Witam. Mam pewien dosc dziwny problem. Moja nowa kobieta jest po 1 - starsza dwa lata, po 2 - wydaje mi sie bardziej taka "doswiadczona" zyciowo niz ja. Powiem szczerze, ze wprowadza mnie to w pewnego rodzaju kompleksy. Nie wiem jak to okreslic. Zawsze mialem mlodsze partnerki, nad ktorymi dominowalem. Tutaj czuję się taki "mały". Wlasciwie jest to zwiazek z przypadku, bo ja nie planowalem nic, jedynie krecilem dla zabawy i nie liczylem na nic, ale stalo sie, zakochalismy sie w sobie. Ja nie chce tego konczyc, bo to dobra i fajna dziewczyna. Tylko teraz nie wiem czy juz wczesniej zjebalem sprawe, pakując sie w takie cos, czy mam po prostu problem ze swoim ego. Jak Wy to widzicie?
wlasnie o to chodzi ze mi nie pasuje taki stan rzeczy. Jedna matka mi wystarczy
Reasumując:
-wprowadza cie w kompleksy ale to fajna dziewczyna
-czujesz się mały ale jesteś zakochany
-związek z przypadku ale nie chcesz tego kończyć
-zjebałeś sprawę ale zdobyleś - jak twierdzisz - kobietę.
Jesteś jak wystraszony dzieciak. Może przestań tyle analizować i płyń z prądem.
Qrwa typowy Polak; nawet jak idzie dobrze to i tak musi se dziury w całym poszukać i ponarzekać
Stary, a może te obawy zmien na pozytywne rzeczy? Sam sobie wmawiasz takie bzdury. Traktuj ja jak wcześniejsze dziewczyny i nie zwazaj na to czy jest starsza bo 2 lata to prawie bez różnicy. Jak jest wszystko cacy to po co sobie ryjesz beret na sile?
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Masz problem z ego i z tym czego właściwie chcesz. Ogólnie to zachowanie masz jak baba.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
I dlatego kobiety powinny udawać słodkie idiotki oraz niezdarne mimozy.
Bo inaczej Pan Dominator będzie miał kompleksy.
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.