Siemanko wszystkim! 
Niedługo będę się widział(po 20 sierpnia) z koleżanką z podstawówki/gim i chciałbym jej pokazać z mojej strony inne zachowanie niż dotychczas. Chodziłem z Nią kilka lat do podstawówki (już wtedy mi się podobała i po raz pierwszy się że to tak nazwę "zakochałem"(jej tez się podobałem) ale wiadomo, że takie sytuacje z podstawówki to śmieszne są-mimo wszystko nadal mnie po tylu latach do Niej ciągnie), ale potem jakoś mi przeszło to uczucie do Niej i prowadziliśmy przez resztę lat podstawówki i całe trzy lata gimnazjum koleżeńską relację...
Do liceum już nie chodziliśmy razem, teraz na studiach też poszliśmy w inne strony...
...spotkałem ją kiedyś przez przypadek w autobusie i sobie pogadaliśmy, poszliśmy na piwko i wgl. Super z Nią po tylu ltaach kontakt mam, dobrze się dogadujemy. Do dzisiaj się z Nią nie widziałem od maja, ale za niedługo wraca z wakacji i spotkamy się gdzieś na mieście.
O co mi chodzi? Nie o opowiadaniu całej mojej historii życia, ale musiałem o tym wspomnieć, że już coś w podstawówce było.
Generalnie zamierzam zacząć bliższą relację z tą dziewczyną, poderwać ją, ale niestety nie wiem jak zacząć, co robić na spotkaniu jakie sygnały puszczać.
Z Obcą, nowo poznaną laską bym dał sobie radę spokojnie, ale ta mnie zna zbyt długoo i dziwnie mi sie pokazać teraz z innej strony..podoba mi się ta dziewczyna i chciałbym chociaż spróbować ją poderwać po tak długim czasie i dowiedzieć się czy to możliwe...
Jaki jest mój cel?
Ano taki, że już na najbliższym spotkaniu zamierzam ją pocałować, wzbudzić w Niej emocje i dać znać, że chodzi mi o coś więcej niż koleżeńska znajomość. Zielonego pojęcia nie mam jak to odbierze, ale co mi szkodzi spróbować?
Dlatego pytam Was panowie:
1.Jak się zabrać za taką dziewczynę po tak długiej przerwie, braku kontaktu?
2.Co zrobić, żeby doprowadzić do pocałunku-spokojnie, bez dobierania się do Niej i bycia nachalnym?
3.Jak rozpoznać kiedy należy się jednak wycofać?
4. Mieliście takie sytuacje, że wracaliście do koleżanek z przeszłości? Jak się powiodło?
Miejsce spotkania nie będzie problem i cała reszta...rozmowa Nam się będzie kleić, ale właśnie chciałbym tą koleżeńskość zlikwidować, albo chociaż zniwelować i wprowadzić flirt, podryw.
Macie Panowie jakieś rady? 
Spotkanie tuż tuż, a ja chciałbym to jakoś elegancko rozegrać.
Z góry dzięki za pomoc i pozdro!! ^^
1) Najpierw to ją zapoznaj ze swoim dotykiem. Od razu z językiem to może być za ostro. Chyba, że umiejętne wyczucie chwili itd. Zagraj w nią w łapki, skonstruuj w myślach koncepty jak ją dotknąć jak najczęściej, poczytaj. Teraz wpadł mi pomysł. Wziąłbym dwa dezodoranty, albo jeszcze taniej do supermarketu i prysnął w szyję i niech wącha. Niech doradzi i wybierze Ci. Kontakt bardzo intymny, a nadal socjalny. Pod płaszczykiem pomocy. Można się powygłupiać w sklepie i prysnąć ją. Zatrzymać się i pocałować w szyję, musnąć, wycofać się, mówiąc, że nie wiem co we mnie wstąpiło to chyba Twoja skóra i perfumy (takie tam pitolenie, krok do przodu, krok do tyłu, że nie jesteś needy) i wrócić do spokojnego trybu co jakiś czas dotykając przypadkiem. Potem jak odpowie na kolejne spotkanie to wygrana
Można też ściemnić, że perfumy dla Mamy, próbki i po 3 próbce niby dla jaj w szyję i resztę znasz. W szyję czasem jak dobrze pocałujesz to kobieta aż ma dreszcze i się nakręca. Jak będziesz w typie to pominiesz dotyk miłosny i przelecisz do seksualnego.
2) Jak wyżej.
3) Jak powie kategoryczne nie, albo wyjdzie. Tak to rób swoje.
4) Nie próbowałem, ale w sumie zaufanie jest, nie trzeba budować, masa tematów. Dużo plusów.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
A ja spytam z innej beczki, skoro na studiach poszliscie w inne strony to na cholerę Ci zwiazek na odległość?
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Oj nawet niedawno miałem sytuację z laską z podstawówki, ostatecznie spotykałem się z nią kilka miesięcy. I wiesz co, podchodziłem do niej tak jak do innych lasek. Jeśli się zmieniłeś na plus od podstawówki to bądź sobą, a jeśli zamierzasz tylko udawać że się zmieniłeś to i tak kicha z tego wyjdzie. Serio traktuj ją jak każdą inną pannę, a skoro z innymi jak twierdzisz nie miałbyś problemów to sprawa rozwiązana
U mnie z pocałunkiem się przedłużyło do jakichś 3 spotkań, bo miała opory typu "ale jak to tak z dawnym kumplem?".