Chodzę z Nią od 2-3 miesięcy ale jakiś miesiąc temu zaliczyłem wpadkę, ponieważ trochę przedawkowałem alkohol na imprezie, gdzie poszedłem z Nią
Po tym incydencie oczywiście była zła, nie chciała nawet pisać. Raz udało mi się ją namówić na 5 minut spotkania z którego wynikło, że narazie zostaniemy przyjaciółmi bo ona ma już wszystkiego dość i chce odpocząć od związku. Przepraszałem ją jakiś czas ale nic nie ugrałem. Dopiero po pewnym czasie (niecałe 2 tygodnie bez żadnego kontaktu) napisałem do Niej normalnie, coś w stylu "Hej, co słychać" itp. Pisało się normalnie (gadka szmatka). W końcu ona zaczęła zmieniać temat, pisać, że przez Nią cierpię i wie, że to jej wina
Napisała, że mnie kocha ale chce odpocząć od związku i ma nadzieję, że nie będę szukał kogoś innego. Znam Ją od dziecka bo mieszkamy w tej samej okolicy. Jest to dziewczyna bardzo ułożona i pobożna. Teraz poszła na pieszą pielgrzymkę tygodniową. Piszemy co 2-3 dni czasami codziennie. Jak myślicie, coś z tego jeszcze może być?
Oo kurwa.. koło zapasowe.. strzeż się kolego.
A gdzie z nią chodzisz?
OCHŁOŃ. Mówisz "kocha" po 2-3 miesiącach "chodzenia"?
"W końcu ona zaczęła zmieniać temat, pisać, że przez Nią cierpię i wie, że to jej wina" - Typowe...
"Napisała, że mnie kocha ale chce odpocząć od związku i ma nadzieję, że nie będę szukał kogoś innego."
A ja mam mieszane uczucia... Nie ma czegoś takiego jak odpoczynek od związku ;p albo kogoś akceptujesz mimo wad, albo wkurwia Cie na tyle, że chcesz się odciąć. Ja bym sobie nie robił nadziei
Przeholowanie z % to nie jest jakaś zbrodnia chłopie, na pewno nie powód, żeby kogoś kopać w dupę, nie masz się o co obwiniać, problem leży gdzie indziej i tyle.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Sam raz przecholowalem z alko będąc z laska na imprezie po czym za tydzień zerwała(przez tel) ze mna bo się okazało że się najbardziej spilem. O dziwo inni poza mna i dziewczyna jarali ale chuj. Ja byłem tym bydlakiem haha.
Upic się każdemu zdarzy i zazwyczaj jak kobiecie żalezy to się pozlosci i jej przechodzi. Wracając do tematu, w związku nie ma żadnych przerw! Ona deklaruje odpoczynek od siebie ale Ty misiu masz nie latać za innymi tylko czekać na pania do czasu aż wroci z łowów i nie znajdzie jelenia. Ja po takiej akcji chlodno podchodzilbym do tej relacji bo smierdzi zerwaniem na kilometr. Taka pobozna? Rzeczywistość może być całkiem inną pomimo tego że znasz ją od dziecka
Pogadaj z nią że albo jesteście razem albo nie. Bez dziecinnych przerw. Będziesz miał wszystko na tacy.
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Odpoczynek po 2 miesiącach związku? Od czego tu odpoczywać jak to się na dobre jeszcze nie rozkręciło nawet. Nie nabieraj się na takie gadanie, przerwę to można sobie w pracy zrobić, a nie w związku. Jak laska ci mówi o przerwie to znaczy, że coś jej w tobie nie pasuje i odkłada cię na bok, ale ta "przerwa" to takie zabezpieczenie tzn. jak przez jakiś czas nie znajdzie nikogo lepszego niż ty to przyjdzie do ciebie i z radością oświadczy "koniec przerwy misiaczku, następna przerwa dopiero za miesiąc". Nie daj się nabrać, ona się teraz rozgląda za kimś innym. Obecnie nie jesteście parą, koniec kropka.
ona potrzebuje przerwy, ale jak już sobie odpocznie, masz byc koniecznie wolny, pod ręką i przylecieć, jak ona pierdnie? Coś to takie nie halo. tak jako opos myślę, że jesteś kołem zapasowym.
Jakby jej serio zależało, to nie szukałaby takich śmiesznych problemów na siłę. A to gadanie, że wie że cierpisz, to takie typowe podświadome pitupitu, żeby móc się przed sobą usprawiedliwić.
+na przyszłośc nie przepraszaj tyle:) powodzenia!
Kiedy słyszysz, że chce odpocząć, kulturalnie powiedz ze rozumiesz. I wypad do innej ''koleżanki'' !
