Witam
Mam dylemat co robić w tej sytuacji dziewczyna która znam 5-6 lat ostatnio sama się do mnie odezwała i zaczęła mnie bajerować.Znałem ją wcześniej tylko dlatego że chodziłem z jej siostrą ( z którą już nie chodzę od 3 lat jak nie lepiej) a z nią nigdy nawet nie rozmawiałem dłużej niż 5 minut.Jedynie co widywałem ją na imprezach ale tam jedynie cześć i nic więcej.Nie wiem o co jej chodzi czy ona na prawdę ma na mnie ochotę? Fakt brzydki nie jestem podobam się dziewczynom w klubie zawsze wyróżniam się z tłumu fajne ciuchy trochę eleganckie po prostu do tego klubu co ja widywałem to może ja się jedynie tak ubieram i czasami trafi się jeden gość jakiś a reszta to dres ewentualnie jeansy i koszula ale mniejsza o to,chodzi mi o to czy ona coś chce ode mnie i na prawdę jej się podobam czy po prostu chce mną się zabawić.Nie znam jej na tyle żeby to stwierdzić.Może ktoś miał podobny przypadek?
A co my jesteśmy wyrocznia delficka czy wróżka żeby wiedzieć co jej siedzi w głowie?

Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
No właśnie nie ja też nie.Ale może macie większe doświadczenie niż to chociaż jakieś rady jak sprawdzić ją czy jej zależy czy ma w tym inny cel.Np udowodnienie koleżankom że może mieć każdego bo już kilka dziewczyn próbowało mnie mieć ale ja wybredny jestem ale ta akurat jest fajna
To może, że tak delikatnie zasugeruję... umów się z nią?
Ja bym się nie nastawiał na nic jak na razie. Do łba mi się to wpoiło dopiero jakiś miesiąc temu. Rób to co zawsze i nie zaniedbuj swoich obowiązków i hobby bo jakaś laska się do ciebie odezwała.
Dąż do spotkania i działaj, bez chorych iluzji i późniejszych rozczarowań.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Spotkanie to ona już mi dwa razy proponowała a dopiero mam z nią większy kontakt od dwóch dni.Nie nastawiam się właśnie na nic.I nie stawiam jej na 1 miejscu.To mam już się z nią spotkać czy jeszcze poczekać ?
Nie nastawiasz się, to w takim razie czemu temat akurat w tym dziale?:>
No, spotkaj się z nią póki gorąca. Jak sama proponuje, to to wykorzystaj, będziesz przeciągać - zainteresowanie spadnie
Bo nie wiedziałem w jakim dziale miałem ten temat założyć.Na portalu już jestem dłuższy czas ale jeszcze o nic nie pytałem bo tylko czytałem blogi podstawy itd.
Mamy wspólnych znajomych i z jednej strony to jest delikatny minus dlatego że o tej dziewczynie różne nieciekawe słowa chodziły tylko z doświadczenia wiem że takie gadanie przez kogoś i obgadywanie ma czasami zero w sobie prawdy i nie wiem co mam robić.Nie chcę tez zadawać się z osobą która miała nie wiadomo ilu i wszyscy o tym wiedzą jeżeli to prawda
To że mamy wspólnych znajomych nie przeszkadzam mi.
Atrakcyjność może delikatnie ale to tylko na 1 spotkaniu delikatna trema ale ogólnie później nie mam problemów z rozmową
Co masz do stracenia spotykajac sie z nia? Nastaw sie na zabawe i w trakcie spotkania ocenisz czy faktycznie na Ciebie leci:p
Raczej nic i spotkam się z nią.Ale w następnym tygodniu na początku bo wcześniej brak czasu bo nie mieszka też blisko mnie.
OK
dzięki za rady 
OK doszło do 3 spotkań niby 1 fajnie wszystko buziaczki itd kina nie było.Ale teraz zachowuję się jakoś dziwnie czasami napisze do mnie smsa ja jej odp i ona nie odp (zaznaczę że nie lubię pisać sms) i nigdy nie piszę do niej 1.Potrafi nie odzywać się cały dzień a jak napisze i ja odp to ona nie odp.Nie wiem o co jej chodzi na każdym spotkaniu wspomniała o tym ciekawe co by zrobiła jej siostra jakby nas razem zobaczyła teraz a ja jej pow ze mnie to nie obchodzi bo tamto to jest przeszłość sama porusza jej temat nie wiem w jakim celu.Mam zamiar z nią się teraz spotkać i jej pow zeby powiedziala mi o co jej tak na prawde chodzi.I zakończyć to znajomość jeżeli się nie określi.
A powiedz Ty mi, siostry mieszkają razem z rodzicami?
Bo jeśli tak, to jak sobie wyobrażasz, spotkania w rodzinnym gronie, Ty, Ona, jej siostra i rodzice?
Dla mnie takie mixy, to jednak trochę za dużo...
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
To są siostry cioteczne i wg niej nawet się ze sobą nie odzywają to nie jest bliska rodzina.