Witam wszystkich, poznałem pewna dziewczynę nie bede opisywał w jaki sposob, to mało istotne (żaden portal społecznościowy) umowilem sie z nią na pierwsze spotkanie było okej, nie pisałem za wiele po spotkaniu zwyczajnie podziękowałem i napisałem, ze liczę na wiecej, odpisała ze bardzo chętnie, na drugim spotkaniu zabrałem ja w inne miejsce, stwierdziłem ze trzeba coś zadziałać starałem sie ja objąć jak wracaliśmy i pocałować, odsunela sie, przyjąłem to na luźno i kontynuowalismy, odprowadziłem ja i sie pożegnaliśmy, znowu nie pisałem za wiele, ona sama napisała w weekend co robię i jakie ona ma plany, odniosłem wrażenie ze ona zaczęła przejmować inicjatywę, zaprosiłem ja na 3 spotkanie i wiedziałem ze muszę coś zrobic, bo wpadne w friendzone, pod koniec spotkania byłem juz blisko, ale zawahalem sie i uciekła mi do domu, dodam tylko ze starałem wprowadzać kino na tych 3 spotkaniach. Gdy wracałem do domu byłem na siebie zły ze zmarnowałem swoją szanse, wiec postanowiłem ze wysiadam z autobusu i wracam sie, napisałem SMS zeby wyszła na chwile na przystanek bo czegoś zapomniałem, odpisała ze juz jest w wannie i następnym razem to załatwimy, napisałem ze ok w takim razie wracam do domu. I od tego momentu poczułem ze ona odpuscila, napisałem 2 dni pózniej czy da sie wyciągnąć w weekend i tu spotkałem sie z odmowa, napisała ze nie ma czasu i da mi jeszcze znać, na wszystkie poprzednie spotkania zgadzała sie od razu, albo podawała alternatywę teraz coś takiego miejsca nie miało, chyba wyczuła ze zaczyna mi zależeć i sie odsunela, wcześniej podchodziłem bardziej na luzie i wyczuwalem zainteresowanie, przyznamy sam ze sie trochę wkrecilem, pytanie do Was jakieś porady, coś z tego moze byc czy olać sytuacje, przyjąć na klatę i zakończyć znajomość? Wybaczcie za bałagan w tekście pisałem na szybko.
Wkreciles się w to po 3 spotkaniach na których nic nie zdzialales? Serio?
Tak się kończą właśnie takie zabawy, Ty boisz się jej pocałować, Ona czeka aż to zrobisz. Strach i niepewność wygrywa i popadasz w FriendZone. Po czym takie posty pojawiają się na Forum.
Moja rada odpuść sobie na 3/4 dni daj jej chwile spokoju, po czym zadzwoń i zaproś gdzieś, jeśli się nie zgodzi to po prostu odpuść bo szkoda czasu. A jeśli się zgodzi to działaj, a nie pierdol się z tym.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Skoro się zgodziła na 3 spotkania, to chciała Cię poznać. Tu pojawia się problem, bo najwyraźniej jej do siebie nie przekonałeś, nie zaintrygowałeś, nie poderwałeś na tyle żeby chciała czegoś więcej, albo dałeś jej to czego chciała od początku zbyt szybko - Twoją nadmierną uwagę.
Głowa do góry, każdy z nas zaliczał upadki zanim nauczył się chodzić
"przyznamy sam ze sie trochę wkrecilem"
to się teraz odkręć
"coś z tego moze byc czy olać sytuacje, przyjąć na klatę i zakończyć znajomość?"
Moim zdaniem, właśnie takim myśleniem doprowadziłeś do swojego "problemu".
Czy coś z tego może być....nosz kur...
Cały Twój tekst pokazuje jakieś chore analizowanie, zamiast spokojnego, luźnego zdystansowanego podejścia zwłaszcza do kobiety, z którą spotkałeś się dwa, trzy razy.
1. Czemu zawsze coś zepsujecie ( Regres zainteresowania Twoją osobą )
2. Czemu zawsze ograniczacie się do jednej panny ?
Do przodu żyj, next panna
YOLO.
'starałem wprowadzać kino na tych 3 spotkaniach' - to starałeś się czy wprowadziłeś? Nie ma co od razu wyrokować Paulo, spróbuj jeszcze jednego podejścia, co Ci zależy.
Tylko raz odmówiła (nie podając alternatywy, o jejku jejku) i od razu apokalipsa. Złap oddech i leć dalej
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Jak się trochę wkręciłeś to trochę odpuść i trochę się przypomnij gdy się trochę odkręcisz. Masz trochę szans, w sumie trochę mało.