Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Koleżanka. wykazuje zainteresowanie? Czy robi ze mnie przytulankę?

8 posts / 0 new
Ostatni
Piterek
Portret użytkownika Piterek
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-09-05
Punkty pomocy: 16
Koleżanka. wykazuje zainteresowanie? Czy robi ze mnie przytulankę?

Witam!
Od jakiegoś czasu zaczęła mi się podobać koleżanka z czasów szkolnych dokładnie z technikum. Co jakiś czas spotykaliśmy tak w gronie znajomych ale pewnego razu po kilku piwkach zaczęliśmy za dużo ze sobą gadać i wtedy się zaczęło. Na początku oczywiście sam wszystko spier.... bo przez kilka takich spotkań ją podrywałem po tym wykręcała się od każdego spotkania w gronie znajomych na którym ja też miałem być. Więc chłodnik, zero kontaktu przez jakieś 2 miesiące po czym znowu spotkanie, grill u kolegi.
Zacząłem z nią rozmawiać wprowadzając kino IOI z jej strony wszystko ok. Umówiłem się z nią za kilka dni jednak dzień przed spotkaniem zadzwoniła i przepraszała że nie przyjdzie bo ma coś do załatwienia i że chce to przełorzyć. Ze spokojem w głosie powiedziałem "ok. spotkamy się w następnym tygodniu, zdzwonimy się jeszcze" (zawsze tak mówię i się rozłączam kiedy panna chce przełożyć spotkanie) Ok. przyszedł następny tydzień ona milczy, więc wyskoczyłem z inicjatywą i dzwonie. Nie odebrała ale oddzwoniła za jakąś godzinę i dowiedziałem się że pojechała do rodziny (jakieś 250km) i że wróci dopiero za tydzień. Trudno nie gadałem z nią za długo mimo że jej jak zwykle buźka nie bardzo się zamykała, więc po jakichś 5-6 minutach stwierdziłem że jak wróci to niech się odezwie to wtedy pogadamy. Z tygodnia zrobiły się 3 a ja stosowałem chłodnik . zero kontaktu jak pisała coś na gg to odpisywałem żeby ją spławić i zaraz wyłączałem się z gg.
Jakiś tydzień temu kumpel robił urodziny i znów spotkanie w gronie znajomych. Ku mojemu zdziwieniu kiedy przyjechała pierwszą osobą z którą się przywitała byłem ja ( to nie był przypadek) potem przez cały wieczór szukała pretekstu żeby ze mną pogadać jak już zaczęliśmy rozmowę to sama zaczęła się do mnie przytulać. Chciałem wyizolować i pogadać na spokojnie zastosować trochę więcej kina i tak dalej ale powiedziała że się nigdzie nie rusza bo tu jej dobrze.
Wczoraj się z nią spotkałem przywitanie standardowo buziak w policzek potem spacer. Przez chwilę zatrzymaliśmy się zaczęła gapić mi się w oczy z uśmiechem więc chciałem ją objąć i pocałować. Odwróciła głowę i buziak w policzek. Po czym wyskoczyła z tekstem że nie może bo kolega będzie się wściekał, a ja głupi zamiast załapać że to może być ST spytałem jaki. Zaczęła opowiadać że gdy była u tej rodzinki to ten właśnie kolega (podobno z piaskownicy) trochę ja zainteresował i zaczęła się z nim lepiej dogadaywać i że może coś z tego być (takie pierdoły). Nie zrażając się całą sytuacją z uśmiechem odpowiedziałem "Fajnie, ale mieć faceta z tak daleka hmm...(pauza) nie wiem czy ci się to będzie opłacało) No i tu z jej strony padł tekst który dał mi do myślenia powiedziała że znając życie ona to i tak spie... wiec nie robi sobie wielkich nadziei ale zawsze.
Po chwili olałem to wszystko i przytuliłem ją (już nie protestowała)potem gadka głupkowate lampienie się w gwiazdy i dużo dotyku po czym jej tekst(zapamiętam go chyba długo): "Wiesz... Fajnie mi się z tobą rozmawia ale za bardzo Cię lubię żeby kiedykolwiek z tobą być bo gdybym coś popsuła to straciła bym chyba najlepszą osobę w moim życiu."
Po tym odprowadziłem ją do domu i tyle spotkania.

Sory że tak się rozpisałem ale chciałem dokładnie opisać cała sytuację żeby było wiadomo o co chodzi. teraz mam kilka pytań.

Czy to że raz jest milutka i sama się przytula a innym razem kombinuje coś to jest jej taka gierka?
Po jaki h** wyskakuje mi z takimi ST typu kolega?
Nawet jeżeli naprawdę on jest to jak go się pozbyć?
Czy da się to jeszcze przekręcić na moje bez ponownego chłodzenia? I jak to zrobić?
Trochę się w tym pogubiłem i nie wiem czy tak wali we mnie ST czy zwyczajnie próbuje ze mnie zrobić swoją żywą przytulankę?

