Witam, ostatnio pisałem z pewną dziewczyną wszystko ok (nie ta spamerka z fejsa
). Parę razy zaproponowała spotkanie, tylko ja nie miałem czasu, obowiązki domowe i szkolne. Później czas już miałem, ale jakoś zerwaliśmy trochę kontakt. Więc planowałem go w krótkim czasie odnowić i startować. Tylko w realu nie na fejsie. W tym samym dniu byłem z trzema kumplami na mieście. Widziałem ją z daleka uśmiechnęła się do mnie, ja to odwzajemniłem. Następnie jednemu kumplowi odbiło i napisał do niej. Że ja niby powiedziałem że chcę się z nią spotkać i ją zerżnąć. I mało tego jeszcze to nagrać. Później cisza przed burzą. I w tym samym dniu napisała mi że bym już do niej więcej nie pisał. I nie wiem czy to jej jakaś gierka, czy mówiła poważnie, lub może znudziło się jej czekanie na mój wolny czas.
To jest kolega ? Buc pierdolony za takie coś powinien tylko w ryj dostać, z zazdrości kogoś oczerniać, nie ma co, z daleka od takich ludzi ...
Jeżeli ona wierzy w takie bzdury bez chociażby dania Ci szansy wytłumaczenia to wybacz...odechciewa się starać w takich chwilach.
Mogłeś jej nie zlewać wcześniej, a tak masz teraz problem. Rozumiem ze są obowiązki ale chyba da rade wyłuskać godzinę lub dwie w ciągu dnia szczególnie jak jeszcze pewnie nie pracujesz.
A ten kumpel to nie kumpel tylko podła świnia.
Jesteś niestety w takim wieku, gdzie dziewczyny są bardzo wyczulone na takie bzdury. Większości to mija
Sic Luceat Lux
"Następnie jednemu kumplowi odbiło i napisał do niej."
Skąd o tym wiesz? I skąd wiesz co napisał?
Powiedział mi jak już odjeżdżałem z parkingu. A nie chciało mi się gasić moto i przy wszystkich nawalić mu garści. Wiadomo dużo ludzi wychodzi ze szkoły w tym nauczyciele.
A ten gość ogólnie nie jest odważny. Popisuje się tylko itp. Jak do dziewczyn startuje to tylko przez FB i do takich z daleka. I często się okazuje po czasie że dziewczyna z którą pisał ma chłopaka i później chodzi wku******. Ale to wiadomo jak to jest ze znajomością na odległość
No nie wiem, czy by mu się nie przydał przekład ręczny z języka polskiego. Wzięłabym delikwenta za barchaty i przyprowadziła do tejże dziewczyny żeby odszczekał.
Ostatnio kolega wysłał do dziewczyny z mojej komórki że jest podniecająca, i co powie na sex ;p Troche się fochała, ale i tak weszło mi Kc na spotkaniu ;p Nie martw się ;D
Czy z tematu zostało usunięte pytanie "Lać kijem czy gołe pięści?"?
Bo widzisz, ona Cię nie zna, i ma tylko wyobrażenie Ciebie na tę chwilę, wiec nie oczekuj cudów, a dwa, kolega Ci nie pomógł, bo czemu ma mu nie wierzyć, przecież nie zna..
Napisz jej tylko, że powinniście się spotkać i tyle, sama musi podjąć decyzję. Czasem są sytuacje, których nie przeskoczysz
YOLO.
Jak laska w takie coś wierzy, to nie jest raczej dziewczyna warta zainteresowania z Twojej strony.
A kolesiowi powinieneś oklepać ryj.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
Juz widze ta wartosciowa "kobiete", ktora zerwala zaloty bo jej jakis inny napisal ze drugi chce ja zerznac i nagrac.
Ja pierdole w jakim Wy sie obracacie srodowisku? Przeciez to problem rodem z gownianych paraseriali wspolczesnej tandetnej telewizji.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Po pierwsze:
powinieneś zrobić selekcję naturalną (jak dobrze powiedział powyżej Altair).
Po drugie:
lekkim negiem spraw by miała poczucie sumienia że, wierzy w takie gadki kumpli i że, nie chce z Tobą na ten temat porozmawiać i wyjaśnić. To powinno sprawić by zechciała z Tobą porozmawiać.
POWTARZAM!
Masz to zrobić NEGIEM. Nigdy nie proś.
Prawdziwemu mężczyźnie nie wypada.
Kobiety pragną tych, nad którymi nie mają władzy.
Możesz próbować to odkręcić ale to nie będzie łatwe. Nawet jak dziewczyna będzie skora Ci uwierzyć to próbując się zbliżyć będziesz miał pod górkę. Poza tym będzie kątem oka szukać kamerki więc masz przed sobą spore wyzwanie. Jeśli jest tego warta to próbuj. Z kolegą trzeba się odpowiednio rozliczyć