sie stalo, wiec teraz zachowaj sie jak mezczyzna i wyjdz z twarza z calej sytuacji.
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Ale ja chcę naprawić stare. Mogę zrobić zmiany tylko chciałbym wiedzieć jakie. A dlaczego zacząłem z nią związek? Bo mi bardzo zależy
Stary, bede szczery. Rzadko radze ludzia tutaj bo jest "wielu innych mistrzów jednorazowego podrywu" którzy opanowali ta strone a nie to co kiedys.
Co do dziewczyn wiem jak cholera ze ciezej jest cos naprawic niz zaczac sprawe od nowa, wiec...
jak juz mialbym sie za to zabrac, to napewno nie chodzilbym pelen nadziei na zwiazek.
Jak mówisz ze Ci zalezy na niej nadal to poprostu mozesz jej pomóc wyjsc z tego gówna w nalogu tylko nie pieskuj.
Zajmij sie Soba, miej ja na uwadze i czas pokaze.
Nie mam strategi na takie cuda, daj jej troche zatesknic. Pojawiaj sie zeby jej np pomóc zeby nie bylo ze ja zostawiasz z tym nalogiem ,ale zaraz potem znikaj. Pracuj cos nad Soba,zajmij sie czyms zeby widziala ze potrafisz tez dac rade Sobie bez niej.
Moze ktos z bardziej doswiadczonych userów w tej sprawie moze Ci bardziej pomóc...
ja polecam poczytac troche tematów na stronie i w internecie, przemyslec wszystko i wyluzowac. Dac Sobie i jej czasu a w miedzy czasie pomagac jej z tym nalogiem.
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Przecież dziewczyna podarowała ci świetny prezent, szczerość. Jeżeli ci ona mówi, że nic z tego nie będzie bo niema między wami chemii itp. a ty byłeś sobą to co ty chcesz zrobić? Pójść do niej spytać co było nie tak i specjalnie dla niej się zmienić z np. spokojnego chłopaka na zawodnika MMA? Jestem w stanie uwierzyć, że dla niej poszedłbyś na sztuki walki itp. cokolwiek ona by powiedziała o tym czego jej w tobie brakowało.
A może po prostu przez to odstawienie ma teraz jakieś problemy z myśleniem i nie wie co jest grane. Zmienić można niektóre rzeczy. Nie jestem grzecznym chlopakiem. Tylko dla niej jak juz.
Wątpię. Nie jesteście "dla siebie stworzeni" po prostu.
Nigdzie nie popełniłeś (prawdopodobnie), skoro znacie się rok, to chyba wystarczająco dużo czasu. No a jeszcze ta feta
Sorry, ale chyba raczej powinieneś skakać pod sufit, że panna Cię odstawiła.
Patrzcie jaka bidulka z niej - odstawia amfetaminę, i taka nerwowa...
"Może po prostu zlitowała się nad tobą w końcu, moja była też mi opowiadała, że taki typ z którym się przyjaźniła bardzo chciał związku więc się zgodziła z litości ale szybko ogarnęła, że to nic z tego nie będzie, nie czuję tego. Powiedziała mi, że nigdy więcej ni popełni takiego błędu."
Nie wiem czy ma znaczenie ale niejednokrotnie mówiła, że jest najszczęśliwsza na świecie, że czuje tylko szczęście i inne takie teksty
"Aż tyle robiłeś i Cię zostawiła?? No masz ci los..."
Dużo więcej zrobiłem. Między innymi pomogłem jej wyjść z tego jej nałogu, gotowałem dla niej, nawet fryzurę zmienilem hehehe. Oczywiście były też "męskie" sprawy jak np ktoś ją zaczepił to od razu reakcja obronna
.
" Sorry, ale chyba raczej powinieneś skakać pod sufit, że panna Cię odstawiła. "
problem z tym, że nie skacze. Chory umysł mam. Po prostu chcę jej. Wiem, że jest miliony innych dziewczyn i że to tylko kolejne rozstanie, ale chciałbym po prostu spróbować o nią powalczyć dalej
bez amfy się z tobą nie da? Uuuuuu... niedobrze
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie ze się nie da. Tylko może po prostu to robi w głowie burdel
Jeśli zostawia Cię amatorka sera typu feta
to wiedz że coś się dzieje... złego z Twoim podejściem do kobiet.
Sytuacja poszła dużo do przodu. Postanowiłem, że jej nie zostawie i będę o nią walczył jak tylko mogę. Aktualnie jesteśmy w szczęśliwym związku, ale są pewne niedomówienia. Niestety nadal bierze fete (dużo, dużo mniej) - zawsze po tym jak bierze fete na drugi dzień jest gorzej ale rade to przeżyć.
Czasem jednak nie okazuje uczuć np: leżymy przytuleni a ona nagle mnie odpycha bez przyczyny. Podobnie z całowaniem. Mówi że ma momentami blokadę na uczucia.
Żadna ze stron nie ma ochoty kończyć tego.
Ja bym chciał żeby wyzbyła się tej blokady teraz, wiecie może coś o takim czymś?
Chlopczyku, to tylko slbiutenka gierka i manipulacja narkomanki, na poziomie przedszkola, cos w stylu "jestes gupi nie lubie Cie jusz", na ktora Ty lapiesz sie za kazdym razem niczym wyglodnialy leszcz na sztucznego robaka. Pokaz jej dwa razy wiecej chlodu niz Ona Tobie, to zaobserwujesz ciekawe zjawiska, ciekawsze niz magiczne metamorfozy u chodakowskiej
tak, wiemy... takie cudenka w mozgu robią narkotyki:) Ja bym na wszelki wypadek przy niej nie zasypiał. Kto wie, czy nie obudzisz się któregoś dnia z kosą pod żebrami, bo ona ma akurat "blokadę na uczucia" albo "zwrot w uczuciach o 180 st."
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
W chuj szczesliwy zwiazek,jak laska Cie odpycha i nie mozesz jej pocalowac. Zreszta gdyby byl szczesliwy nie pisalbys tutaj. Kurwa pomysl chlopie chcesz w przyszlosci miec dziecko z cpunka? Mnie laska palaca fajki by obrzydzala,a gdzie tu narkomanka.