"eskaluje dotyk też na innych laskach na jej oczach, ale raczej bardziej jako kolega."
Dobre. Podobało mi się, uśmiałem się do łez.
"jest taka nudna"
"W sumie to nie wiem o czym mam z nią gadać, żeby sama prowadziła te rozmowy."
Idealny materiał, naprawdę wysoka jakość.
"Nie ukrywam, że nie mam aktualnie innych opcji, może też dlatego nie chce sobie odpuścić."
To może najpierw zakręć się i miej inne opcje, a potem się przekonasz, czy social proof na nią zadziała i uzna, że jednak jesteś interesujący.
Ewentualnie - weź ją gdzieś zaproś na randkę, to zweryfikujesz. Jeżeli nie pyknie, to o ile będziesz się zachowywał normalnie, to ona też będzie się zachowywała normalnie i kwasów (raczej) nie będzie.
Jeśli na początku znajomości rozmowa się nie klei, to później lepiej nie będzie. Albo "pyknie" od razu, albo wcale. Jeśli szukasz na siłę tematów do rozmowy, to powinna Ci się zapalić czerwona lampka z napisem "A może do siebie nie pasujemy?"
Widzę to po sobie. Jeśli jakaś laska do mnie nie pasuje/jest nudna, to randka i tak się nie uda, nawet jeśli mam w głowie przygotowane świetne tematy do rozmowy.
Na pewno są jakieś atrakcyjne dziewczyny, które mijasz codziennie na korytarzu. Podejdź do takiej, pogadaj chwilę i od razu Ci przejdzie to "zauroczenie"
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Tak, jesteś kolegą i to zdesperowanym kolegą. Poczytaj jeszcze raz poprzednie blogi, przez te kilka lat nic się nie zmieniło
"eskaluje dotyk też na innych laskach na jej oczach, ale raczej bardziej jako kolega."
Dobre. Podobało mi się, uśmiałem się do łez.
"jest taka nudna"
"W sumie to nie wiem o czym mam z nią gadać, żeby sama prowadziła te rozmowy."
Idealny materiał, naprawdę wysoka jakość.
"Nie ukrywam, że nie mam aktualnie innych opcji, może też dlatego nie chce sobie odpuścić."
To może najpierw zakręć się i miej inne opcje, a potem się przekonasz, czy social proof na nią zadziała i uzna, że jednak jesteś interesujący.
Ewentualnie - weź ją gdzieś zaproś na randkę, to zweryfikujesz. Jeżeli nie pyknie, to o ile będziesz się zachowywał normalnie, to ona też będzie się zachowywała normalnie i kwasów (raczej) nie będzie.
Jeśli na początku znajomości rozmowa się nie klei, to później lepiej nie będzie. Albo "pyknie" od razu, albo wcale. Jeśli szukasz na siłę tematów do rozmowy, to powinna Ci się zapalić czerwona lampka z napisem "A może do siebie nie pasujemy?"
Widzę to po sobie. Jeśli jakaś laska do mnie nie pasuje/jest nudna, to randka i tak się nie uda, nawet jeśli mam w głowie przygotowane świetne tematy do rozmowy.
Na pewno są jakieś atrakcyjne dziewczyny, które mijasz codziennie na korytarzu. Podejdź do takiej, pogadaj chwilę i od razu Ci przejdzie to "zauroczenie"