Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Koleżanka z pracy cd.

5 posts / 0 new
Ostatni
Jinx
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2017-02-14
Punkty pomocy: 0
Koleżanka z pracy cd.

Ciąg dalszy historii z dziewczyną, o której pisałem w tym temacie:

http://www.podrywaj.org/forum/ko...

Umówiłem się z nią półtorej tygodnia temu w piątek, od razu po robocie. Zgodziła się pójść bez żadnych wymówek. Na spotkaniu, które było w sumie spontaniczne i składało się ze spaceru, wizyty w perfumerii i na kawie, było sporo dotyku z mojej strony co prawda tylko dłonie, obejmowanie i dotyk ramion ale brak było oporu z jej strony. Spotkanie oceniam bardzo pozytywnie. Rozstaliśmy się buziakiem.

Następnego dnia napisała mi pierwsza smsa, jak tam książka, o której rozmawialiśmy wieczór wcześniej. Napisałem, że nie czytałem bo byłem zmęczony podróżą pociągiem i zadzwonię wieczorem. Zadzwoniłem wieczorem (trochę szybko) i ustawiłem się na spotkanie w miniony czwartek na bilard. Wielkiego entuzjazmu z jej strony nie było, ale zgodziła się od razu. Sama gadka była średnia, zaczęła mi też jebać shit test za shit testem więc uciąłem rozmowę, pożegnałem się i rozłączyłem.

W następnych dniach kontakt był raczej zdawkowy i ograniczał się do krótkiej gadki w pracy i kilku wiadomości na fb. Zazwyczaj ja kończyłem rozmowę i urywałem kontakt. W sumie to wkurzyła mnie trochę swoim zachowaniem i nawet chciałem odwołać czwartkowe spotkanie, jednak stwierdziłem, że lepiej się już spotkać (zawsze to jakieś doświadczenie) niż robić jakieś dziwne akcje z odwoływaniem. Zadzwoniłem w środę i dogadałem konkretną godzinę, mówiąc jej gdzie ma po mnie podjechać.

Na spotkanie przyjechała odstrojona, szczerze mówiąc trochę nieadekwatnie do okazji. Zabawa była bardzo ok, jednak byłem do niej mniej entuzjastycznie nastawiony niż wcześniej i trochę ograniczyłem dotyk. Na spotkaniu wspomniała, o tym że gra w kręgle, więc odparłem, że ma mnie zaprosić i nauczyć grać, bo nie umiem (nie wiem czy ta moja propozycja to nie był błąd) odparła, że zaprosi.

Kiedy ją odprowadzałem na przystanek, rozmowa zaczęła się coraz lepiej kleić, sama przeciągnęła spotkanie i przeszliśmy się jeszcze dobry kawałek na kolejny przystanek. Kiedy staliśmy na przystanku wydawało mi się, że to dobry moment na pocałunek, jednak przy mojej próbie odsunęła się i powiedziała:''jeszcze trochę''. Pogłaskałem ją po plecach i tylko uśmiechnąłem się chociaż trochę mnie to zdenerwowało. Za chwilę podjechał jej autobus i przy jej próbie pocałunku w policzek na pożegnanie odruchowo, lekko się odsunąłem i zrobiłem to bardziej zachowawczo niż zazwyczaj. Kiedy wsiadała do autobusu, było widać, że mocno ją to wkurwiło. Żeby nie wyjść na obrażonego, po spotkaniu wysłałem szybko jednego smsa w stylu ''dzięki za spotkanie, dobrze się bawiłem ;)'' odpisała, że też dziękuje.

Następnego dnia w robocie nieoczekiwanie przyszła do mnie do pokoju z rana i opowiedziała mi roześmiana jedną historię jaka przydarzyła się jej w czasie powrotu do domu. Byłem zaskoczony jej niecodziennym zachowaniem i tylko się lekko uśmiechnąłem co chyba trochę ją speszyło. Po pracy odprowadziłem ją na pociąg, bo akurat odbierałem kumpla z sąsiedniego dworca, który przyjeżdżał do mnie na weekend. Między nami było chłodniej niż ostatnio, więc postanowiłem, że póki co się z nią nie kontaktuję.

