Siemka, mam nową znajoma w swoim gronie, która jest taką "księżniczką". Każe nosić torebki, uderza w ramie jak coś jej nie pasuje. I moje pytanie jest co zrobić z tym uderzaniem? Do tej pory jej oddawałem (oczywiście trochę lżej
), ale dziś coś narzekała że trochę za mocno
. Dalej uderzać i mówić że nie przestanę dopóki ona się nie ogarnie czy zamiast tego jakieś łapanie za boczki? Trochę głupie pytanie, ale chciałbym poznać Wasze zdanie.
A weź ją walnij w pysk i zobaczymy co się stanie. No w końcu kobiety pragną równouprawnienia.
EDIT: tak na serio jakby mnie jakaś księżniczka uderzyła w ramię więcej niż raz bo jej się coś nie spodobało skomentowałbym to tak "chyba cię pojebało maleńka, nie rób tak" z poważną miną i zniesmaczeniem. Przestanie, bo zrobi jej się głupio.
A lekcje z przyry odrobione?
I to mi starczy haha. Dzięki
wyjeb jej byka i powiedz, że Cie poniosło
Pomijając te całe dziecinne bicie... nosisz jej kurwa torebkę? A co Ty Tinky Winky jesteś? Jak ma za ciężko, to niech w niej zrobi porządek...
Haha ja? Nawet tej torebki nie dotknąłem. Hmm, to był "argument pokazujący jaką ona jest "damą"
"Wyjeb jej byka i powiedz, że Cię poniosło"
Gdybyś miał wątpliwości to Zidane w finale Mistrzostw Świata pokazał jak to się robi.
Na studiach w grupie była taka "księżniczka". Kazała nosić torebki, jak usiadła z kawą, to wysyłała kogoś po cukier, w palarni kazała odpalać sobie fajki itp. Jak ktoś odmawiał, to waliła tekstami "ale jesteś chamem. Jestem dziewczyną, mnie trzeba traktować z szacunkiem". Jedni ulegali, inni nie, ale męska część grupy w większości była na jej zawołanie. Raz usiadła na przeciwko mnie i powiedziała, żebym jej umalował paznokcie. Ja powiedziałem, że bardzo chętnie to zrobię. Wystawiła rękę i jej umalowałem, nie paznokcie, ale całą dłoń.
Nie wiem czy moje zachowanie jest warte naśladownictwa, ale uważam, że czasem danie komuś nauczki wyjdzie tej osobie na dobre 
Nie wiem dokładnie jakie miała wady jako osoba, ale fakt, że biegała wolniej ode mnie zadziałał na moją korzyść. Później ja miałem względny spokój, a ona jakby się trochę ogarnęła