Rozmawiałem ostatnio z laską na temat koleźeńskiego sexu. Ja juz o tym zapomniałem a ona dzisiaj mi przypomniała, tylko boi sie, że jak to zrobimy to nie bedzie potrafiła pozniej ze mną normalnie rozmawiać, bo w wakacje sypla sie z kolegą i teraz żałuję. Jak to rozwiązać? Mieliście podobne sytuacje? Pozdro 
Polska język trudny język. Ech, ci imigranci
Podałeś tak mało info, że nie można powiedzieć niczego sensownego.
Nie lubie pisać na tablecie
Znamy sie juz jakiś czas, do niczego jeszcze nie doszło, sex tylko z chłopakiem i raz z kolegą czego teraz żałuje, ona ma 18 lat. Często przychodzi, wie że za nie długo już mnie nie zobaczy bo spotykamy sie po szkole w internacie a ja jestem w ostatniej klasie, narazie tyle
To wszystko idzie w dobrą stronę, pozostaje brać. Warunek jest taki, że sekst musi być dobry, bo po słabym rzeczywiście może Wam się ta relacja poturbować. Z jej strony, bo zakładam, że Ty podchodzisz do tego luźno.
Po co takie długie podchody , chcesz sexu z nią ? To zabierz ją w wygodne miejsce i atakuj .. Jak dla mnie skoro już powiedziała Ci coś w tym stylu :
"tylko boi sie, że jak to zrobimy to nie bedzie potrafiła pozniej ze mną normalnie rozmawiać" ( chyba że coś zle zrozumiałem , bo trochę chaotycznie piszesz ) - To jak dla mnie szlaban w górze nie na dole