Dzisiaj w pracy trochę gadaliśmy, nawet pierwszy raz przylazła za mną do pokoju i trochę posiedziała (to chyba trochę nieśmiały typ). Zastanawiam się czy mam dalej czekać na jej ruch czy sam zainicjować kolejne spotkanie. Generalnie na razie wygląda to tak, że ona liczy na moją inicjatywę i póki nie podbijam to jest w stosunku do mnie mocno zachowawcza. Sama lubi być prowadzona i podoba jej się kiedy jestem konkretny, nawet decydując za nią.

Z jednej strony nie kontaktowałbym się dalej i czekał na jej zaangażowanie, z drugiej strony irytują mnie tego typu gierki, uważam je bowiem za dziecinne i babskie. Poza tym myślę, że nawet jeżeli ona chce kontaktu, to mogę się go nie doczekać, jest bowiem trochę nieśmiała ( to typ takiej z pozoru grzecznej studentki) i chyba nie do końca pewna moich intencji.

Miałem dzwonić dzisiaj, ale pomyślałem, że poczekam z telefonem jeszcze do jutra/czwartku (nie ma mnie jutro w pracy, a jej w czwartek) i zaproponuję jej spacer w sobotę. Zamierzam postawić sprawę jasno i przejść do konkretów, jeżeli zobaczę, że zacznie kręcić, pieprzyć głupoty i ściemniać to kończę znajomość i idę poznawać inne. Nie wiem czy dobrze myślę.

howtobepro
Portret użytkownika howtobepro
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Nibylandia

Dołączył: 2014-11-29
Punkty pomocy: 475

Źle myślisz. Po co masz stawiać sprawę jasno i palić przy tym mosty. Widać, że ta dziewczyna zajmuje Twoją głowę. Dużo analizujesz jej gestów, zachowań itd.
Moja rada? Nie ograniczaj się do kontaktu tylko z nią. Obracaj międzyczasie inne laski. Wtedy Twoje ciśnienie rozłoży się też na inne a nie tylko na tą jedną.

---------

Nigdy porażka. Zawsze lekcja.

Jinx
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2017-02-14
Punkty pomocy: 0

W takim razie chyba poczekam dalej, a w międzyczasie, tj. w sobotę pójdę sobie na day game Smile. Co do ciśnienia to nie do końca jest tak, że mam na nią jakieś ogromne, jak już napisałem rozważałem odwołanie spotkania w czwartek. Czasem zastanawiam się nawet czy ona jest w ogóle warta zachodu. Mógłbym przecież poznawać w tym czasie inne, może bardziej atrakcyjne. Powstrzymuje mnie tutaj jednak fakt, że calkiem nieźle się z nią dogaduję i dobrze się przy niej czuję.

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

Dziwna moda panuję ostatnio. Albo będę z nią w związku albo nie chce jej znać. W życiu między białym i czarnym jest 50 odcieni szarości. Jak nie wypali wrzuć ja do friendzone, z nią nie wyszło ale może zapozna Cię ze swoją koleżanką? Wyobraź sobie, że wchodzisz na dyskotekę widzisz ją, witasz się, gadacie chwilę, śmiejecie się, wokół szaleją dobre wibrację i jaki dzięki temu masz zajebisty feedback wśród innych dziewczyn na sali.
P.S Chcesz kontrolować wszystko, prowadzić, dominować a jak coś nie idzie po Twojej myśli to się wkurwiasz (sytuacja z kissem). Nigdy nie będzie wszystko układać się po Twojej myśli, darmo nie ma co się wkurwiać. Może to ona miała zły dzień, może nie całuję się na 1 randce a może milion innych rzeczy.

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.

Jinx
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2017-02-14
Punkty pomocy: 0

Z natury jestem taki, że jak dominuję to czuję się najlepiej i to się chyba nie zmieni. Staram się jednak wrzucac na luz. Sytuację z kissem załagodziłem i juz się potem o to nie spinałem. Po prostu z natury jestem impulsywny i sporo rzeczy robię odruchowo. Co do laski to wiem dobrze, że od tej znajomości nie zależą losy świata Wink.