Przechodziłem przez to samo. Ma chyba Tobą przesyt i musi zatęsknić. Druga opcja może mieć kogoś na boku. Jak się bzykaliście, ogólnie był kontakt fizyczny i nie było rutyny w spotkaniach to wróci ale myślę, że już nie warto dawać jej szansy bo "odpocząć" to można 10 minut po seksie i z powrotem zadowalać. A związek jest po to by nauczył Was partnerstwa, szczerości wobec siebie itp
Nie pier*ol, że masz pod górkę gdy zmierzasz na szczyt!
ciekawe tylko co Ona na tej pielgrzymce robi?
także wiesz...
Raz tak szła niedaleko mojej rodzinnej miejscowości. Maszerowali wprost do Częstochowy a po drodze nocowali w pobliskiej remizie. Takiej ilości zużytych prezerwatyw w jednym miejscu, co za nią zostawili to moje dziecięce oczy w życiu już nigdy więcej nie ujrzały
Tak jak Koledzy wyżej piszą, Jej propozycja jest niedorzeczna. Poza tym 2 miesiące to nie związek! jeszcze z przerwą 2tyg... sorry
Ty wiesz co się na pielgrzymkach wyprawia?
same pobożne rzeczy 
Słyszałem, że jest pobożna i ułożona. Nie ma czasu na takie rzeczy jak seks, nie mówiąc o tym, że macie przerwę...
Dozwolona jedna pozycja, na pielgrzyma
Przeprasza się jak coś tylko raz.
Miałem kiedyś taką wydawać by się mogło poukładaną. A to była jedno wielkie spaghetti syfu - więc Twoje argumenty przykro mi (choć i tak nie uwierzysz) na nic.
Co do przerw w związku proponuję prostą zasadę zero-jedynkową.
0 - nie jesteście razem
1 - jesteście razem
Fajne jest to, że deklarując 0 albo 1, jesteś mężczyzną. Każdy inny stan będzie świadczył o tym, że jesteś pizda - nie facet. A te duperela typu "kocham Cie" po 3 miesiącach to się już więcej tutaj nie wygłupiaj
Kolego uważaj tylko żeby z tej pielgrzymki nie wróciła razem z dzieckiem ;D
2 miesiące i odpoczynek od związku ? zauroczenie minęło i tyle
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Chłopakowi robicie wodę z mózgu. Może ze cztery są tutaj normalne odpowiedzi, które coś dodają wartościowego do dyskusji. Tworzycie scenariusze jak w Star Treku...
Moim zdaniem to dziewczyna ma kogoś innego na oku i chce zobaczyć co z tego może być, dlatego na Twoim miejscu bym ją spisał na straty i rozglądał się za inną. Zobaczysz czy po jakimś czasie sie sama odezwie czy dalej będzie "przerwa".
Co do jej "porządności" to może rzeczywiście tak jest ale mam dosyć duże doświadczenie z takimi dziewczynami i powiem Ci, że to rożnie bywa. Czasem dużo mówią, jakie to mają zasady, a w rzeczywistość bywa innaczej...zasada typu: jak wiatr zawieje. Druga sprawa, takie dziewczyny dośc często myślą i czekaja na księcia z bajki..
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Porządne są najlepsze.
Porządne i wstydliwe, co to porządnie się pieprzą i wstydzą odmówić
'ona ma już wszystkiego dość' - 'wszystkiego', czyli czego?
Tak w ogóle poprzednicy mają rację. Ja taką akcję odwaliłem na Woodstocku: poszedłem do wioski Szczecin ze znajomymi na chwilę żeby sobie coś zapalić (o czym jej powiedziałem), a jak już tam dotarłem to zadzwoniłem i powiedziałem, że za 10-15min będę. Jednak jakoś mnie melanż poniósł, że w ogóle zapomniałem o tym i poszedłem na koncerty, a moja oczywiście na mnie czekała, jeszcze jakiś mongoł się przypałętał do nich (była z koleżanką). Po jakiejś godzinie z hakiem jej napisałem w smsie, że ją kocham, po czym dostałem odpowiedź 'wal się kurwa' hehe, czego później żałowała, że takie coś mi wysłała, no ale była wzburzona, a ja się wcale nie dziwię. Przeprosiłem ją potem i jest dobrze. Jak się kogoś kocha to ile można być bez tej osoby wiedząc, że jest tuż obok i czeka? 'Twoja' panna leci w kulki, zapomnij o niej.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
z drugiej strony czytając wcześniejsze posty autora+ jakieś tam "drobne" problemy z alkoholem to aż mnie tak nie dziwi, że dziewczyna chce "przerwy"
może to co pisze to po prostu tylko humanitarne dobicie zwierzaka bez zbędnych komplikacji (to moja wina nie twoja itp)
they hate us cause they ain't us