"Jest tylko jeden sposób nauki. Poprzez działanie."
Paulo Coelho

Horseq
Portret użytkownika Horseq
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-03-26
Punkty pomocy: 212

"Tak to, widzisz kurwa jest, zabieracie się za kobiety... a gdzie tu stanowczość? męskość? indywidualność? bezpruderyjna seksualność? gdzie ten kawał bez uczuciowego skurwiela? ahh...tak... Witaj w ramie przyjaciela..." - Horseq

fiut69
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-07
Punkty pomocy: 72

Jak mi by mówiła o jakims koledze z którym sie lepiej dogaduje to bym powiedział "to powodzenia z tym twoim nowym kolegą" i po prostu sobie poszedł

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

kurjde..no szkoda Cię chłopie ale cóż zrobić, znam ten "bół" kidy laska wali taki tekst ale coz zrobisz- jesteś na tej stronie od września a to jak mogłeś sobie na coś takiego pozwolić? Tongue
z reszta..-zsotawmy ta kwestie teraz

relacja juz nie ejst do przeramowani,bynajmniej na ta chwile.
chcesz czegos wiecej nic przyjazni? zerwij z nia kompletnie kontakt,ale nie ot tak od razu,tylko stopniowo ograniczaj az calkowicie zaniknie. po jakichs 3 meichach(zalezy jak intensywnie bd nad sb racowac) wznow go, pokaz sie z nowej lepszej strony-jako FACET a nie PRZYJACIOLKA Z FIUTKIEM

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

RastaMan89
Portret użytkownika RastaMan89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2012-04-01
Punkty pomocy: 73

http://www.podrywaj.org/podrywan...
http://www.podrywaj.org/przyjaci...
Mam nadzieje że Ci pomoże . Powodzenia ! Wink

"Nie dałem rady" jest 10 razy cenniejesze niż powiedzenie "co gdyby" Ponieważ gdybając nigdy nie wyjdziesz na arenę!

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Ach, kolejna skrzywdzona przez życie, niezdolna do okazywania uczuć i zaangażowania, biedna dziewczynka, która na siłę wbija sobie do łba, że jej życie jest zapewne wyjątkowo skomplikowane i przechodzi wybitnie wyboiste losy oraz zawirowania emocjonalne, jak bohaterki jej ulubionych seriali. Nie wiedzieć czemu, ale one lubią tak chyba o sobie myśleć tymi kategoriami. Pewnie jest to efekt maratonów z wenezuelskimi telenowelami, a także wybitnie ambitnych produkcji made in Hollywood oraz harlequinów, a wszystko przeplatane jakże ckliwymi i łzawymi komediami romantycznymi z nieodłącznym "hepi endem", tylko, że życie, to nie jeBAJKA. Wybacz, ale pomijając już Twoje błędy, które popełniłeś w tej relacji i wpadnięcie w tę słynną pułapkę przyjaciela z pindolem, to z całym szacunkiem do niej, ale jest po prostu głupią torbą. Słowem: W dupie jej się przewraca dokumentnie. Dlaczego? Dwie sprawy:

- "Po czym wyskoczyła z tekstem że nie może bo kolega będzie się wściekał, a ja głupi zamiast załapać że to może być ST spytałem jaki. Zaczęła opowiadać że gdy była u tej rodzinki to ten właśnie kolega (podobno z piaskownicy) trochę ja zainteresował i zaczęła się z nim lepiej dogadaywać i że może coś z tego być (takie pierdoły)."

i

- "po czym jej tekst(zapamiętam go chyba długo): "Wiesz... Fajnie mi się z tobą rozmawia ale za bardzo Cię lubię żeby kiedykolwiek z tobą być bo gdybym coś popsuła to straciła bym chyba najlepszą osobę w moim życiu.""

Jak dla mnie to jest to zwyczajne pieprzenie smutów przez niedojrzałą małolatę, która tak naprawdę nie ma pojęcia, czego chce, a do swoich śmiesznych problemów dopisuje sobie ideologię, która urasta do rangi wręcz problemu krajów trzeciego świata. Do tego zgrywa taką typową drama queen według mnie, chociaż mogę się mylić, bo to tylko moje wrażenie odniesione z tego wpisu, co do niej. Zastanów się, czy chcesz brnąć w relację z osoba, która pewnie pół dnia spędza na wybieraniu odpowiedniego lakieru do paznokci, a pozostałą część dnia przed telewizorem, w celu dostarczenia sobie niezbędnej porcji brakujących jej emocji.

"Don't trust the smile, trust the actions"

bcde
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: duże miasto

Dołączył: 2012-01-09
Punkty pomocy: 39

Nie zgadzam się LeTombeur, że laska nie ma pojęcia czego chce. Ona dobrze wiedziała, że chce spławić autora wątku. Mimo dennych tekstów, nie udało się jej to do końca, skoro autor zastanawia się jeszcze, czy ma szansę.