Yo Yo Yo !!!
Długo tu nie witałem znalazłem se panne myślałem źe żone były wielkie plany dom rodzina itd lecz tak wyszło że sie skończyło no niestety tak bywa . Ale nie o tym jestem jakiś miesiąc po rozstaniu jedyny kontakt z była to był wtedy kiedy miałem odebrac swoje rzeczy . Nie tykam dużo alkoholu szczególnie w tygodniu za dużo na głowie jest , lecz teraz pozwoliłem sobie na wiecej zabawy myślałem żę na dobre mi to wyjdzie lecz zauważyłem ze nie chce mi sie rozmawiać z innymi dziewczynami nawet nie zwracam na inne uwagi dopiero jak wypije 2-3 piwa budzi sie we mnie jakiś spragniony gościu i zrobie wszystko żeby podbić do jakiejś laski... ostatnio w weekend popiliśmy ze znajomymi poderwałem panne było wszystko pieknie wstałem rano i cos mi mowi kurwa nie chce mi sie z nią gadać i od tego miesiąca zrobiłem tak z 4 dziewczynami popiłem zagadałem pobawiłem sie zabrałem nr a rano miałem w dupie wszystko. w tygodniu nawet nie spojrze teraz za inna a w związku co chwile sie oglądałem ... aż sie troche bojee czy to jakiś syndrom długiego związku czy co??? nawet teraz mam w dupie inne i co jest najlepsze że o byłej tak dużó nie myśle rozstalismy sie w zgodzie .. no masakra jakas ktoś miał podobne reakcje po takim zwiazku ?
Po pierwsze współczuję, że plany nie wypaliły. Po drugie - też tak miałem: mi pomógł czas, na początku nie chciałem w ogóle dziewczyn podrywać. Ale potem pary razy wyszedłem na miasto, trochę się zmuszałem do zagadywania i po jakimś czasie odkryłem w sobie z powrotem lwa, haha
także moje rozwiązanie to nie nakładanie na siebie presji i danie sobie trochę czasu
Pozdro
no poprostu masakra idzie jakas zajebista laska a cos mi w bani mowi po co Ci toooo !!! ale myśle że czas bedzie najlepszym przyjacielem jakieś inne zajecia siłownia pobiegać basen itd a chęci do kobiet same przyjda !! a dobrodziej z pólnocy jaki wczesniej miałes nick może sie znamy z gda jestes ?
i zaraz czy tam bloga
zapewne kwestia czasu, zajmij się sobą ! odetnij się od kobiet na parę miesięcy ( jeżeli są wirtualne to też ;P ) poukładaj sobie w głowie wszystko - czytaj - w ogóle nie myśl o tym, totalny reset i jesteś jak młody Alvaro ;P
Może czujesz się gdzieś tam w środku oszukany. Bo miało coś pyknąć, a nie pykło. Choć 5 lat na to pracowałeś. Daj sobie czas, jak na moje.
"Po co Ci to??"
- " i tak się zjebie"?
Nic na siłę
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.