Hej.
Piszę odnośnie tego tematu ( http://www.podrywaj.org/forum/cz... ). Poszedłem za radą, wziąłem telefon do łapy i zadzwoniłem ( niektórzy z Was doradzali, żebym poćwiczył jeszcze na innych targetach, ale prawdę mówiąc w tym momencie nie mam za bardzo okazji, a też nie będę czekał w nieskończoność - chuj wie, czy ona kogoś nie ma. Być może spierdole, ale wole spróbować niż nie spróbować w ogóle ). Wracając, zadzwoniłem jednak okazało się, że owy target zmienił numer - no problemo, wszedłem na fejsbuka i napisałem. Dziewczyna się ucieszyła ( dało się to wyczuć ), chwila gadki szmatki i pisze, że dawno się nie widzieliśmy i co powie na przyszły weekend. Ona mówi, że faktycznie jakoś tak wyszło, i że okej tylko trzeba jeszcze się dogadać z taką koleżanką i gdzieś razem wyskoczymy - tu pojawia się problem opisany w temacie. W sumie, to wcale mnie to nie dziwi - jak już pisałem we wcześniejszym temacie, większość spotkań właśnie wyglądała w większym bądź mniejszym gronie ( nie rzadko byliśmy tylko we trójkę, tj. Ja, koleżanka i target ), z drugiej strony trochę się rozczarowałem. Na jej wiadomość nie odpisałem nic, bo w zasadzie nie wiem co odpisać i czy w ogóle jest sens. Dodam, że ta koleżanka jej to w zasadzie moja przyjaciółka.
Do spotkania jeszcze nie doszło, więc może faktycznie odczekać dłuższy okres czasu, poszukać feralnego targeta i dopiero zacząć działać... sam już nie wiem.
Weź ze sobą bliskiego kolegę, żeby odizolował tą koleżankę na spotkaniu, a ty zajmij się targetem, ewentualnie możesz powiedzieć jej, że zaplanowałeś niespodziankę dla niej i ta niespodzianka wymaga spotkania w 4 oczy, a następnie działaj.
skoro ta koleżanka to przyjaciólka to jaki problem? Pogadaj z nią wczesniej, zeby w odpowiednim momencie się ulotnila pod byle jakim pretekstem (np. mamusia dzwoni, ze ma szybko wracac do domu)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ja najzwyczajniej w świecie planuje po prostu powiedzieć przyjaciółce, aby powiedziała targetowi, że nie może przyjść i tyle. Jednak tu mnie łapią pewne wyrzuty, czy to po pierwsze jest aby na pewno fair, a po drugie - może target po prostu chcę wyskoczyć tak o po koleżeńsku bo dawno się nie widzieliśmy, a ja zrobie z siebie błazna... ale w sumie chuj tam, jak nie spróbuje to się nie dowiem.
A moze one chcą się z Tobą spotykać w trójkę bo już dawna mają Cię za ' tą trzecią koleżankę z ogonem '
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Przyjaciółke znam już bardzo długo, dłużej niż target - z nią widuje się często, lubimy spędzać ze sobą czas jednak nie ma żadnej więzi emocjonalnej. Z nią widuję się praktycznie codziennie i nie ważne, czy ktoś jest jeszcze czy jesteśmy sami.
Tutaj chodzi o głównego targeta, myślę, że zrozumiałbyś o co mi chodzi gdybyś przeczytał poprzedni temat - podobałem jej się, co miałem to zjebałem ( miałem tyle okazji i czasu, nie robiłem praktycznie nic, aż w końcu zaczęła traktować mnie jak właśnie koleżankę z ogonem ), kontakt nam się urwał, ja poczytałem lekcję, troszkę potrenowałem i zamierzam przystąpić do działania kolejny raz - być może wciąż ma mnie właśnie za koleżankę z ogonem, to też jest bardzo możliwe. No ale nie dowiem się, jak nie spróbuje..
Jesteś facetem, masz kutasa, nie podoba Ci się ta sytuacja? To mówisz jej wprost "ale ja nie chce się spotkać z xxx, tylko z Tobą"! Jak dalej nie chce sam na sam to się nie spotykasz - albo wszystko, albo nic.