Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Koleżanka ważniejsza?

13 posts / 0 new
Ostatni
cartman
Portret użytkownika cartman
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-08-07
Punkty pomocy: 30
Koleżanka ważniejsza?

Eloszka. Od 8 miechów jestem w związku z uroczą blondynką. Wszystko jest okey, jednak od dłuższego czasu denerwuję mnie jej podejście do swojej 5 lat starszej koleżanki. Na początek dodam, że mieszkamy razem w akademiku studenckim, ale nie w razem w pokoju, a na piętrze. Mianowicie bardzo często zdarza się tak, że np. mówi że musi się uczyć (sesja) bo ma dużo i boi się żę nie zda, po czym widzę, słyszę bądź dowiaduję się, że przyszłą do niej koleżanka i siedzą, piją winko, grają w planszówkę. Albo mi mówi, że dziś nauka, a jak ona zadzwoni do mojej kobiety, że w czym pomogła to leci od razu niby na 15min a wraca po 1h. Z mojej perspektywy jak i naszych wspólnych znajomych wygląda to tak, jakby ta je koleżanka była dla niej bóstwem, zero asertywności. Ta kobitka ma chłopa za granicą i nie ma co życiem zrobić i wręcz napastuję moja kobietę. Nie jestem zazdrosny o dziewczynę i nie chce jej w żaden sposób ograniczać i wiem, że możecie napisać, że to nie jest żaden problem i że mam zająć się w tym czasie swoim życiem a jak jej zależy to zatęskni za mną i przyleci do mnie poprzednio olewając koleżankę. Chodzi mi tylko o to, czy ktoś miał podobną sytuację?

Pozdrowionka!

"Nie bierz życia zbyt poważnie, bo całkiem z Ciebie ujdzie."

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Tfu, pfu i sru. Albo laska ma zero asertywności(czego nienawidzę u kobiet) albo wali ci wymówki, bo woli koleżankę od ciebie. Spróbuj być bardziej niedostępny dla niej. Może chodzi o to, że ona tą koleżankę z niewiadomych przyczyn ubóstwia i jak ona się odezwie to poleci, a ty jesteś na każde zawołanie? Olej ją kilka razy. Jak do ciebie przyjdzie do pokoju to zajmij się nauką i daj jej do zrozumienia, że ma ci nie przeszkadzać. Nie bądź taki dostępny, niech sama się przekona czy lepiej jest lizać dupę koleżance(niedosłownie) czy mieć lizaną dupę przez ciebie(dosłownie).

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

A Ty masz co robić poza spędzaniem z nią czasu czy bez niej już tylko nuda i patrzenie jak farba schnie na ścianie? Masz znajomych, hobby, zaitneresowania? Też odmawiasz jej spotkań czy jak ona chce, to zawsze jesteś dostępny?

Tak jak napisali powyżej - zastanów się a) dlaczego ona woli towarzystwo swojej koleżanki od Twojego b) czemu nie jest w stanie Ci o tym powiedzieć wprost.

Paolo88
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: niedaleko

Dołączył: 2013-10-04
Punkty pomocy: 545

Z doświadczenia Ci powiem, że to nie przypadek, po prostu Twoja panna ma Ciebie na wyciągnięcie ręki i woli spędzać czas z koleżanką i szczerze to wątpię aby rozmowa coś pomogła... u mnie jak miałem taki problem to chuja dało, mówiła jedno a robiła co innego. Ja zakończyłem znajomość po 10 miesiącach bo wkurzało mnie takie coś na maxa, do tego panna zaczęła odmawiać spotkań i w sumie przygotuj się na każdy wariant

Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan

cartman
Portret użytkownika cartman
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-08-07
Punkty pomocy: 30

