Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Koleżanka z roku - jak ją wyciągnąć?

40 posts / 0 new
Ostatni
footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8
Koleżanka z roku - jak ją wyciągnąć?

Ja i Ona jesteśmy teraz na 3. roku studiów. Na 1. i 2. roku byliśmy na jednym roku, teraz zmieniłem kierunek.

Podczas tych pierwszych dwóch lat mieliśmy ze sobą bardzo dobry kontakt, ale... tylko na uczelni. Często między zajęciami rozmawialiśmy sam na sam i naprawdę świetnie się ze sobą dogadywaliśmy, wiele wspólnych tematów, dużo śmiechu itp. Czasami inicjowałem jakieś małe kino, ale to było krótkotrwałe. Widziałem, że jej też się podoba, bardzo miło spędzaliśmy ten czas.

Problem tkwił w tym, że przez ten cały czas nie mogłem się z nią spotkać poza uczelnią. Albo często zjeżdżała do domu, albo była chora albo pracowała. W rezultacie więcej "kontaktu" mieliśmy tylko poprzez FB.

Na trzecim roku zmieniłem kierunek i widzieliśmy się tylko do grudnia. Ostatni raz widziałem się z nią na uczelni w grudniu, nawiązaliśmy w rozmowie do tego, że "tyle razy nie udało nam się wybić na miasto", więc udało nam się ugadać na wieczór kilka dni później. Ale nagle dzień wcześniej ona napisała, że przyjeżdżają znajomi z jej rodzinnego miasta i chce z nimi iść na imprezę, więc musi to przełożyć. Tydzień później ona napisała z propozycją wyjścia, ale ja byłem chory i znów niewypał. Od tamtego czasu pisaliśmy jeszcze raz w styczniu na FB (nie chcę żyć tą relacją w świecie wirtualnym, dlatego na fb piszę do niej raz na jakiś czas, aby podtrzymać relację).

Wiem, że ciężko Wam zwizualizować jak to wyglądało, napiszę jeszcze raz - kiedy ze sobą rozmawialiśmy, to naprawdę czułem, że z wzajemnością świetnie się rozumiemy i bawimy, ale dalej było jak to opisałem...

Czy widzicie jakąkolwiek przyszłość dla tej znajomości? Czy wyjść do niej z propozycją spotkania (już chyba piąty raz)?

Ja zdaję sobie sprawę, że lekarstwem mogłoby być znalezienie innej, nawiązanie nowych relacji - na studiach bardzo dużo tego praktykuje, ale... z wieloma kobietami rozmawiałem, miałem poważniejsze interakcje i dosłownie przy żadnej nie czułem się tak znakomicie jak przy tej, której dotyczy ten post.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

jak dziewczyna jest zainteresowana to zawsze znajdzie czas i pretekst, tu tego nie widzę i ty również nie powinieneś

they hate us cause they ain't us

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 735

Piąty raz? Szanuj się!

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Masz doświadczenie w przechodzeniu na wyższy poziom relacji z dziewczyną którą spotyka się na studiach? Mnie zastanawia ten aspekt że dziewczyna szybko sobie koduje : spotykam się z nim na uczelni 2 razy (widujemy się), rozmawia ze mną na luzie (nie wiem czy temat rozmów już jest drugorzędną sprawą)- pierwszorzędna sprawa to właśnie to widywanie się z nią na uczelni. Jak niby ta dziewczyna ma być dla nas kimś więcej skoro nie da się nic z tym zrobić żeby "rzadko" ją widywać... Zakładamy już że to dziewczyna z innej grupy ćwiczeniowej na którą wpadamy maksymalnie 2 razy dziennie na uczelni... Unikać kontaktu z nią na uczelni? Nie wiem jak przenieść na wyższy poziom relację przy takiej sytuacji... Podejrzewam że tu chodzi o następujące podrywanie - rozmawianie NIE o wykładowcach, ćwiczeniach/laboratoriach(?), używanie facebook i nękanie targetu pytaniami "co tam słychać", "jak tam na ćwiczeniach z XYZ"? - chyba to są pytania dające jej coś na myśl że się nią interesujemy.. A co niby z numerem telefonu - dzwonienie i umawianie spotkania czy na uczelni gdy się z nią mamy okazję widzieć umawianie na spotkanie po skończonych zajęciach " O której kończysz w środę?. Spotkajmy się na ulicy pod XYZ"?

