Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kobiety- ich samoocena

14 posts / 0 new
Ostatni
o18n
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 89
Kobiety- ich samoocena

Dobry
Jak to jest z ich samooceną?

Ogólnie wiele razy czytałem, słyszałem że kobiety, nawet te najładniejsze, inteligentne mają często niską samoocenę, mają wiele kompleksów na własnym punkcie mimo np. znakomitej figury, różnych sukcesów w życiu. Są kobiety, które są bardzo pewne siebie, a mimo wszystko też mają różne kompleksy.
Skoro mają kompleksy i trafiają na faceta który im słodzi (nie non stop) to nie powinny być ucieszone? Dlaczego one się nudzą, mimo że mają niską samoocenę? Do tego dochodzi sprawa ludzi, którzy bardzo rzadko mówią komplementy. Oni nie mają szans na relacje z kobietami?
No i sprawa ludzi, którzy nie mówią komplementów, są badboy'ami często obrażają kobiety, a te cisną do nich. Wiadomo, ze badboy'e nie stawiają kobiet na piedestale, często je obrażają. Więc skoro ona ma kompleksy, nie słyszy nigdy komplementów, do tego facet jej ciśnie to nie powinna chodzić wkurwiona?

Wiem, że przy kobietach logika schodzi na dalszy plan, ale tak wogóle?

O odp. prosiłbym ludzi, którzy mają coś do powiedzenie, nie spamerów. Pozdr

Heh Laughing out loud

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Każdy ma jakieś kompleksy, bo nie ma ludzi idealnych.

Niektóre kobiety z bardzo zaniżoną samooceną mogą traktować komplementy jak próbę żartowania z nich, dokuczania im, ironizowania etc...

Panowie skąpiący komplementów mogą nad tym popracować, ewentualnie okazywać swój podziw/zachwyt/akceptację w inny sposób, niż rzucanie gładkimi słówkami.

Kobiety z zaburzonym postrzeganiem samej siebie i pochodzące z rodzin, gdzie nie chwaliło się dziecka, a jedynie krytykowało i oceniało, mogą szukać partnerów zachowujących się podobnie, gdyż są przyzwyczajone do takich zachowań ze strony bliskich osób.

Kasterian
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wielka Brytania

Dołączył: 2015-02-26
Punkty pomocy: 81

Ogólnie się zgadam ale zastanawia mnie fragment "Kobiety z zaburzonym postrzeganiem samej siebie i pochodzące z rodzin, gdzie nie chwaliło się dziecka, a jedynie krytykowało i oceniało, mogą szukać partnerów zachowujących się podobnie, gdyż są przyzwyczajone do takich zachowań ze strony bliskich osób.".

Skąd takie stwierdzenie?

Satrapes
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Włocławek

Dołączył: 2014-12-08
Punkty pomocy: 13

Przede wszystkim, aby komplement miał siłę kobieta musi uważać Cię za wartościową osobę. Ale to podstawy jak wiadomo. Co do kompleksów spójrz na ilość makijażu, cene ubrań i dodatki kobiety. Im więcej wszystkiego i do tego cena też spora tym większe kompleksy. Ale nie można mylić dbania o siebie z fałszywą pewnością. To samo tyczy się odwrotnej sytuacji. Kobieta, która jak menel wygląda nie musi być super pewna siebie.
Jeszcze co do stylu typowego bad boya. Ogólnie trochę krąże w okół tego stylu, ale wolę inne podejście. Jednak zasadę braku komplementów sam stosuje. Nie do końca dosłownie, ale zasadę postaram się opisać. Najładniejsze kobiety dostają multum komplementów za nic. Zatem brak ich z Twojej strony ciekawi je, a nie odstrasza. Oczywiście to nie znaczy, że masz żadnych nie dawać Wink

bali
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: POL

Dołączył: 2015-01-03
Punkty pomocy: 253

Myśle ze tu nie chodzi o to czy mowisz komplementy czy nie ale o to w jaki sposob to robisz. Jesli wychodzi Ci to zupelnie naturalnie, to beda sie czuły wyjątkowo, ale jeśli wychodzi tak jak byś odgrywał role w słabej sztuce... to i obić czerep niektóre potrafią.

Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.

Magon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-02-13
Punkty pomocy: 207

Ludzie, ale wy tu teoretyzujecie... bdb na kartkówce po prostu.

Badboy to, Badboy tamto, nie dawaj komplementów, etc.
To kurwa nie jest tak. Kobiety są próżne - lubują się w komplementach ale...
Komplement facet mówi, gdy kobieta na niego zasługuje, czy jest ładna, czy mniej ładna, jeśli zasługuje, to pierdol forumową teorię i powiedz Jej, że wygląda tak czy inaczej, albo że robi wrażenie, że coś cenisz.
I nie jest tu żadną wiedzą tajemną, że szczery komplement się Jej spodoba, a komplementowanie nieszczere uzna za nic nie warte.

Z resztą, to samo działa w drugą stronę, my - faceci - też lubimy być doceniani, ale pomyślcie sami, jak się czujecie, gdy słyszycie ciągle to samo (np. ale przypakowałeś - ostatnio nagminne "pierniczenie" u moich znajomych na mój temat - bez znaczenia kobiet czy mężczyzn), w pewnym momencie odnosicie wrażenie, że coś jest nie tak.

Ogólnie, kobiety ciągną do mężczyzn, którzy coś sobą prezentują - mają własne życie, zainteresowania, cele do osiągnięcia.
Z reguły jest tak, że jeśli masz jakiś cel, do którego dążysz, to zachowujesz dystans do poznawanych ludzi - stąd to wrażenie "Badboya", który nic nie musi i któremu na niczym nie zależy - kurwa zależy mu, tylko na własnych celach, a nie usilnym szukaniu akceptacji otoczenia.
Z drugiej strony, gdy znasz sporo kobiet, to nie masz ciśnienia na żadną, one to widzą i to też Je kręci (każda chce być wybrana, a nie wybierać).
Przerabiałem to nie raz, mam taki a nie inny styl życia, coś chcę osiągnąć, do czegoś zmierzam, znam dużo kobiet, nie mam ciśnienia.

----------------------------------------

"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."

bali
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: POL

Dołączył: 2015-01-03
Punkty pomocy: 253

Odpowiedź wyczerpuje temat... i to nie tylko ten a jakąś połowe nowych tematów powstałych nie dawno na forum Smile

Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.

Dedal
Portret użytkownika Dedal
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 230

Akurat odpowiedź na te pytania jest dosyć prosta. Komplementy to chleb powszedni, kobiety słyszą je dosyć często, szczególnie w dzisiejszych internetowych czasach, to tylko chwilowo połechtane ego. To obecność faceta, to jak ją traktuje, jakich emocji jej dostarcza sprawia dopiero że czują się docenione, a ich samoocena rośnie.

Jeśli chodzi o atrakcyjne panny z zaniżoną oceną, jest to wypadkowa wszechobecnego spizdowacenia facetów. Różnie to bywa, ale zdarza się że atrakcyjne laski (szczególnie w wieku licealnym i studiach) zwyczajnie nie są podrywane. Są obiektem westchnień do którego nikt nie odważy się podbić, bo delikwentom brakuje jaj. Taka dziewczyna widzi swoje koleżanki cieszące się powodzeniem, a w jej głowie rodzi się ziarno niepewności, które z czasem rośnie coraz bardziej. Jeśli jest młoda, w głowie siano, a hormony wariują to takim myśleniem sobie może równo napsuć w głowie i powstaje problem.

