Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Koleżanka z uczelni

13 posts / 0 new
Ostatni
mkrupa
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-09-29
Punkty pomocy: 14
Koleżanka z uczelni

Jakiś czas temu ( w sumie dłuższy czas) pisałem o znajomej z uczelni, która ze mną flirtowała i zapraszała do siebie...
Wszystko było fajnie do momentu aż się dowiedziałem, że ma faceta.
Wtedy odpuściłem, czasem coś tam pogadaliśmy ale dużo mniej.
Z czasem nawet zacząłem jej unikać, bo zaczynała mi się podobać coraz bardziej i żeby się nie wkręcić za bardzo.
Ostatnia sytuacja mnie zaskoczyła otóż:
- nie spotkaliśmy się praktycznie sam na sam poza uczelnią
- zapraszała mnie do siebie w ramach odwdzięczenia się za pomoc w nauce, ale ze ja i ona sporo pracowaliśmy nie miałem czasu, a jak miałem to ona nie i suma summarum do tego nie doszło.
- praktycznie nie inicjowała rozmów, na uczelni jeszcze w miarę (choć ja to tak średnio, ogólnie jestem nieśmiały a przy innych tym bardziej, więc to były czysto koleżeńskie rozmowy), jeśli ja się odezwałem pierwszy wtedy już chętnie gadała
- rzadko mówiła o swoim facecie, bardzo rzadko
- studiujemy zaocznie więc widujemy się co jakieś 2 tyg przez weekend
I teraz sytuacja z niedawna:
Zmieniałem mieszkanie, w mieście raczej nie znam zbyt wielu ludzi, nie mam auta, więc zagadałem do Niej i pytam czy by mi pomogła przewieźć rzeczy, ze w ten sposób będzie miała okazje się odwdzięczyć za pomoc (w sumie jakbym się uparł to bym miał kogo poprosić, ale stwierdziłem ze spróbuję), zareagowała dość pozytywnie, że chętnie itd. problem był z terminem (fakt dużo pracuje) ustaliliśmy ze po uczelni w niedziele pomoże mi.
Do zjazdu w sumie nie gadaliśmy.
W piątek... w sumie mój błąd bo raz ze raczej nie zagadywałem, dwa jak na złość prawie cały dzień siedziałem i gadałem z inna koleżanką. Dzień był dość zakręcony (sporo zajęć, non stop coś się działo i nie gadaliśmy wcale).
Sobota... zaczynamy zajęcia, czekam aż wszyscy wejdą, zwykle wpuszczam przodem dziewczyny, ona też czekam, ją też przepuściłem, wchodzę i szukam miejsca... siadam, a Ona obok mnie. No spoko... potem pytam czy aktualne, czy pomoże i zaczynamy gadać i zareagowała mega pozytywnie, wręcz ten blask w oczach widziałem, (mówię że w ramach podziękowań to ja zrobię kolacje - wcześniej to ona miała robić, ustaliliśmy ze razem bla bla bla). Stwierdziłem, że skoro się umówiliśmy, jest miło, to odpuszczę trochę, pogadamy następnego dnia poza uczelnią. Choć praktycznie do końca dnia jakoś tak krążyła przy mnie, zagadywała itd. Więc gadaliśmy.
Niedziela rano, praktycznie ledwo co wchodzi, pyta się mnie czy jest szansa żeby ktoś inny mi pomógł, bo to niedziela, długo na uczelni i że nie bardzo da radę, ale jak nie ma kto to mi pomoże.
Nie wiem czy zrobiłem dobrze czy nie, ale szybko sobie zorganizowałem transport i jej o tym powiedziałem. Zaczęła mnie milion razy przepraszać (w sumie było widać przejęcie z jej strony) a potem wywiązał się mniej więcej taki dialog:
Ona: Na pewno dasz sobie radę?
Ja: tak, spoko, jakoś to ogarnę.
O: ale nadal będziesz mnie kochał? - to nie brzmiało jak żart
J: słucham? - wręcz mnie zamurowało, totalnie zaskoczyła mnie
O: (po minie było widać, że chyba sobie uświadomiła co palnęła i taka przejęta odp): no jako kolegę ze studiów.
Nie pamiętam już co odpowiedziałem, chyba coś w rodzaju ze jeszcze jakoś będzie miała okazję się odwdzięczyć za tamtą pomoc.