Dałem jej do zrozumienia, ale nie dosłownie, że mam dość tej koleżanki w naszym związku i odczuwam, że jest na każde jej zawołanie. Powiedziała, że przesadzam i że z kim ma się spotykać jak tylko ją nie licząc mnie ma w tym mieście. Mało tego, razem pracowały i tą pracę marzeń ona jej załatwiła, dlatego może nie chce jej olewać, a ta koleżanka ją napastuję bo chłopa ma za granicą, a pracuję tyle co kot nasrał (od 8 do 15). Nie wiem czy zrobiłem źle, czy dobrze, ale dzisiaj zaproponowałem jej żeby w najbliższy weekend pojechać autem nad jezioro (nie byliśmy jeszcze tam) poleżakować, wychillowac podczas sesji. Ona stwierdziła, że ma dużo nauki i musi to zdać bo chce mieć to jak najszybciej za sobą i powiedziała że bardzo by chciała i że nadrobimy po sesji za dwa takie wyjazdy. Ja jej odparłem, że ok rozumiem nauka jest ważna spoko, ale jak będzie tak jak ostatnio, że będziesz mi płakać że nie masz czasu bo masz tyle nauki po czym dowiem się, że była u Ciebie Twoja psiapsi i grałyście w planszówke przy reddsie 3godzin jak ostatnio to tego nie zdzierżę i się pogniewamy. Nie odpowiedziała nic, lekka skrucha na twarzy i wyszedłem, a przy następnym spotkaniu nie było tematu.

"Nie bierz życia zbyt poważnie, bo całkiem z Ciebie ujdzie."

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Hmm jest różnica miedzy 3h przy planszówkach a zapewne całodniowym wypadem nad jezioro. Laska musi sama chcieć, wg mnie coś tu po drodze się wam zjebało, że ona ma troche wywalone na to wszystko + wkurwia ją , że chcesz decydować o jej czasie (nie dziwię się). Podejrzewam jak koledzy wyżej, że jesteś za bardzo dostępny, odpowiedz czy odmawiasz czasem spotkań?

cartman
Portret użytkownika cartman
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-08-07
Punkty pomocy: 30

witakcy - jako że widzimy się często w ciągu dnia zważając na to, że mieszkamy w tym samym budynku to my nie umawiamy się jakoś telefonicznie systematycznie na spotkania, to samo wychodzi, ale fakt jest taki, że mało było sytuacji, że ona coś chciała, a Ja nie mogłem.

Dobrodziej - rozumiem, 3 godziny przerwy od nauki, ale jeżeli uczy się na egzamin 3dni i robi codziennie po 3h przerwy na koleżankę a mi mówi że nie pojedziemy nad jezioro bo się uczy? Ja też chce nad jezioro na 3h, nie musi być cały dzień...

"Nie bierz życia zbyt poważnie, bo całkiem z Ciebie ujdzie."

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Dziewczyna jasno daje Ci do zrozumienia - "jesteś natrętem, ingerujesz w mój wolny czas, a przecież widzę, że mogę cię mieć kiedy chcę, więc mnie nie denerwuj i daj mi święty spokój, bo wolę spędzić ten czas z koleżanką". Na co Ty reagujesz... jeszcze większym zaangażowaniem, "rozmowami" i tak dalej.

Jedź nad jezioro z kumplami. Jak następnym razem będzie przyjdzie do Ciebie zabierz ciuchy i powiedz, że właśnie idziesz na siłownię. Przyjdzie wieczorem? Wyjdź na miasto z kumplami. Na początku się obrazi, potem wróci skruszona.

Tylko nie zacznij przypadkiem znowu być ultradostępny! To jest Twój problem - jesteś na każde jej skinienie, ona wie, że Cię "ma". Nie jesteś dla niej żadnym wyzwaniem, a śmiesz stawiać jej warunki! Najpierw zbuduj wartość, potem stawiaj wymagania.

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 868

No właśnie, tak jak koledzy wyżej piszą, miej swój świat i się zajmij sobą. Chce koleżanki to niech się spotyka, jeżeli staniesz się mniej dostępny a to nie pomoże tzn. że ma na Ciebie wyjebane, więc pamiętaj o zasadzie: "inne też mają" Smile

Swoją drogą, jak mieszkałem z byłą i jej siostrą to też często lubiła z nią więcej czasu spędzać niż ze mną, nie powiem wkurwiało mnie to, ale miałem wyjebane - zajmowałem się swoimi sprawami np. tuning auta, pisanie bloga itp.

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"