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Proszę o w miarę rzetelną odpowiedż. Zawsze mnie i na pewno innych zastanawia to co napisałem...

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Hmmm....wiesz co za mało zbudowałeś wartości w jej oczach. Dziewczyna zawsze znajdzie czas, a że nie ma to tylko wymówka.

"
często między zajęciami rozmawialiśmy sam na sam i naprawdę świetnie się ze sobą dogadywaliśmy, wiele wspólnych tematów, dużo śmiechu itp. Czasami inicjowałem jakieś małe kino, ale to było krótkotrwałe. Widziałem, że jej też się podoba, bardzo miło spędzaliśmy ten czas."

o czym rozmawiałeś? tzn. jak się dogadywaliście?, ja tez wiele razy myślałem, że się świetnie dogadywałem z kobietą pierdoląc jej o tym co mnie interesowało, nawet nie wzbudzając w niej emocji. Spotykałem się dawno dawno temu z pewną kobietą, była bardzo atrakcyjna i wyskoczyła ze mną na jedne spotkanie. Ja myślałem, że się świetnie dogadywaliśmy bo była uśmiechnięta i ja czułem "ŻE TO TA JEDYNA" jednak na końcu po spotkaniu pytałem się jej "SPOTKAMY SIĘ JESZCZE?" odpowiedziała "CZAS POKAŻE". Nigdy jej już nie spotkałem, mieliśmy kontakt tylko przez telefon. Pamiętam jak puszczała mi "strzałki" a ja jarałem się jak dziecko sadząc, że myśli o mnie i że jeszcze może z tego coś wyjdzie. Nigdy jakoś do spotkania nie dochodziło, zawsze się zgadywaliśmy i zawsze jej coś tam wypadało.

Po czym poznałeś, że jej się podoba? że była uśmiechnięta? a może nie na tyle, żeby wyskoczyć na spotkanie z Tobą.

Nie możesz do niej zadzwonić? tylko relację podtrzymujesz na fb i myślisz o niej?. Za bardzo ją idealizujesz, widocznie za mało było tych interakcji skoro tak Ci zawróciła panna w głowie co rozmawiałeś z nią tylko pomiędzy zajęciami. Za małą wartość zbudowałeś, nie wiem o czym z nią gadałeś, ale chyba nie zrobiło to na niej wrażenia.

Daj sobie spokój, 5 raz to już hardcore.....

