Witajcie,
Na wstępie chcę zaznaczyć, że nie interesują mnie umoralniające teksty, moje sumienie to moja sprawa.
Jestem w związku od ok. 2 lat, jest nam ze sobą dobrze, jest seks itp.
ALE!
Jestem w grupie na studiach z pewną koleżanką która niesamowicie ale to niesamowicie mnie pociąga fizycznie, po prostu mam na nią ochotę za każdym razem jak ją widzę na zajęciach.Niezależnie od dnia. Masakra. Sama dawała mi kiedyś bardzo jasne sygnały, że jest zainteresowana rozwinięciem tej znajomości. Nie interesuję mnie zmiana kobiet, nie za bardzo pasuję mi w niej kilka cech charakteru , interesuję mnie tylko seks.
Ona wie, że jestem w związku. Moje pytanie brzmi jak poprowadzić tą znajomość tylko do łóżka bez obiecywania jej nic więcej? Jasne, może się nie udać ale dopóki nie spróbuje to się nie dowiem. Wziąć na luźną randkę i masowo stosować dotyk i nawiązania do spraw łóżkowych? Zawsze dążyłem do związku, a w tym przypadku tylko do seksu więc do końca nie wiem jak "zacząć od dupy strony". Jak również zbijać teksty odnośnie mojego związku , dziewczyny?
Najchętniej zrobiłbym z niej fuckfriend, tylko proszę bardziej doświadczonych kolegów jak tą sprawę rozpocząć bez spłoszenia.
Pozdrawiam
Pierdolnij się w łeb
Jest nam dobrze, ale.. to po chuj z nią jesteś? Może pora napisać, czegoś nam brakuje i.. I dopiero pytać o rady !
Żal
Kierunek przód przez całe życie !
Ta strona przez takich użytkowników to żal
Kierunek przód przez całe życie !
Chcesz powiedzieć że związałeś się z laską, która Cię nie pociąga?
Jak to jak. Powiedz jej dyskretnie gdzieś na zajęciach że fajna z niej dupa i możecie się ruchac, ale nic więcej bo masz dziewczynę. Po takim directie zadziała na bank. Gwarantuje że pokazie ci godz 14.50.
Wiem bo tak mówił na YT Paweł Grzywocz
Wygrywasz, albo się uczysz.
Żyj tu i teraz.
Rozumiem ze chcesz zdradzic swoja dziewczyne I nadal z nia zostac. Wybacz ale ci nie pomoge. Inny wymiar sprawy mialby wtedy kiedy bys z nia zerwal I wtedy dokonal czynu ale brak ci jaj bo boisz sie zostac sam.
A podobno to baba nie puści jednej gałęzi, dopóki nie złapie następnej. A tu proszę, kolejny facet szukający okazji do zdrady. Nie pociąga Cię Twoja kobieta, wieje nudą, to się z nią rozstań, a potem szukaj atrakcji, gdzie tylko chcesz. Ludzie nie mają jaj, aby przyznać się do własnych uczuć, potrzeb i tego, czego im brakuje w związku.
Spotykaj się, rozmawiaj, eskaluj jak z każdą inną panną. W razie jakichś pytań odnośnie twojej dziewczyny rzucasz, że przecież nie robicie nic złego i przeramowujesz kobite tak, że to ona ma chcice. Ważne, żeby działać bezpośrednio i się nie pierdolić w tańcu, jak zobaczy, że masz dygoty na myśl o twojej obecnej to jesteś skreślony.
Swoją drogą uważaj, bo to cienki lód
Spotykaj się, rozmawiaj, eskaluj jak z każdą inną panną. W razie jakichś pytań odnośnie twojej dziewczyny rzucasz, że przecież nie robicie nic złego i przeramowujesz kobite tak, że to ona ma chcice. Ważne, żeby działać bezpośrednio i się nie pierdolić w tańcu, jak zobaczy, że masz dygoty na myśl o twojej obecnej to jesteś skreślony.
Swoją drogą uważaj, bo to cienki lód
dubel.
"Sama dawała mi kiedyś bardzo jasne sygnały, że jest zainteresowana rozwinięciem tej znajomości." - więc na jakiej podstawie uważasz, że ją spłoszysz?
Skoro jej się podobałeś, możliwe, że wystarczy, jak zaczniesz wysyłać dwuznaczne sygnały, a sama do Ciebie przyleci.
"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler
Nie ma to jak kubeł zimnej wody. Macie racje Panowie, cycki mi obraz przysłoniły. Nie będę zgrywał ch** i cwaniaka i się ogarnę. Dziękuję.