Kilka dni temu byłem w pracy mojej bratowej (pracuje w malutkim biurze pracy gdzie są dwa stanowiska i nie ma tłumów. Czasami są kompletne pustki i na luzie sobie tam wpadam i gadam z bratową i jej koleżankami) i chciałem tego dnia pogadać z naszą wspólną koleżanką o biznesie bo to nasz taki temat
Dopiero po kilku minutach zorientowałem się że obok siedzi jakaś ich nowa koleżanka która pracuje od niedawna. Mojej bratowej nie było w pracy akurat tego dnia
Ta dziewczyna zdała mi się naprawdę miła i uśmiechnięta, coś tam zaczeła się uśmiechać gdy rozmawialiśmy i też dołączyła do rozmowy.
Ja coś tam do niej że nie znam jej i chciałem żeby się przedstawiła i tak w trójkę pogadaliśmy trochę i poszedłem. No do teraz siedzi mi ta dziewczyna w głowie.
Jutro będę przechodził obok biura i myślę żeby zajść. To już taka tradycja bo do bratowej do pracy wpadam co jakiś czas bo bardzo często tamtędy przechodzę, to jest w centrum miasta a ona tam urzęduje od 10 lat.
Mam taki plan że przyjdę w jakiejś sprawie i spróbuję zrobić lepsze wrażenie, dobrze się ubrać, dobrze pachnieć i pokazać pewność siebie.
Tak, opisałem niektóre szczegóły ale chciałem to zobrazować, bardziej lub mniej udanie.
Pytanie mam takie do Was, jak Wy osobiście byście to rozegrali? Chcę się spotkać osobiście z nią ale ona jest w pracy i to obok biurka mojej bratowej.
Na pierwszy moment to wydaje się głupi temat ale serio ciekawi mnie bardzo Wasza opinia! 
Przychodzisz (możesz ubrać się na luzie - jest lato, wakacje) i nawijasz, że zrobiła fajne wrażenie na Tobie. Zgarniasz numer, możesz też od razu się umówić (ale numer ma Ci podać) i załatwione. A co Ty chcesz tam kombinować z jakimiś sprawami, krótko i na temat.
pozdr
A nie da rady żeby bratowa jakoś pomogła?
Jak nie da rady, to tak z głupia zapytaj bratowej co to za dziewczyna, jak długo pracuje, takie pierdoły, a na koniec dodaj że fajna ci się wydaje. Ona napewno jej wspomni o twoim zainteresowaniu. Może to jakiś pomysł na początku, a nuż ona spyta wtedy bratowej o ciebie....
Wczoraj widziałem się z bratową na imprezie rodzinnej i coś zacząłem jej temat a ona później do mnie : Co, fajna dziewczyna ta Paula
(wie że mi się spodobała) a ja na to : Noooo, fajna jest !
Zrobiłem to celowo i świadomie, zacząłem temat Pauli.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Noo widzisz! Bratowa kuma baze, to jakoś pomoże w temacie:-) wiadomo, że to tak trochę może głupio z bratową, ale poruszaj temat Pauli z nią jak jest okazja, to zauważy o co kaman:-)
Yyy.. więc 0 planów to najlepszy plan.
Widzisz ją, podchodzisz, Cześć, widzę źe jesteś tutaj nowa, podobasz mi się i chcę Cię poznać, jestem xxx
i zaczynasz nawijke na sraki temat, bierzesz numer, nawijka ciąg dalszy, wychodzisz..

- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Tyle że bratowa nie widzi mnie jako zajebistego faceta, nie wydaje mi się. Wciąż pewnie pamięta mnie jako niepewnego siebie chłopaka z różnymi problemami w tym z kobietami. Zwierzałem jej się kiedyś z tych niepowodzeń.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Chcesz uwodzić bratową czy "nieznajomą" kobietę która wpadła Ci w oko?
Uważam, że podchody za pośrednictwem bratowej to kiepski pomysł. Tak jak pisali koledzy wyżej- podejdź, weź numer i po sprawie. Mniej rozkminiania, więcej działania!
nie.
po analizie Twoich poprzednich postow, autorze.... ech.... w kazdym razie rob inaczej niz poprzednio! I nie zakochaj sie po 15 min;)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"