Dam Ci do myślenia

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Dobrodziej z Północy: "Trzecia sprawa:
Umawianie się przez telefon jest fajne. Gdy nie
masz innej opcji kontaktu, ewentualnie do
spontanicznych akcji gdzie nagle wpada Ci do
głowy pomysł "chodźmy na piwo teraz",
oczywiście przy spontanach licz się z odmową.
ALE gdy masz możliwość bezpośredniego
umówienia się z dziewczyną na spotkania rób to.
Będziesz zdobywał więcej sygnałów z jej strony i
widział jak na takie zaproszenie reaguje."
Czyli jeżeli dziewczyna która jest moim targetem jest starsza (na 3 roku) a ja na pierwszym roku obecnie- już mówi mi sama cześć i wypowiada moje imię przy mówieniu cześć( wcześniej kwalifikacja, negi i zastosowanie dyskwalifikacji na facebooku) i widuję ją minimum dwa razy na uczelni i mam okazję gdy siedzi sama przy ławce w budynku zagadać, dosiąść się i pogadać o uczelni,wykładowcach,ćwiczeniach itd.(ostatnio się dosiadłem do niej gdy sama siedziała i odstawiła notatki, materiały i zeszyty z których się uczyła zanim się do niej nie dosiadłem je czytała i patrzała mi w oczy(utrzymywaliśmy kontakt wzrokowy) to po powiedzeniu lecę już do do domu uczyć się matematyki patrzę jej w oczy biorę telefon do ręki i kieruję ten telefon w jej stronę mówiąc nie spuszczając wzroku wpisz mi tu swój numer telefonu? Czy mam umówić spotkanie w tej samej sytuacji, gdy się dosiądę w środę do niej(załóżmy że sama znów tak jak ostatnio to miało miejsce siedzi w budynku przy ławce) mówiąc słuchaj fajnie mi się z Tobą rozmawia", spotkajmy się na ulicy XYZ przy rossmanie o godzinie 17 w następnym tygodniu w poniedziałek. Dasz radę?" Jak to rozegrać? Chcę żeby się zgodziła na pierwsze spotkanie...

Łysiejący grubas
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 413

czarnoksiężnik w dopełniaczu,

zakładasz jeden temat
Podrywanie na studiach czyli coś o czym nikt nie mówi.. tak nikt k...a nie mówi o wyrywaniu studentek

zakładasz drugi temat
Mega ważna sprawa przy uwodzeniu mega ważne, jak powiedzieć "co słychać"

podczepiasz się pod kolejny temat ze swoją starszą z 3 roku

Gościu, czy ty nie jesteś NEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEDY?
Spryskaj się feromonami Gracjana, zacznij działać z tą babką i nie zawracaj doopy.

Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Okey ale odpowiedż na moje ostanie pytanie przez szanownego Dobrodzieja z Północy będzie na pewno mile widziana dla również autora tego tematu...

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Dobrodzieju z Północy:
"Co do samego umówienia na spotkanie, nie ważne jaki SCHEMAT zastosujesz, zawsze licz się z odmową. Możesz jedynie zminimalizować jej ryzyko, przez np podanie 2 terminów, jest dużo tego na forum wrzucone"
Masz rację ale nie wiem co masz na myśli z minimalizowaniem ryzyka przez podanie np. 2 terminów.. Na forum nie mogę znaleźć... Wyjaśnisz mi o co chodzi - tylko tak z ciekawości.
"Powiem Ci jedno: najbardziej prawdopodobne, że nie pójdzie z tobą na to upragnione spotkanie będzie wtedy gdy dalej będziesz o tym rozmyślał a nie zapytasz wprost. Bujając w obłokach i wizualizując sobie alternatywne światy w głowie, tak nic nie wskórasz tylko narobisz sobie wymówek."
Racja! Ja sobie sam robię wymówki typu : a i tak się nie zgodzi bo jestem młodszy - na co jej taki młody gościu, pewnie zrobi sobie ze mnie emocjonalną poduszkę...

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Dobrodziej z Północy : Kobiety to są emocjonalne potworki. To miałem na myśli - na co jej chłopak młodszy - daje jej emocje.. Ale wracając do tych terminów to wiadomo że jak podam jej po rozmowie w środę termin poniedziałkowy a ona nie zgodzi się a potem powiem to wtorek i też się nie zgodzi to jasna sprawa.. A numer bierze się później czy jednocześnie z umawianiem spotkania na poniedziałek po rozmowie z nią na ławce w środę na uczelni?

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Przecież o nic głupiego nie zapytałem... Normalna sprawa że pytam. Nie popełniam błędów ale stoję w miejscu - to jest moja głupia logika.

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Racja, masz 100% racji ale ja już taki jestem pojebany:D Nie ukrywam że tak jak mówiłem odjebało mi od tych PUASÓW. Zgrywam PUASA na facebooku z laską a w rzeczywistości takiego zwykłego nega nawet jej nie powiem bo brak mi aż takiego mocnego jaja.. Ostatnio tak lasce zgrywałem PUASA na facebooku że mi walła tekst "Nie podskakuj Tongue " A ja nawet nie wiedziałem co mam jej napisać. W rzeczywistości to pewnie bym zamknął się jak ciota..

