Mam mały mętlik w głowie , odnośnie mojej jutrzejszej decyzji.
Dziewczyna wybiera się na imprezę w sobotę. Nie mam do Niej nic za złe do tego , ani to nie mój problem. Do meritum.
Chciałbym iść, ale jej się to nie podoba. Nie chce abym szedł na wesele z inną , po prostu. I tutaj mam mały konflikt w relacji między z Nią. Przecież skoro ja jej ufam i nie mam nic przeciwko jej imprezie to ona powinna zrobić to samo.
Trochę wie o tej kobiecie , jaka jest itp . Myśli że może się przystawiać do mnie bla bla ... .
Myślicie że to brak szacunku do jej osoby iść z tamtą dz na wesele ?
Bez sensu, czemu nie idziecie razem ? Poza tym, tak laskę do towarzystwa potrzebujesz ? Innych tam na weselu nie będzie ? Jak będziesz sam, to będziesz mógl coś podziałać, a i Twoja nie będzie się boczyć.
Ja bym poszedł sam i dobrze się bawił.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
Ja tez byłem sam na weselu i było wyjebiscie.
Ale jesli chcesz wziasc inna to ja wez i tyle. Masz na to ochotę to zrób to. Tyle ze nie rozumiem czemu swojej laski nie bierzesz
Cenna rada : Nie naciskaj !
Czekaj ja to rozumiem tak, ona idzie w sobotę na bibę a ty w tą samą sobotę idziesz na wesele ??
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Mnie zaprosiła inna kobieta na wesele, żebym jej towarzyszył.
Akurat złożyło się tak , że w ten sam dzień , kiedy ona miała iść na imprezę ze swoją koleżanką, wypadło to wesele ( tzn. zostałem zaproszony)
Sorry za nie porozumienie i moją skacowaną składnię.
No to co to za problem, trochę zazdrości nie zaszkodzi, Ty się baw dobrze, a ona niech myśli. Jeżeli ona idzie się bawić, co w tym złego żebyś ty też to robił?
Jeżeli naprawdę nie da sobie z tym rady i nie wytzyma, to powie, że nie idzie na tą imprezę, jednocześnie prosząc Cię, żebyś z nią został. Rób jak uważasz, jednak ja bym skorzystał z propozycji.
Na pewno to nie osłabi waszego związku, tylko go wzmocni i wyjdziesz na niezależnego mężczyznę.
Oto się nie boję. Bardziej , ordynarnie napiszę. Czy kurwa wypada tak ?
Myślę, że bezstresowe wychowanie, wychowuje cioty, więc każdy dobry początkujący PUA powinien być porządnie zjebany (ot tak aby się lepiej poczuł) a potem od nowa wsadzone do łba, podstawy.
IDŹ Z TĄ DRUGĄ NA WESELE I PIERDOL TO CO MÓWI TA PIERWSZA, TO ŚWIETNA OKAZJA, KTÓRA JESZCZE BARDZIEJ UŚCIŚLI RELACJE Z TĄ PIERWSZĄ ! SERIO !
Dygresja. Ta pierwsza , to dziewczyna z którą jestem w związku
.
Stary... wiem, że to na razie, wszystko działa wbrew Twojej logice, ale uwierz mi na słowo i nie zastanawiaj się co Twoja dziewczyna sobie pomyśli, przestań mieć wątpliwości i wyrzuty sumienia, stań się wartościowym facetem, zrozum też fakt, iż pójście z koleżanką na wesele, umocni jeszcze bardziej waszą relację. Ale sam musisz to zrozumieć...
Carlopactwo z całym szacunkiem, ale to UTOPIA, kurwa jak on chce działać z kobietami, skoro brak mu osobowości... brak pewności siebie itd - STANDARD
Każesz mu wybierać ? ale on nie ma wyrobionej cechy wyboru u siebie, nie myśli...
Do: Południowiec
Tak, zadając takie banalne pytanie na forum, okazujesz brak zdecydowania co za tym idzie brak pewności siebie, niestety. A jak zapewne dobrze wiesz, pewność siebie jest podstawą w zdobywaniu kobiet.
Zacznijcie w końcu myśleć, tak łatwo was przeramować czy zmanipulować... zresztą sam się przekonasz
Tylko jak to do chuja możliwe, że facet bez wyrzutów sumienia to facet wartościowy? Tak jest w twojej głowie poukładane? Pojechałeś..
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Bo wyrzuty sumienia świądczą o ludzkości człowieka i o jego empatii, która w społeczeństwie jest wartościową cechą, dzięki której możemy nie krzywdzić innych ludzi. Bo chyba nie chodzi o to, żeby ranić innych budując własne ego, prawda?
Co do pryszczy, to nie widzę powiązania
Wygląd nie ma nic do wartości danego człowieka.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Dziewczyn a zarazem chłopaków się nie pożycza. Jakby tobie nie przeszkadzało gdyby Twoja dziewczyna poszła z innym na wesele to idź i baw się dobrze.
To ja jestem SPRITE
Bądz mężczyzną i rób to na co masz ochote. Laska idzie do klubu, a Ty nie możesz na wesele, przecież to jest kpina. Miej jaja żeby sie postawić.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
Nie pytałem o "teoretyzowanie" sentencji. Pytam o podobną sytuację z życia. Jak to wyszło itp.
A i mały kruczek jimi. Skoro ona bawi się na melanżu w sobotę to ja nie mogę iść w imię zasady związku na wesele ? Bardziej tylko o szacunek do Niej mi trąca to wszystko.
No to jak idzie sama do klubu bez ciebie to idz na wesele i skoncz juz
To ja jestem SPRITE
Ale bezsens. Ja bym nie prosił laski o towarzystwo, gdybym wiedział, że ma chłopka. To chore. Dziwię się, że ta laska Cię zaprosiła jako osobę towarzyszącą, chociaż wie, że masz dziewczynę.
Takie akcje są głupie i wprowadzają niepotrzebny ferment. Widzisz, sam masz dylemat, że coś tu nie gra. Po co się zgadzałeś. Ja bym odmówił i to zaraz na początku.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
Carlopactwo , dzięki wielkie. Lubię takie wpisy jak Twoje. Swoje napiszesz i mi dorzucisz.
Gen , najrozsądniej. Choć czuję że , gdybym się nie dowiedział o tej imprezce to odrzuciłbym to zaproszenie wcześniej. A autopsyjne , wróżę , że ona po fakcie by mi powiedziała o tym albo w ogóle, bądź przez telefon.
Irens jest tu dużo racji. Plus to że ta kobieta jeszcze ma chłopaka a zaprosiła mnie.
W jedne bagno w drugie.
Idź na wesele, tak jak ona sie bawi o i ty też.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Wydaje mi się że facet w związku nie powinien robić za maskotkę obok kobiety która nie umie sobie ogarnac na wesele fajnego singla. I nie dziw sie swojej kobiecie bo każda byłaby zadenerowana takim zgaraniem.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.