Witam, ostatnimi czasy na domówce, już po dłuższej degustacji, dołączyła do nas koleżanka z liceum, i od razu przysiadła się koło mnie i zaczęła wypytywać co tam u mnie i że w ogóle ze sobą nie rozmawiamy itd. (IOI, przynajmniej tak mi się wydaje), później poprosiła mnie o nr telefonu, więc jej podałem. Gdy już odpoczywałem w pozycji pół leżącej poprosiła mnie żebym się przesunął lecz odparłem, że i tak mam mało miejsca, robiła lekkie kino, reszty nie pamiętam. Jak już miała się zbierać było KC (ona zainicjowała). W międzyczasie dostałem smsa żebym "koniecznie" się do niej odezwał. Następnego dnia napisałem do niej o co chodzi na co odpisała że mógłbym czasami się od tak odezwać. Co robić? Dodam jeszcze, że przy każdej okazji (imprezy itd) mówi o tym, że nie utrzymujemy kontaktów. Pozdrawiam.
Widocznie zależy jej na kontakcie. Sytuacja raczej prosta -bajeruj xD
"Ci co chcą, a nie biorą nie mają nic..." DGE
Jak widać jest zainteresowana i to bardzo. Więc zadzwoń do niej i umów się na spotkanie. Ale zanim pójdziesz przeczytaj sobie piątą lekcje Gracjana, najlepiej dwa razy. Jak przeczytasz to zrozumiesz o co mi chodzi.
Myślę,że chce żebyś jej wypral skarpetki geniuszu....
Kurwa czego ona może chcieć...?!
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Teraz dużo lepiej się czuje wiedząc na czym stoje, dzięki.
Masz ułatwione zadanie, ponieważ ona jest Tobą zainteresowana.
Teraz od Ciebie zależy, ile z nią osiągniesz.
Pamiętaj, aby być sobą, ale także aby sie nie sfrajerzyć.
Przeczytaj sobie lekcje Gracjana.
Pjona !
nie wierze ze powstaja tak bezsensowne tematy...
"Strach" to tylko rzeczownik
lcklcno nie chce Cie obrażać ale trzeba być chyba po prostu głupim żeby nie widzieć ze dziewcznyna na Ciebie leci...
Dzięki za słowa otuchy x D. Jeszcze jedna sprawa, a mianowicie dosyć długo muszę czekać na jej odzew kiedy wyśle smsa (nawet 2 godz co dla mnie jest dziwne), później już jakoś leci. Zamierzam się z nią spotkać w następnym tygodniu i zacząć działać.
EDIT: Na 90% dziewczyna ma chłopaka, co więcej znam go osobiście. Nie wiem czy jest sens się w to angażować.
ad. EDIT - my też nie wiemy. Rzucić monetą?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Człowieku,
Po co ty tracisz czas na takie pytania?
WYJAZD DO NIEJ!!!!!!!!!!!
Kurrczaki, sama się do Ciebie garnie farciarzu
Podoba Ci się ona? Jak tak weź ją w obroty panie 
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Panowie, proszę o dalsze opinie , opiszę w skrócie drugie spotkanie z koleżanką. Ostatnimi czasy kolega obchodził urodziny, na które zostało zaproszonych kilkoro znajomych. Zjawiła się także ona, trochę spóźniona. Powoli towarzystwo się rozkręcało, nadeszła pora na fajkę, zaczęliśmy palić i rozmawiać (dodam, że zapraszałem wcześniej ją na domówkę do siebie, ale nie mogła przyjść(?) ), ktoś wspomniał kiedy powtórka z rozrywki i wtedy nawiązał się dialog:
[Ona]: tym razem jak będziecie organizować i mnie zaprosisz to przyjde
[Ja]: jak będzie miejsce to może cie zaprosze
[O]: no wiesz co?
Zcząłem się śmiać, ona powtórzyła to znajomym.