Mamy takie szczęście (w nieszczęściu), że w obecnych czasach doszło do dramatycznego osłabienia męskiej pozycji. Pomijając już trendy na bycie wrażliwą pizdą, trzeba odnotować nie tylko żałosną pewność siebie w kontaktach z kobietami, dzisiejszym facetom brakuje naturalnych męskich instynktów które od zawsze oddziaływały na potencjalne partnerki. Kobieta chce widzieć w mężczyźnie postać dominującą, kogoś silniejszego od niej, kogoś w kim można znaleźć oparcie, ale także kogoś kto potrafi ją zerżnąć i dostarczyć gigantycznych dawek emocji. Stąd też ten popularny stereotyp "Bad Boya" który ma wyjebane, traktuje laski jak szmaty a one lgną do niego jak muchy. Takie przypadki oczywiście się zdarzają, ale stereotyp ten rozmija się z prawdą, taki facet jest zwyczajnym bucem i nie ma szans w konfrontacji z pełnoprawnym mężczyzną, który być może i jest "bad boyem" w życiu ale kobiety traktuje z należnym szacunkiem.

odlotowy
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-02-18
Punkty pomocy: 76

Żyjemy w czasach kiedy to kobiety przebierają w mężczyznach, a nie na odwrót. Jakiekolwiek komplementowanie kobiety - zasłużone czy niezasłużone, czy też konieczne albo wypada z grzeczności - moim zdaniem nie ma kompletnie sensu.
Wbrew wszelkim pozorom kobiety mają wysoką samoocenę - przynajmniej te, które ja spotykam i poznaję. Jest to efekt zmian w jej życiu, osobowości, wpływ otoczenia i jej najbliższych. Trzeba jednak rozpatrzyć dwie możliwości - kobieta jest już na etapie większej otwartości do mężczyzn, albo nadal jest suką i nie ma widoków na zmianę. To, że jest suką wynika właśnie z bardzo wysokiej samooceny. Nie będzie ciągnąć do faceta, który ją komplementuje, tylko do typa, który na chama właduje się jej na chatę i po alkoholu zerżnie tak, że będzie widziała gwiazdki. Takie wręcz uwielbiają zajętych mężczyzn, może nie latają za nimi ale dają do zrozumienia, że są zainteresowane znajomością z nimi. A jak jeszcze facet z pieska przemienia się w badboy'a, to sukces murowany zarówno po jednej jak i drugiej stronie. Badboy nie będzie komplementować w sposób romantyczny suki, tylko będzie jechać na podtekście seksualnym. Podczas kiedy taki piesek - przypadek zaobserwowany w towarzystwie - po podtekstach seksualnych zostaje spuszczony w kiblu na zawsze. Ale dochodzi do tego jeszcze kwestia jak są przedstawiane te podteksty. Wiadomo, że nie ma złych technik, są tylko techniki źle stosowane.
Wychodzę z założenia, że jak chce mieć kobietę tylko do łóżka, to nie komplementuje jej - chyba, że podoba mi się jej dupa, to zarzucam sieci i po chwili okazuje się, że trafiam na sukę. Suki są prostsze w obsłudze.
Pozdrawiam

Kasterian
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wielka Brytania

Dołączył: 2015-02-26
Punkty pomocy: 81

Wszyscy zajebiście generalizujecie. Jak już chcecie tak pisać to używajcie słów typu "większość dziewczyn które poznałem" albo "po tym co zaobserwowałem"... a nie pierdzielicie, że "kobieta jest taka albo taka i to wynika z tego i tamtego". Takie mądrości wyssane z palca pasują mi do 15 latków i ich rozmów o kobietach.