Milfer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-03-04
Punkty pomocy: 141

I znowu przez brak stanowczości i fb relacja poszła w kanał.

Naucz sie że jeśli dziewczyna nie ma oporów to idziesz do przodu bo dziewczyna rozwija znajomość w niewielkim stopniu a facet nie może stać w miejscu i czekać co sie stanie.

Jedyną przyszłość to widze jakbyś sie umówił i wlepił kc a po kolejnych fc. Bo inaczej to dalej facebook i nic więcej.

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Hubertuz: Ale co to znaczy że nie stawia oporów? Dziewczyna chyba szybko nie traci zainteresowania i nie da się utracić od tak tego zainteresowania chłopakiem(zakładamy że jest w granicach 40-50%)...? Brak stanowczości? To znaczy że mam za nią latać po uczelni i pytać się gdzie ją mogę znaleźć? Pokazywać że mi na niej zaczyna zależeć? Ja jednak uważam że kontakt ochłodzony czyli raz na tydzień złapać ją na uczelni, dosiąść się gdy jest sama i pogadać wystarczy. A co do facebooka to nie ma tak żeby sobie pisać kilkanaście minut " a co lubisz czy tam o hobby itd." Jak nie mam kiedy ją złapać na uczelni to wolę facebook. Gorzej z tym że gram PUASA a gówno to warte jak w rzeczywistości gdy z nią już pogadam nawet nie umiem powiedzieć zwykłego nega...
Ja wychodzę z założenia że taka laska ma za mną gonić a nie ja za nią..
"I znowu przez brak stanowczości i fb relacja poszła w kanał."
Nic nie poszło w kanał bo nawet z nią się nie umówiłem na spotkanie, nie widuje się z nią zbyt często i ją to bardzo podkręci gdyż "jak to z jednej strony czuję że mu się podobam, kwalifikuje mnie na facebooku itd a on po kilku dniach cisza - do mnie nie pisze, nie spotyka się ze mną na uczelni. Taka laska zwariuje i SAMA będzie pisać. Tutaj akurat uważam że spotykanie się z taką laską zbyt często na uczelni to byłoby "ON MNIE CHCE - pyta się mnie gdzie mam zajęcia, przychodzi żeby specjalnie pogadać itd". To słabe i przewidywalne więc lepiej nie nadmiernie to pokazywać ale dawkować.. Taka laska sama się w efekcie odezwie na facebooku bo Ty się z nią nie widzisz na uczelni.. Tak to z mojego punktu widzenia wygląda. Czekam na krytykę i hejty. Chętnie posłucham jakie macie zdanie na to co tu napisałem..

Milfer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-03-04
Punkty pomocy: 141

Moje zdanie jest takie że Cie bardzo szybko oleje. Ty nic nie robisz! Gadasz o pierdołach i tyle, nic sie nie dzieje. Poczytaj w podstawach o emocjach i zrozum że twoim celem jest wyciągnięcie jej na kawe i przełamanie friendzone. A laska zacznie gonić jak już coś poczuje do ciebie.

Łysiejący grubas
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 413

Czekam na krytykę i hejty.
Nudzi ci sie czy jestes masochista

"jak to z jednej strony czuję że mu się podobam, kwalifikuje mnie na facebooku itd a on po kilku dniach cisza - do mnie nie pisze, nie spotyka się ze mną na uczelni. Taka laska zwariuje i SAMA będzie pisać.
Jesli jestes jedynym mezczyznom na kuli ziemksiej, to na 100 proc
Jesli nie, to nie badz pewien. inni tez maja

Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Ale ja nawet jej na uczelni znaleźć nie umiem...