Później kolejna przerwa na fajkę, na którą się spóźniłem, zobaczyłem że nie ma mojej kurtki, okazało się że ona ją ma:
[J]: już wiem kto zwędził mi kurtke, jak bede chory to ponosisz odpowiedzialność
[O]: już ci oddaje
[J]: już za późno
Jak skończyła fajke to mi założyła na głowe kurktke i wróciła do środka. Na którejś z koleji przerwie na fajke ktoś powiedział "lcklcno jest zajebisty" wtedy ona "ciężko jest być zajebistym prawda lckcno?" i kino z jej strony odpowiedziałem "nie wiem". Przewijamy w przód, kiedy już impreza rozniosła się na całe mieszkanie poszedłem sobie do kuchni i usiadłem na podłodze i rozmawiałem z nowo poznanymi i starymi koleżankami, długo nie czekałem i przyszła ona i usiadła obok mnie, miałem w ręce piłkę do baseballa i nią się zachwycałem przy niej, wyrwała mi kulę i nie
chciała oddać, rozmawialiśmy sobie. Dalej rozpoczęła się rozmowa na temat "czemu się do niej nie odzywałem i czemu nie miałem jej numeru" odpowiedzialem:
-kontakty do ludzi z liceum zbierałem w pierwszej klasie, (przepisała się do klasy na drugi rok) i że niestety się nie załapała.
Spytała czemu nie patrze jej się w oczy kiedy rozmawiamy i traktuje ją lekceważąco (ja patrzyłem przed siebie i w sumie słuchałem rozmowy reszty zgromadzonych), zapreczyłem temu, że ją ignoruje.
Jeszcze chwile rozmawialiśmy i wtedy;
[O]: Chcesz mi coś powiedzieć?
[J]: Co mam ci powiedzieć?
[O]: No nie wiem
[J]: to skąd ja mam wiedzieć?
co chwila pytanie się powtarzało, nie uzyskała odpowiedzi, powiedziała "zjebałeś" kilka razy wstała i poszła chyba do toalety, pomyślałem co zjebałem i myśle że chuj tam, usiadłem sobie na fotelu w kuchni, siedziałem i dumałem i po chwili przyszła ona i usiadła mi na kolanach, KINO, dalej to samo pytanie czy chcę jej coś powiedzieć, dalej bez odzewu, wtedy nadszedł czas na ST z jej strony:
[O]: lcklcno a ty masz dziewczyne?
[J]: nie mam, ale nie narzekam na samotność (...)
[O]: aha, to spoko
Rozmawialiśmy i została polana kolejna kolejka, dostałem kielona do ręki i tuż przed toastem wzięła mi go z ręki, wypiła i poszła spać, powiedziala dalej, że zjebałem i poszła spać, bo się upiła(?).
Jakie wnioski? Dzięki i pozdrawiam.
o ja pierd... Ty jesteś gejem? Nie no! Spoko... jesteśmy tolerancyjni, pomożemy Ci poderwać Romka... Tylko to powiedz, bo to szalenie istotne...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Naprawdę "zjebałeś". Dziewczyna na ciebie leci, a ty przesadzasz z tym olewaniem. Chyba, że ci się nie podoba, ale w takim razie po co ten temat?
lcklcno o kur... wkręcasz nas?No powiedz ze wkręcasz.Stary mogłeś całowac, złapać za reke zaprowadzić do pokoju i robic co chcesz...Czy ty nie widzisz tego.Nie no ja nie wytrzymam.Wydaje mi się że podoba Ci sie ta dziewczyna(inaczej byś o niej nie pisał)a ty nawet nie podejmujesz działania.Kur... ludzie trzymajcie mnie...
AAaaaaaaaaaaAAAAAAAaaaaaaaaaaaa co z nim jest?
Laska napalona jak arab na kurs pilotażu. Zastanów sie stary czy ty czegoś od niej chcesz czy nie ;D
Nie wierze, już mnie nic nie zdziwi. lcklcno uważaj na nią, bo ma większe jaja od twoich
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Heh, dziękuje za opinie.
haha czytam i czytam i myślę, że albo to prowokacja, albo dopiero zaczynasz swoją przygodę.
Jeśli zaczynasz to wiedz, że dobrze zrobiłeś dużo rzeczy takich jak dowód socjalny, dhv(koleżanki z którymi gadałeś), masz też zainteresowania(beseball), więc ona uznała Cię za atrakcyjnego i jeśli Ci się podoba(bo tego nie pisałeś czy tak jest) to powinieneś ją pocałować np. po 2gim czy 3cim kinie z jej strony rozpoczętym.
Powodzenia!