Tak wiem, zawaliłem, mogłem odbić to jakoś w żart czy coś, ale serio mnie zamurowało.

Od tego czasu jest sztywno, ja odpuściłem bo stwierdziłem, że skoro nie chciała się spotkać to i tak nic z tego, nawet jak gadamy to stricte przyziemnie, o nauce, pracy (wspólna branża).
Ostatnio były sytuacje co byliśmy sam na sam, także poza uczelnią, bo mnie podwoziła (sam się wprosiłem do auta) ale jest drętwo. Nawet ja już nie bardzo wiem jak się zachowywać, z jednej strony wydaje mi się ze powinienem ją olać bo i tak nic z tego, z drugiej wcześniej flirtowała, ze mną, chciała się spotkać, choć czas nie pozwolił, o swoim facecie nie mówiła, nie tylko mi.

Ciekawi mnie jak wy byście to odebrali... co zrobić w takiej sytuacji?
Sorki za chaotyczne pisanie, chciałem jak najwięcej szczegółów w jak najkrótszym tekście.

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 2041

Skąd wiesz że ma faceta w ogóle? Widizales go? Czy ci powiedziala o nim? Moze to chuja prawda?
Druga sprawa dojebala ci ST a ty zamiast to odbic to sie przejales czy to kocham bylo na serio.
Kurwa, ja bym jej powiedzial ze nie mam kogo ogarnac ze jak da rade to niech mi pomoze, zreszta nie robi sie takich rzeczy w ostatniej chwili, chyba ze jej zmarl ktos w rodzinie czy cos.
Jakby powiedziala ze nie da rady na pewno to bym jej pocisnal delikatnie ze robi z geby dupe i tyle.
To jest kobieta, czlowiek. Jak cie cos wkurwia, irytuje to to mowisz a nie wywyzszasz na piedestal i patrzysz czy dobrze wypadniesz przy bogini.
Albo olej temat albo podejdz następnym razem sam, jak facet i zagadaj normalnie. Jakby nie bylo sytuacji. Jesli chcesz cos ogarnac. I zdecydowanie. Wez nr, umow sie kurwa na kawe, piwo, vodke. No matter what.
I daz do zblizenia, kontakt!
I przede wszystkim do kurwy nedzy zacznijcie czytac podstawy i je stosowac bo nic nie da co my tu radzimy jak dalej bedziecie pizdy bez podstaw.
Peace yo

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

Kenshin
Portret użytkownika Kenshin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-10-21
Punkty pomocy: 74

Wydaję mi się że już marne szanse. Skoro z Tobą flirtowala to mogłeś to wykorzystać. Najwyraźniej nie zadowala ja obecny partner. Jest też prawdopodobieństwo że przez takie zgrywanie niedostepnego możesz ja bardziej na siebie nakręcić. Zaproponuj niezobowiazujace spotkanie, dostarcz emocje i zobaczysz jak będzie. Lecz najważniejsze nie analizuj każdego jej ruchu.

Happiness is nothing

mkrupa
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-09-29
Punkty pomocy: 14

Wiem, że to było sprawdzenie mnie i powinienem odbić, ale tak mnie zaskoczyła tym ze dopiero potem zajarzyłem.
Czy go widziałem? Na żywo nie, ale fakt, faktem ktoś taki istnieje i już jaakiś czas temu zdjęcie razem ich widziałem, potem zniknęło. Mam wrażenie, że faktycznie nie traktuje go poważnie, mimo, że sama do życia podchodzi naprawdę poważnie, bo to ułożona dziewczyna.
Ja jej nie wywyższam, wręcz właśnie bardziej traktowałem jak koleżankę.