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Nie kumacie ona mnie goni pod pretekstem notatek sorry taka prawda.. Wczoraj do mnie sama napisała z tekstem że od 2 dni mnie szuka na uczelni z notatkami. To były notatki które mi dzisiaj dała - kilka małych stron A5 (jej własne notatki) a jeszcze ma inne do dania od koleżanki. Nie zrozumiecie mnie ale laska dawkuje non stop z tymi notatkami żeby mieć pretekst do rozmowy. Wczoraj zaczęła tym tekstem na facebooku o szukaniu mnie a skończyła na tym pytaniu że jestem kreatywny i co można dać mężczyźnie na prezent.. Sorry ale laska pojebana jest i tyle. I kto tu kurwa jest needy?

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Dobra wiem o raporcie napiszę ale ten tekst o tym mężczyżnie mnie rozwalił. Ona to robi specjalnie Laughing out loud Jak się zapytasz a dla kogo ten prezent to Ci napisze "a co to pytanie za pytanie?? ". Ja już nie wiem ale ona chce mnie sprowokować do biegania za nią i zabrania numeru...

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

"A ty się dajesz jak ostatnia ciapa" CO TO ZNACZY - dlaczego tak sądzisz? A co ja takiego ciapowatego zrobiłem? Przecież ona mi zadaje głupie pytanie o mężczyznę!! Po co ona mnie o to pyta??

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Podstawy kiedyś czytałem. Dobra masz rację..

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Sorry, ale mnie to nie rusza - głupia gierka z jej strony. A potem po tekscie z mojej strony że "niezła kombinatorka jesteś" nie odzywa się po 10 minutach sam napisałem a ona wysyła mi zdjęcie z empika piersiówki i zadaje pytanie "która ładna"? BEZ JAJ - TO JEST TEST? Co ta laska myśli że jestem frajerkiem do doradzania "z czego ucieszy się mężczyzna gdy kobieta da mu prezent"? Rzeczywiście nic tylko "posuwać relację do przodu"!!

Medykowski
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-02-25
Punkty pomocy: 130

A co Ci w tym nie pasuje? Człowieku, zluzuj majty. Dziewczyna sama się ciśnie do Ciebie a Ty to w mistrzowskim wykonaniu psujesz. Pewna panna też się do mnie cisła, ale to zepsułem... moje spięte majty ją udusiły.

---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.

czarnoksiężnika
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Z południa

Dołączył: 2015-04-03
Punkty pomocy: 67

Ja jej numeru nawet nie mam Smile haha:) Nie chcę jej cisnąć mocno bo teraz wyjdę na dostępnego a wcześniej byłem troszkę niedostępny... Spięte majty Laughing out loud
Dobra wezmę się za siebie - "Miej jaja by robić i mówić to na co masz ochotę!"

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

Wracając do tematu głównego - spotkałem się z opisywaną panną jakieś 2 tygodnie temu. Wybiliśmy na to "odkładane" piwo, pogadaliśmy ze 3 godziny. Jutro umówiliśmy się, że idziemy do klubu, gdzie w wybrane dni prowadzony jest kurs tańca latino. Chciałbym już dać konkretnie do zrozumienia, że chcę coś więcej i zafundować jej pocałunek i tu pytanie - wiem, że ma to się stać wtedy, kiedy poczuję, że tego chcę, ale czy podczas tego kursu, w trakcie tańca pocałunek wchodzi w grę? Czy jednak takie coś zrobić jak będziemy sam na sam (o ile będziemy oprócz odprowadzania się na przystanek)?

Medykowski
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-02-25
Punkty pomocy: 130

W tańcu wycałuj a w mieszkaniu wyruchaj.

---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

No i laska znów napisała, że jednak coś jej wypadło i że strasznie przeprasza (bla bla bla) i że na pewno to odrobimy, tylko ona po prostu się odezwie wtedy kiedy na pewno będzie miała czas z pytaniem czy mi też odpowiada...