Crave Raven
Portret użytkownika Crave Raven
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-03-10
Punkty pomocy: 4

Siema

W takiej sytuacji spróbuj spojrzeć z ich perspektywy. To dziewczyny są zazwyczaj podrywane, a nie na odwrót. Badboye, którzy obrażają kobiety, z miejsca przestają być badboyami, stają się po prostu ludźmi chamskimi. Myślę, że samoocena często odzwierciedla pozycję społeczną w jakieś większej grupie, np. w szkole.
A słodzenie... nikt chyba tego nie lubi. To jest po prostu irytujące, co innego jakiś dobry komplement wpasowany w sytuację, który ucieszy kobietę, ale i tu przesadzać nie należy.
Czyli, odpowiadając na Twoje główne pytanie: jest różnie i wiele czynników to determinuje, w największym stopniu chyba pozycja społeczna i środowisko, w jakim zostało się wychowanym.

Pozdro Wink

,,Marzenia powinny fruwać, a ambicje chodzić."

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Dlaczego ci mogą do tamtych, a tamci nie mogą do tych, a jeszcze inni mogą z tymi, a z tamtymi nie mogą... Kalibracja, albo licz na farta.

TravisPUA
Portret użytkownika TravisPUA
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-08-12
Punkty pomocy: 22

Osoby ktore sa tzw badboyami jak to okresliles po prostu sa interesujacy, to osoby ktore sa bardzo pewne siebie, nie musza komplementowac i sie podlizywac jak 90% facetów dlatego są pożądani przez laski. Ciężko jest ich rozgryźć i zawsze dostarczają masę emocji zarówno pozytywnych i negatywnych. Tak jak napisales nie mozna probowac zrozumiec tego w logiczny sposob

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"Są kobiety, które są bardzo pewne siebie, a mimo wszystko też mają różne kompleksy."

No dobrze, ale piszesz o kobietach czy o dziewczynach ? Bo istnieje zasadnicza różnica między tym jak zachowuje się kobieta, a czego oczekiwać po dziewczynie. Sądząc z twojego wieku to pytasz o 19 latki. Poza tym to jest bardzo ogólnie napisane i niewiele z tego wynika. Jak oceniasz to, że ktoś ma kompleksy albo ich nie ma ?

Na co dzień obserwuję pewną kobietę, tzw. kobietę sukcesu, która ma szmalu jak lodu, wydaje kupę kasy na wakacje, kosmetyki, zabiegi, itp. ALE jest od wielu lat samotną matką i całkiem niedawno rzucił ją bogaty młodszy facet. Generalnie dla niej to już jest koniec kariery, ale żeby głupio publicznie nie wyglądało to chodzi z podniesioną głową. Chude to takie, podstarzałe i widać, że nieszczęśliwe, ale dumne to jak paw. Dlaczego ? Bo to jest taki mechanizm obronny. Samotna baba w wieku około 40 lat, tzw. kobieta wyzwolona, już nie ma wyjścia i udawanie, że nadal ma twarz to jedyne co jej w życiu pozostało. Gra pozorów i nic więcej. Powaga. Ona ma problem bo za seks będzie musiała płacić. Uczucia już nie otrzyma bo za stara - ergo widziała wszystko, wielu miała i żaden już jej nie zaimponuje. Taka baba jest "kobietą sukcesu", ale kipi od niej ładniej przypudrowanymi kompleksami. Mistrzyni w zakładaniu maski. Ale pewnie nie o takich kobietach piszesz.

"Skoro mają kompleksy i trafiają na faceta który im słodzi to nie powinny być ucieszone?"

Skoro mają kompleksy to komplementy nic nie zmienią bowiem dobrym słowem to Ty będziesz pompował jej poczucie wartości. A by problem wyeliminować to one same muszą zacząć siebie postrzegać inaczej. W przeciwnym razie nic się nie zmieni.

Tak właściwie to o co pytasz bo opis jest na tyle ogólny, że trudno wyłapać o co właściwie się rozchodzi ? O to czy babę da się uszczęśliwić ? Otóż nie da się (no, da się, ale na jakiś czas). I szkopuł polega na tym by to zrozumieć i się tym nie przejmować, a robić swoje. Jeszcze taki się nie znalazł by babie dogodził i Ty się tym nie przejmuj.