Ogólnie sam zawaliłem bo podchodziłem trochę do tego jak pies do jeża, raz ze ma faceta, a ja w związki pchać się nie lubię, dwa że mamy kontakt na uczelni i nie chciałbym siary potem.
Niedostępnego mam udawać? Testowałem to wcześniej... Nie inicjowała kontaktu, nawet potem "nawiązałem lepszy kontakt z inną" a potem jej zaproponowałem to spotkanie i nagle była pozytywnie nastawiona.
Nie chce analizować ruchów, ale chciałbym sobie coś postanowić, aby nie zepsuć znajomości, ale i upewnić się czego chce.

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 2041

Ma czy nie ma to chuja warte, skoro sama podrywa.
Zresztą może to bajerka z jej strony tylko a może chce chłopaka podkurwić? A może to kolega dobry tylko?
Po chuj rozkminiać za dużo?
Umów się i tyle.
A patrzenie na jej konto w necie i obserwowanie czy ma kogoś czy nie to dla mnie kurwa desperacja. Weźcie wypierdolcie te fejsbuki bo wam we łbach się popierdoliło.
Zamiast myśleć czasami fiutami to wy sercem jak jakieś pizdy w spódnicach.

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

MrG
Portret użytkownika MrG
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2019-01-11
Punkty pomocy: 668

Nie widziałem jeszcze tak niezdecydowanego gościa jak ty. Co ty od niej w sumie chcesz? Jakieś czady sobie wpierdalasz. Bo chłopak, bo uczelnia, bo praca... Nosz qwa jprd. Albo ją chcesz albo nie. Laska ci wali tekstami że cię kocha a ty się chcesz upewnić co ona chce. Adept gdzieś tam pisał że kobieta się sama dla ciebie nie poderwie. Dostałeś chyba wszystkie sygnały zainteresowania.
Skończ pierdolić o odwdzienczaniu się za pomoc, nie wracaj do tekstu o kochani. Po prostu się z nią umów. Jak facet. I daj znać jak poszło.
A jak się nie umówisz to będę wszystkim mowił: mkrupa to pipa

msbn
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Zadupie

Dołączył: 2015-12-29
Punkty pomocy: 36

MrG zainteresowała mnie Twoja oferta Laughing out loud

ja nie żartuję

MrG
Portret użytkownika MrG
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2019-01-11
Punkty pomocy: 668

Oferta?
Nic nikomu tu jeszcze nie oferowałem

msbn
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: Zadupie

Dołączył: 2015-12-29
Punkty pomocy: 36

wiem, to komplement był Laughing out loud

ja nie żartuję

MrG
Portret użytkownika MrG
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2019-01-11
Punkty pomocy: 668

Kurcze, dzięki.
Wyślij mi parę zdjęć na prv to może złożę Ci jakąś ofertę.

scripo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2011-03-28
Punkty pomocy: 140

To, że ma faceta nic nie znaczy. Tym bardziej, że to ona z tego co widać sama chce rozwinąć Wasza znajomość. Zjebales, fakt, ale nic straconego, wątpię, żebyś stracił mocno szansę przez to. Musisz teraz tylko zabrać się za nią trochę pewniej i mocniej. Zaproś ja wieczorem na drinka, albo zabierz w jakieś luźne miejsce, pokój gier np. Pokaż, że jesteś luźnym gościem. I najważniejsze, odwroc ramę, gdy tylko będziesz widział że jest taka okazja wyjedź do niej z tekstem teraz ty "ale nadal będziesz mnie kochać". Tyle. Działaj, ale stanowczo i konkretnie a będzie Ci jadła z ręki

benrot
Portret użytkownika benrot
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2012-12-05
Punkty pomocy: 248

Nie zastanawiaj się chłopie tylko normalnie zaproś ją tak jak Ci chłopaki mówią na drinka, będzie chciała się spotkać to zaatakuj mocniej, nie baw się w friendowanie, złap za rękę, przytul, pocałuj, będziesz wiedział na czym stoisz a nie siedzisz w domu i chuja wiesz. Tak samo jeśli się wykręci, nie będzie chciała się spotkać to będziesz miał jasna sytuacji, wtedy next i tyle.

Miała zdjęcie z facetem, usunęła zdjęcie z facetem, dla mnie to znaczy tylko jedno.