Coś jej odpisać czy zignorować?

pentis
Portret użytkownika pentis
Nieobecny
Wiek: :)
Miejscowość: Mars

Dołączył: 2009-06-06
Punkty pomocy: 379

Odpisz jej np:
- Rozumiem, w takim razie, spokojnego wieczoru, 3-maj się! Smile

Po czym możesz o niej zapomnieć, gdyż wątpię, aby się odezwała Smile

"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Szkoda czasu i energii, zanim dojdzie do spotkania ty już będziesz po drugim zawale.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

Odgrzebuję temat, ale dostałem dziś takim obuchem, że jednak chciałem się wygadać (?), zapytać o radę jednocześnie. Niby już nie podpalam się tak na laski, ale ta jedna znowu mi rozp***dala wszystko ;]

Laska, o którą tak walczyłem i dla której byłem tak wyrozumiały (w tym miejscu sam się z siebie lekko uśmiałem :/) dla jej wymówek, ta główna bohaterka, której bodajże 5-krotnie w ciągu 1,5 roku proponowałem spotkanie i tylko raz wyszło - ona mnie olewała, zdaję sobie z tego sprawę, bo jeśli ja nie pisałem, to ona nawet nie zapytała co słychać na fb czy sms'owo.

Ja też już odkąd ostatni raz w czerwcu odmówiła spotkania (znowu jakieś licencjaty, egzaminy, ważne spotkania itp. bla bla bla) nic się nie odzywałem. Ale... wciąż miałem gdzieś tam jakąś małą nadzieję, że to się jednak zmieni, że te nasze dobre relacje, kieedy już się widzieliśmy, to nie było tylko na stopie koleżeńskiej.

A tu jebs - wchodzę o 22 na FB i ona oznaczona w jakimś albumie zdjęć z urodzin. Z ciekawości sprawdzam i widzę, że... ona za ręce, wtulona z facecikiem, który był z nami na roku (tak się wszyscy poznaliśmy, oni też). Oni od samego początku trzymali się w kilkuosobowej ekipie, ale nigdy nie sądziłbym, że ona może z nim coś więcej! Chłopak zupełnie nie jest samcem Alpha, taki nie głupi, ale też mało konkretny życiowo. Taki rozbawiacz, wesołek, ale baaardzo często przekraczał granicę i pajacował, a tu nagle ją jakoś zdobył. K**wa, ja wiedziałem, że ona z kimś tam się spotyka, nawet rucha, ale czego oczy nie widzą, to jakoś mniej boli, albo w ogóle. A tutaj kompletny szok dla mnie, że ktoś taki ją sobie wziął. Od razu w mojej głowie rozkminy co zrobiłem źle, że straciłem szansę, skoro uważam się za kogoś dużo lepszego od niego itp. Ale już nawet uj w to. Trudno, będzie on ją bzykał.

Pytanie mam takie - zaczęliśmy teraz magisterkę, dobrali mnie do grupy właśnie z nią ;] Ja dopiero teraz zacznę chodzić na zajęcia i kompletnie nie wiem jak się zachowywać wobec niej, bo: jakoś chciałbym jej pokazać, że teraz mam ją w dupie, skoro wcześniej ona miała mnie w dupie i nie chciała się spotkać, no ale "zasady mówią", że nie powinienem jej pokazywać, że ja jestem podołowany przez takie coś, że ona ma wpływ na mój nastrój...

Jak się zachować, jeśli ona do mnie doskoczy z uśmiechem na mordzie i będzie chciała rozmawiać jak kumpel z koleżanką jak do tej pory to wyglądało z jej strony,,,? Co odpowiedzieć, jeśli ona wyskoczy nagle z durnym tekstem: "no w końcu musimy się spotkać, bo już tyle razy nam okazja przeleciała" albo "to kiedy idziemy potańczyć?" (chciałem ją raz wziąć na kurs bachaty w ramach rendex-vouz).